| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Poradniki > Jak można rozstrzygać spory z kontrahentem zagranicznym

Jak można rozstrzygać spory z kontrahentem zagranicznym

Do prawidłowego rozstrzygania sporów w handlu zagranicznym konieczna jest znajomość przepisów obowiązujących w obrocie międzynarodowym, a także zwyczajów i języków obcych. Dlatego rozsądne wydaje się powierzanie przez przedsiębiorców orzekania w ich sprawach sądom arbitrażowym, czyli instytucjom prywatnym, wybranym przez nich samych, a nie sądom państwowym którejkolwiek ze stron kontraktu.

Za i przeciw
 
Strony kontraktów międzynarodowych wybierają rozstrzyganie sporów przez sądy polubowne, ponieważ arbitrzy to fachowcy w danej dziedzinie i można ich wybrać (nie muszą być prawnikami, choć wpisani na listy stałych sądów arbitrażowych często są znawcami określonych dziedzin prawa - np. prawa handlowego, obrotu papierami wartościowymi czy ubezpieczeń). Strony mogą również same określić zasady, według których sąd arbitrażowy będzie procedował. I jeśli zgodnie ustalą, że arbiter zawiódł, to mają prawo wypowiedzieć zawartą z nim umowę. Poza tym zwaśnieni kontrahenci wykazują większą skłonność do zawierania ugody, gdy darzą sędziów zaufaniem. Ci zaś, prócz merytorycznych kwalifikacji, powinni wykazywać talent konsyliacyjny. Strony mogą wybrać i zasady odpowiadające prawu materialnemu, i procedurę obowiązującą przy orzekaniu w ich sprawie. Nie muszą przy tym obowiązywać nawet przepisy procesowe kraju, w którym działa sąd arbitrażowy. Przedsiębiorcy określają też język procesu. Fakt, że postępowanie arbitrażowe jest jawne, choć niepubliczne i pozbawione formalizmu (sędziowie często zasiadają przy jednym stole ze stronami, a na salę nie wchodzą m.in. niezaproszeni dziennikarze), także wydaje się zaletą. W praktyce najważniejsza jest jednak możliwość wyboru jurysdykcji. Strony decydują się na poddanie ewentualnego sporu rozstrzygnięciu arbitrażu, ponieważ przeważnie nie dochodzą do porozumienia co do właściwości sądu państwowego kraju którejkolwiek ze stron albo nawet nie starają się przeforsować w kontrakcie korzystnego dla siebie rozwiązania. Decydują tu zarówno względy prestiżowe, jak i bariera językowa, jak również rozpowszechnione przekonanie o stronniczości sądów państwa kontrahenta.
Mniej prawdziwą jest podnoszona przez teoretyków zaleta arbitrażu związana z oszczędnością czasu. Ma się ona bowiem wiązać z jednoinstancyjnością postępowania i prostszą procedurą wynikającą z braku zwyczajnych środków odwoławczych. Tymczasem w wypadku arbitrażu istnieje środek nadzwyczajny, czyli skarga o uchylenie orzeczenia. Poza tym samo konstytuowanie się sądu może się przedłużać, jeśli strony niespiesznie ustanawiają arbitrów lub gdy nie dochodzi do porozumienia co do kandydatury na superarbitra. Równie iluzoryczną zaletą są niższe koszty postępowania niż przed sądami państwowymi. Może to bowiem być prawda jedynie przy dużych wartościach przedmiotu sporu i tylko wtedy, kiedy proces trwa krótko. Niemniej w arbitrażu nie ma obowiązku korzystania z pomocy prawnej zagranicznego adwokata i przeważnie nie trzeba tłumaczyć wszystkich dokumentów w sprawie na język sądu, jeśli np. strony wybrały dla postępowania, powiedzmy, angielski i w tym języku zostały sporządzone wszystkie umowy, a także korespondencja handlowa czy ekspertyzy w sprawie.
Pewną wadą jest i to, że trudno przewidzieć, jak będzie brzmiało orzeczenie arbitrażowe. Sędziowie nie muszą się tu bowiem opierać na prawie stanowionym. Kierując się (co częste) względami słuszności lub zwyczajami handlowymi mają dużo szerszy margines swobody niż sędziowie zawodowi (chyba że strony wybiorą określony system prawa stanowionego, który arbitrzy powinni zastosować). Dlatego też w dużych sprawach międzynarodowych możliwe jest w tym samym stopniu orzeczenie zabarwione emocjami politycznymi, co wydane przez sąd państwowy.
Nie można też zapominać, że skuteczność międzynarodowego arbitrażu handlowego - mimo rzekomej ucieczki przed sądami państwowymi - jest uzależniona od krajowych systemów prawnych państw, w których arbitraż ma mieć miejsce. Poza tym sądy arbitrażowe, w przeciwieństwie do państwowych, nie mają w zasadzie uprawnień do skutecznego zarządzania tymczasowych środków zabezpieczających roszczenia (chyba że strony zawrą takie postanowienie w umowie arbitrażowej) ani np. do wymuszenia obecności świadków na rozprawie.
Orzeczenia sądów arbitrażowych - ze względu na zindywidualizowaną procedurę orzekania - nie mogą mieć waloru precedensów. Dlatego też najczęściej nie są publikowane. Bywają jedynie przywoływane przez doktrynę jako przykłady rozwiązywania określonego rodzaju sporów. Niemniej wyrok arbitrażowy zapadły na terytorium jednego państwa podlega uznaniu i przymusowemu wykonaniu w ponad 140 innych - stronach konwencji nowojorskiej z 1958 r. w sprawie uznania i wykonywania zagranicznych wyroków arbitrażowych. Podobnie działa Konwencja europejska o międzynarodowym arbitrażu handlowym sporządzona w Genewie 21 kwietnia 1961 r.
 
reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Maciej Dittmajer

Radca prawny

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »