| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Poradniki > Jak przygotować ofertę i jakie są skutki jej złożenia

Jak przygotować ofertę i jakie są skutki jej złożenia

Przedsiębiorca, który przedstawi ofertę innemu przedsiębiorcy lub konsumentowi, jest nią związany. Jeśli jej nie odwoła i zostanie ona przyjęta - oferent będzie musiał zawrzeć umowę na warunkach, które przedstawił w ofercie.

Konieczne informacje
 
Przedsiębiorcy, którzy złożyli ofertę w postaci elektronicznej, ale inaczej niż pocztą elektroniczną lub wiadomością tekstową przez telefon komórkowy, muszą przed zawarciem umowy poinformować oblata w sposób jednoznaczny i zrozumiały o:
- czynnościach technicznych składających się na procedurę zawarcia umowy,
- skutkach prawnych potwierdzenia otrzymania oferty, co sprowadza się przede wszystkim do wyjaśnienia istoty związania oferenta złożoną ofertą i zwrócenia uwagi na jej nieodwołalność,
- zasadach i sposobach utrwalania, zabezpieczania i udostępniania oblatowi treści zawieranej umowy,
- metodach i środkach technicznych służących wykrywaniu i korygowaniu błędów we wprowadzanych danych, które oferent jest obowiązany udostępniać oblatowi,
- językach, w których umowa może być zawarta,
- kodeksach etycznych, jakie stosuje oferent oraz o ich dostępności w postaci elektronicznej (art. 661 par. 2 k.c.).
Ostatni punkt jest o tyle zbędny, że wydaje się nawiązywać do zbiorów zasad, które mieszczą się zazwyczaj w granicach klauzuli generalnej zwanej w innych przepisach kodeksu cywilnego normami współżycia społecznego, czyli norm moralnych. Tymczasem postępowanie niezgodne z nimi zawsze jest bezprawne w rozumieniu art. 415 k.c. Wprowadza on odpowiedzialność za czyny niedozwolone i mówi, że kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Jest natomiast kwestią otwartą, co grozi przedsiębiorcy, jeżeli nie dopełni obowiązków informacyjnych wobec kontrahenta. Przepis ich bowiem nie określa. Z pewnością takie naruszenie nie wpływa na ważność zawartej umowy. Sankcją może być jednak odpowiedzialność odszkodowawcza przedsiębiorcy (art. 415 k.c.), szczególnie jeśli oblat wskutek niewiedzy nie zawrze skuteczne umowy i przez to poniesie szkodę.
Te same obowiązki informacyjne ma przedsiębiorca zapraszający w formie elektronicznej drugą stronę do składania ofert (art. 661 par. 3 k.c.).
 
Pod wpływem błędu
 
Każdemu, a więc i oferentom zdarza się popełnić błąd. Bywa, że podają cenę za jednostkę jako wartość całości (np. 6 zł za belę tkaniny czy 300 zł za działkę gruntu). Taki oferent może czuć się bezpiecznie jedynie wtedy, kiedy sytuacja pozwala mu bronić się na podstawie przepisów o wykładni woli, czyli w sytuacji, w której mógłby powiedzieć, że nie było zgodnego zamiaru stron, by zawrzeć transakcje na pomyłkowo opisanych warunkach. Błąd musi być przy tym istotny i łatwo zauważalny dla oblata. Oznacza to, że jeśli nie da się przypuścić, iż ktoś o zdrowych zmysłach złożyłby tego rodzaju ofertę, to można założyć, że nie obowiązuje ona.
W sytuacji, w której pomyłkowa oferta poszła w świat, oferent - z ostrożności - może powołać się na błąd i uchylić się od skutków swego niefortunnego oświadczenia woli, np. złożonego w internecie. Może to zrobić pisemnie, oświadczając osobie, która taką ofertę przyjęła, że pomylił się i, powiedzmy, całej beli materiału nie sprzeda za cenę 1 m. I jeśli niedoszły sprzedawca przyjmie tę metodę, powinien wysłać list w ciągu roku od wykrycia błędu. Może to zrobić również pocztą elektroniczną. Forma pisemna jest w takich przypadkach potrzebna tylko dla celów dowodowych. Gdyby natomiast chodziło o nieruchomość zaoferowaną pod wpływem błędu za rażąco niską cenę np. na stronach www., oblat tym bardziej nie mógłby oferentowi nic zrobić. Nie mógłby wymusić sprzedaży, ponieważ przy elektronicznej ofercie nie mogła nawet zostać podpisana skuteczna umowa przedwstępna. Nie zachowano bowiem formy aktu notarialnego.
Warto też pamiętać, że oświadczenia złożone na próbę, czy dla zbadania rynku, to nie to samo, co pomyłka i oświadczenie woli złożone pod wpływem błędu. Gdyby więc ktoś zaoferował samochód dostawczy za 35 tys. zł, a potem utrzymywał, że tylko chciał sprawdzić popyt, to gdyby ktoś taką ofertę przyjął, sprzedaż byłaby ważna i zapewne każdy sąd zasądziłby wydanie tak kupionej rzeczy.
 
reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Joanna Narkiewicz-Tarłowska

Doradca podatkowy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »