| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Poradniki > Jak poza państwowym sądem rozstrzygnąć spór z kontrahentem

Jak poza państwowym sądem rozstrzygnąć spór z kontrahentem

Arbitraż, czyli postępowanie przed sądem polubownym, to prywatna metoda rozpatrywania sporów. Może być wybrana przez strony zarówno w stosunkach krajowych, jak i międzynarodowych, zamiast procesu przed sądem państwowym. Opiera się na umowie, z której wynika zobowiązanie się stron do współdziałania z sądem arbitrażowym i do dobrowolnego wykonania jego wyroku.

Mimo wielu niezaprzeczalnych zalet sądownictwa polubownego komplikacje mogą się pojawić, gdy strona zwleka z powołaniem arbitra albo jeśli arbitrzy nie mogą uzgodnić osoby przewodniczącego. Warto więc sprawdzić, czy regulamin branego pod uwagę stałego sądu pozwala na powołanie przez stronę członka organu nominacyjnego na arbitra. Jeżeli tak, to ten, kto z tego skorzysta, może uzyskać pewną przewagę wpływu na obsadę stanowiska przewodniczącego, bo w razie braku zgody arbitrów będzie on powołany przez ten sam organ. Tymczasem taka nierównowaga już na starcie źle rokuje bezstronności sądu arbitrażowego, która jest elementarnym warunkiem sprawiedliwego wyroku.
Powtarzana jak mantra przez zwolenników arbitrażu lista jego przewag nad sądami państwowymi obejmuje fachowość rozstrzygania, szybkość, taniość i poufność postępowania oraz elastyczność jego regulacji. W istocie jednak arbitraż tylko niekiedy wykazuje wszystkie te zalety. Poza tym każda z nich ma drugą stronę: coś trzeba w zamian poświęcić. Fachowość arbitrów zależy przede wszystkim od samych stron. Najczęściej są oni rzeczywiście, jako praktycy w swojej dziedzinie, lepiej przygotowani do trafnego rozstrzygania sporów gospodarczych niż sędziowie, którzy mają nadmierną skłonność do postrzegania obrotu przez pryzmat litery prawa, a nie ducha. Arbitraż jest też na ogół szybszy niż nawet jedna instancja sądowa (ale nie należy liczyć na wyrok w skomplikowanej sprawie w ciągu tygodni - to nierealne, chyba że strony zdecydują się na rzadko u nas spotykany arbitraż przyspieszony, rezygnując z części proceduralnych gwarancji). Ponadto sąd polubowny jest odporniejszy na próby przewlekania postępowania przez stronę pozwaną.
Taniość arbitrażu jest kwestią względną. Gdyby policzyć koszty potencjalnych trzech instancji sądowych, to często - choć nie zawsze - jest tańszy od sądu. Nie można jednak liczyć na zaangażowanie do rozstrzygnięcia sporu wybitnych fachowców, nie płacąc im odpowiedniego do ich statusu zawodowego wynagrodzenia.
Arbitraż jest drogi w sprawach drobnych. Można wprawdzie ten koszt zredukować, korzystając z jednoosobowego arbitra, ale wciąż nie do poziomu opłaty sądowej. Staje się nawet bardzo drogi w sprawach o wysokiej wartości przedmiotu sporu, a to z uwagi na obowiązujący w polskich sądach pułap wpisu: 100 tys. zł. Waga takich sporów sprawia jednak, że koszt rozstrzygnięcia często ma dla stron mniejsze znaczenie niż szybkość i fachowość. Istotne przewagi, których sąd państwowy nie może zniwelować, to poufność i elastyczność procedury.
W sumie arbitraż jest instytucją najbardziej dogodną dla średnich i dużych przedsiębiorców. Jeżeli przedsiębiorcy zależy na szybkim uzyskaniu rozstrzygnięcia, a nie na samym prowadzeniu procesu (co się też z różnych względów czasem zdarza), to należyte wykorzystanie zalet i zredukowanie wad arbitrażu zależy przede wszystkim od doboru odpowiedniej klauzuli arbitrażowej i umiejętnego jej zrealizowania. W obrocie krajowym, zwłaszcza dla drobnych przedsiębiorców, arbitraż może być nadmiernym obciążeniem. Kryterium rozstrzygającym o skorzystaniu ze stałego sądu arbitrażowego lub arbitrażu ad hoc (formowanego doraźnie) powinna być samodzielna ocena zainteresowanych, czy mogą liczyć na fachowe i bezstronne rozstrzygnięcie sporu. W tym jednak nikt nie wyręczy przedsiębiorcy ani jego doradcy prawnego, ponieważ konkluzja zależy od wielu indywidualnych czynników. W handlu zagranicznym korzystanie z arbitrażu powinno być regułą. Trudno bowiem liczyć na zgodę partnera na wybór jurysdykcji sądu polskiego. Poza Unią pobudką do takiej zgody może być przewidywana trudność egzekucji polskiego wyroku. Natomiast zagraniczny sąd państwowy, nawet jeśli ufamy jego bezstronności, wymaga z reguły zaangażowania zagranicznego adwokata i koszty procesu mogą okazać się trudne do przewidzenia. Sądy arbitrażowe natomiast wszędzie funkcjonują według podobnych reguł i nie stawiają żadnych ograniczeń w korzystaniu z krajowego pełnomocnika, a wykonalność ich wyroków zapewnia w ponad 140 państwach międzynarodowa konwencja.

ANDRZEJ W. WIŚNIEWSKI

wiceprezes Sądu Arbitrażowego przy Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, członek Polskiego Stowarzyszenia Sądownictwa Polubownego

 

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Podkarpackie Biuro Analiz Podatkowych

K. Pysz Kancelaria Doradcy Podatkowego

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »