| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Poradniki > Co się zmienia w prawie spółek w nowym roku

Co się zmienia w prawie spółek w nowym roku

Tańsze będzie w 2009 r. zakładanie spółek, ponieważ minimum kapitału zakładowego w spółce z o.o. obniżone zostaje z 50 tys. zł do 5 tys. zł, w akcyjnych - z 500 tys. zł do 100 tys. zł. Nie będzie też konieczności przekształcania spółek cywilnych w jawne nawet wtedy, kiedy ich obroty osiągną przez kolejne lata wielkość zmuszającą przedsiębiorców działających w tej formie do prowadzenia pełnej rachunkowości. Więcej praw zyskają również rozproszeni akcjonariusze spółek notowanych na giełdzie, przez co powinni stać się partnerami do rozmów o polityce tych firm.

Pięć nowelizacji ksh
 
Ubiegły rok obfitował w zmiany prawa spółek. Parlament uchwalił aż pięć znaczących nowelizacji kodeksu spółek handlowych (wszystkich w ciągu dziewięciu lat było trzynaście). Jedna z nich, ważna przede wszystkim dla małych i średnich przedsiębiorców, wchodzi w życie 8 stycznia 2009 r. Powstała z rozpatrzenia dwóch projektów - jednego rządowego, czyli de facto przygotowanego przez Platformę Obywatelską i drugiego, autorstwa Prawa i Sprawiedliwości.
Ważne zmiany wprowadza też nowelizacja kodeksu spółek handlowych ostatecznie uchwalona 5 grudnia 2008 r. Większość jej przepisów wejdzie w życie 3 sierpnia 2009 r., a tylko te, które dotyczą badania przez biegłych planów łączenia i podziału spółek akcyjnych, zaczną obowiązywać po 30 dniach od ogłoszenia ustawy. Dzięki zawartym w tej ustawie nowym regulacjom więcej praw zyskają przede wszystkim rozproszeni akcjonariusze spółek publicznych. Będą dysponowali instrumentami pozwalającymi lepiej kontrolować kadrę zarządzającą i wpływać na najważniejsze sprawy spółki. Zmiana ta jest m.in. skutkiem wprowadzenia do polskiego systemu prawa postanowień Dyrektywy 2007/36/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 11 lipca 2007 r. w sprawie wykonywania niektórych praw akcjonariuszy spółek notowanych na rynku regulowanym.
 
WAŻNE SZCZEGÓLNIE DLA MAŁYCH I ŚREDNICH PRZEDSIĘBIORCÓW, OBOWIĄZUJE OD 8 STYCZNIA 2009 R.
 
Obniżenie kapitału zakładowego
 
Najważniejszą z wprowadzanych 8 stycznia 2009 r. zmian wydaje się zmniejszenie kapitału założycielskiego w spółkach kapitałowych, czyli z ograniczoną odpowiedzialnością i akcyjnej. Dotąd wysokość minimalnego kapitału zakładowego w sp. z o.o. wynosi 50 tys. zł, a w SA 500 tys. zł. Obniżka progów nastąpi odpowiednio do 5 tys. zł (art. 154 par 1 k.s.h.) i do 100 tys. zł (art. 308 par. 1 k.s.h.). Nowelizacja redukując kapitał zakładowy (podwyższony w 2000 r. po to, by ukrócić patologie i oszustwa dokonywane przez spółki bez kapitału) nie przewiduje jednak żadnych innych środków prawnych, które mogłyby chronić wierzycieli spółek. Nie mamy więc takich zabezpieczeń, jak np. test płynności, który pojawił się w ustawodawstwach, które zrezygnowały z ochronnej funkcji kapitału zakładowego i zredukowały go nawet do symbolicznej wielkości (we Francji - do 1 euro). Poza tym nie pojawiły się wraz z obniżeniem obowiązkowego kapitału zakładowego żadne przepisy, które przymuszałyby do utrzymywania zdrowej struktury majątku spółki. Nie poprawi się też automatycznie przestrzeganie obowiązków informacyjnych ani funkcjonowanie rejestru przedsiębiorców. Jednocześnie można się obawiać, że nowe rozwiązanie nie musi stać się zbawieniem dla samych wspólników. Będzie tak choćby dlatego, że jeśli ktoś nie ma środków nawet na kapitał zakładowy (przecież może to być zarówno gotówka, jak i aporty, czyli rzeczy, prawa, papiery wartościowe itd.), to nie będzie miał również pieniędzy na rozpoczęcie działalności gospodarczej w odpowiedniej skali. Takiej spółce może nie wystarczyć nawet na wynajęcie biura, pomieszczeń produkcyjnych itp. Jednocześnie spółka bez kapitału nie będzie miała czym zabezpieczyć pożyczki lub kredytu na wydatki grynderskie. A jeśli wspólnicy sami okażą się zamożni (w przeciwieństwie do spółki), to niewykluczone, że zostaną zmuszeni do poręczania i zabezpieczania udzielonych jej środków majątkami osobistymi. Wówczas cała idea ograniczonej odpowiedzialności zniknie już na wstępie. Będą oni w podobnej sytuacji, jak wspólnicy, powiedzmy, spółki jawnej. I po całej grze pozorów rzecz trafi do punktu wyjścia. Tymczasem po to zostały wymyślone spółki osobowe, by można w nich było prowadzić dobrze uregulowaną działalność gospodarczą, bez konieczności angażowania dużych środków. Zmiana wydaje się nieprzemyślana również dlatego, że można było (jak we Francji czy w Niemczech) wprowadzić prócz spółki z o.o. ze znaczącym kapitałem zakładowym spółkę light, czyli tzw. taniej bandery. Pozostawiono by w ten sposób wspólnikom wybór. Mogliby sami ważyć, czy wolą formę klasyczną, czy z symbolicznym kapitałem, ale dającą wierzycielom inne gwarancje bezpieczeństwa.
W intencji ustawodawców zmiana ma zwiększyć liczbę spółek kapitałowych. Będzie to jednak kolejny dowód na to, że ilość automatycznie nie przechodzi w jakość.
 
 
reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Sylwia Kozłowska

Dydaktyk medialny

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »