| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Praca i ubezpieczenia > Firma nie zawsze zapłaci za skutki wypadku przy pracy

Firma nie zawsze zapłaci za skutki wypadku przy pracy

Pracodawca może ponieść odpowiedzialność finansową za skutki wypadku przy pracy na zasadzie ryzyka. Zasada ta nie znajdzie jednak zastosowania, jeśli szkoda została spowodowana wskutek siły wyższej, wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą pracodawca nie ponosi odpowiedzialności.

Należy stwierdzić, że osobami trzecimi nie będą inni (poza poszkodowanym) pracownicy, osoby wchodzące w skład organów przedsiębiorstwa, inne osoby bezpośrednio lub pośrednio włączone w ruch przedsiębiorstwa (np. osoby zatrudnione w przedsiębiorstwie, pomocnicy, podwykonawcy). Za osoby trzecie - w rozumieniu art. 435 k.c. - można natomiast uznać np. klientów przedsiębiorstwa.

Podobnie jak przy poszkodowanym wina osoby trzeciej jest tylko wówczas przesłanką wyłączającą odpowiedzialność pracodawcy na podstawie art. 435 k.c., gdy ma charakter wyłączny. Jeśli osoba trzecia nie zostanie zidentyfikowana, wówczas pracodawca nie uwolni się od odpowiedzialności. Anonimowość sprawy nie pozwala bowiem na ustalenie, czy należy ona do osób, za które pracodawca odpowiada, a ponadto wina musi być przypisana konkretnej osobie (por. wyrok SN z 18 października 1982 r., I CR 160/82,OSPiKA 1985/12/224 i wyrok SN z 8 listopada 1988 r., II CR 315/88, OSPiKA 1990/4/217).

PRZYKŁAD

BEZ ODPOWIEDZIALNOŚCI PRACODAWCY NA ZASADZIE RYZYKA

Pracownik wniósł o zasądzenie od spółdzielni mieszkaniowej renty wyrównawczej oraz zadośćuczynienia z tytułu wypadku przy pracy, wskazując, że pracodawca ponosi odpowiedzialność cywilnoprawną za skutki wypadku na zasadzie ryzyka. W ramach spółdzielni funkcjonowały bowiem jednostki pełniące funkcje techniczne wykorzystujące w większym zakresie siły przyrody.

Sąd ustalił, że powód świadczył w spółdzielni pracę na stanowisku konserwatora-elektryka. W dniu wypadku jego zadaniem było zamontowanie lampy oświetleniowej w piwnicy bloku na jednym z osiedli. Powód miał naprawić oświetlenie wraz z innym konserwatorem-elektrykiem. Jeden z nich niósł drabinę, a drugi oświetlał drogę, na końcu której było pięć schodów. Na jednym z nich powód poślizgnął się i upadł na wznak. W wyniku tego zdarzenia doznał urazu kręgosłupa i częściowo stał się niezdolny do pracy.

Decyzją ZUS przyznano mu rentę z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy. Sąd uznał, że odpowiedzialność pracodawcy nie może kształtować się na zasadzie ryzyka. Spółdzielnia mieszkaniowa, która nie prowadzi działalności w zakresie budownictwa (remontów) w formie wydzielonego zakładu remontowo-budowlanego posługującego się na większą skalę maszynami, nie jest bowiem zakładem wprawianym w ruch za pomocą sił przyrody. Argument powoda, że bez wykorzystania sił przyrody funkcjonowanie strony pozwanej byłoby niemożliwe, jest niezasadny, gdyż funkcjonowanie wielu zakładów byłoby niemożliwe bez wykorzystania sił przyrody, ale nie jest to tożsame z wprowadzaniem w ruch za pomocą sił przyrody. Odpowiedzialność pracodawcy mogłaby się kształtować na zasadzie winy, ale powód nie wykazał winy pracodawcy. Po wydaniu polecenia otrzymał odpowiedni sprzęt, naprawy dokonywał z drugą osobą, schody były utrzymane w należytym stanie, a więc pracodawca dochował środków ostrożności.

ANDRZEJ MAREK

sędzia Sądu Okręgowego w Legnicy

gp@infor.pl

PODSTAWA PRAWNA

Art. 435 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Marek Pasiński

Radca prawny

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »