| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Poradniki > Pułapki w umowach ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej

Pułapki w umowach ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej

Nie ma jednolitych definicji triggerów, czyli klauzul określających zakres czasowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, dlatego należy dokładnie analizować umowy przy zmianie ubezpieczyciela. Może się bowiem zdarzyć, że pewien okres nie będzie objęty ochroną lub przeciwnie - opłaca się składki za podwójną ochronę w tym samym czasie.

Ma to swoje konsekwencje dla klientów, dla których symboliczne sumy ubezpieczenia, na jakie zawierane są obowiązkowe umowy OC, w perspektywie kilku czy nawet kilkunastu lat mogą okazać się zbyt małe.
Dobrze to widać na przykładzie OC inżynierów budownictwa. Takie polisy mają być zawierane z sumą gwarancyjną nie niższą niż 50 tys. euro na zdarzenie. Zakres takiego ubezpieczenia też jest bardzo szeroki i obejmuje szereg bardzo poważnych ryzyk, np. błędy w kalkulacji, błędy w doborze materiałów, błędy w obliczeniach obciążeń. Załóżmy, że uchybienie polegające właśnie na błędnej kalkulacji zdarzy się w 2008 roku. Zwykle zanim zacznie się budowa, mija pewien czas; załóżmy, że rozpoczęła się ona w 2010, a zakończyła w 2013 roku. Po kilku latach eksploatacji - wybudowana na podstawie projektu z błędnymi wyliczeniami - wali się w 2024 roku. Od tego czasu mamy jeszcze trzy lata na zgłoszenie roszczeń przez poszkodowanych, co oznacza, że będzie można zamknąć taką polisę w 2027 roku. To 19 lat od roku, w którym została zawarta umowa. Z podobnymi odroczonymi w czasie roszczeniami będziemy mieli do czynienia również w przypadku innych ubezpieczeń obowiązkowych, szczególnie w wypadku błędów medycznych (OC lekarzy) czy w rozliczeniu podatkowym (OC doradców podatkowych).
Jakie taka sytuacja ma konsekwencje dla ubezpieczycieli? Przede wszystkim powoduje wysokie koszty takich umów, ze względu na konieczność utrzymywania rezerw, czyli pieniędzy na wypłaty odszkodowań przez kilka czy kilkanaście lat. To oczywiście ma wpływ na cenę takiej polisy dla ubezpieczonego. Z kolei ani ubezpieczeni, ani poszkodowani nie mają realnej ochrony ubezpieczeniowej. Chodzi tu nie tylko o bardzo niskie sumy gwarancyjne na obowiązkowych polisach odpowiedzialności cywilnej. Istotniejsze jest, że w niektórych przypadkach sumy te są określone nie tylko w odniesieniu do jednego zdarzenia (czyli w tym wypadku uchybienia powodującego szkodę), ale do wszystkich zdarzeń w okresie ubezpieczenia. Tu szczególnie łatwo o wyczerpanie się sum gwarancyjnych z upływem lat, bo roszczenia z polisy zawartej z 2008 roku mogą być zgłaszane w kolejnych latach - w zależności od charakteru umowy.
Trzeba przy tym pamiętać, że brak odpowiedzialności gwarancyjnej towarzystwa (np. z powodu wyczerpania sumy ubezpieczenia) nie oznacza, że sprawca szkody może uwolnić się od odpowiedzialności. Będzie musiał sam wypłacać odszkodowanie. Może to być problem szczególnie w sytuacji, gdy nie prowadzi on już działalności gospodarczej. Dla poszkodowanego takie dochodzenie roszczeń bezpośrednio od sprawcy też nie jest komfortową sytuacją, bo nie ma pewności, że uda się wyegzekwować pieniądze od sprawcy szkody. Wpływa to na pewność obrotu gospodarczego.
W tej sytuacji rozsądnym rozwiązaniem byłoby przyjęcie triggera claims made, w którym decydująca jest data zgłoszenia roszczenia. Spowodowałoby to urealnienie ochrony dla ubezpieczonego i poszkodowanego, gdyż ubezpieczony dysponowałby sumą gwarancyjną w okresie, w którym zostało zgłoszone roszczenie. Do roszczeń zgłaszanych w następnych latach klient każdego roku odnawiałby ochronę. W takim wypadku roszczenia, które mogą wynikać z jednego uchybienia, mogą być rozłożone na kilka umów, z kilkoma nawet ubezpieczycielami, co zmniejszałoby prawdopodobieństwo wyczerpania się sum gwarancyjnych. Upowszechnienie triggera claims made skłoniłoby ubezpieczycieli - w dłużej perspektywie - do przedstawiania bardziej konkurencyjnych stawek, ze względu na znany (nieobciążony ryzykiem przyszłych roszczeń) wynik na umowach z danym klientem i na całym portfelu.

MARIA TOMASZEWSKA-PESTKA
dyrektor ubezpieczeń OC w Ergo Hestii
reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Izabela Żurkowska-Mróz

Doradca podatkowy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »