| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Poradniki > Nowe zasady odpowiedzialności firm ubezpieczeniowych

Nowe zasady odpowiedzialności firm ubezpieczeniowych

10 sierpnia wchodzą w życie znowelizowane przepisy kodeksu cywilnego, które wprowadzają istotne zmiany w umowie ubezpieczenia. Dzięki nim klient firmy ubezpieczeniowej będzie mógł zaoszczędzić na opłatach, szybciej uzyska odszkodowanie. Zlikwidowano też lukę pozwalającą na pozbawienie poszkodowanych wypłaty z polisy odpowiedzialności cywilnej sprawcy.

Jak ratować mienie
 
Sukcesem zakończyła się też batalia o zmianę art. 826 k.c., który przewiduje, że w razie zajścia wypadku ubezpieczający obowiązany jest użyć wszelkich dostępnych mu środków w celu zmniejszenia szkody w ubezpieczonym mieniu oraz w celu zabezpieczenia bezpośrednio zagrożonego mienia przed szkodą. Po nowelizacji z tego zapisu wypadnie słowo wszelkich, co zamknie towarzystwom drogę do odmów wypłat odszkodowań tylko dlatego, że ubezpieczający nie wpadł na pomysł, że mógł jeszcze w innych sposób ratować mienie. Teraz mają to być tylko środki dostępne, co nadal jest pojęciem trudnym do zdefiniowania. Kluczowe więc będą kolejne orzeczenia sądów w spornych sprawach. Towarzystwo, odmawiając wypłaty odszkodowania, będzie musiało udowodnić winę umyślną lub rażące niedbalstwo ubezpieczającego w wypadku niezastosowania przez niego środków zapobiegawczych. Bez zmian zostaje zasada, zgodnie z którą ubezpieczyciel ma obowiązek w granicach sumy ubezpieczenia zwrócić koszty poniesione na ratowanie mienia lub zapobieżenie zwiększaniu się szkody, jeśli podjęte środki były celowe, nawet jeśli nie okazały się skuteczne. Przy czym umowa ubezpieczenia może zawierać postanowienia bardziej korzystne dla ubezpieczającego i w praktyce często spotykane są zapisy, w których wydatki są pokrywane w ramach dodatkowe limitu, a nie sumy ubezpieczenia. To korzystniejsze rozwiązanie, bo jeśli do szkody dojdzie, to te koszty mogą skonsumować część należnego odszkodowania.
 
Poszkodowani lepiej chronieni
 
Nowe przepisy likwidują też istotną lukę umożliwiającą pozbawienie poszkodowanych wypłaty z polisy odpowiedzialności cywilnej sprawcy. Artykuł 822 pkt 5 k.c. przewiduje bowiem, że ubezpieczyciel nie może przeciwko uprawnionemu do odszkodowania podnieść zarzutu naruszenia obowiązków wynikających z umowy lub ogólnych warunków ubezpieczenia przez ubezpieczającego lub ubezpieczonego, jeżeli nastąpiło ono po zajściu wypadku (a taką możliwość ma obecnie). Chodzi o wypadki, w których sprawca wypadku nie współpracuje z ubezpieczycielem przy likwidacji szkody, np. nie dostarcza informacji potrzebnych do oceny słuszności roszczeń poszkodowanego. Według obowiązujących przepisów, w takim wypadku towarzystwo może przestać zajmować się likwidacją takiej szkody. Po wejściu w życie nowelizacji nie będzie to możliwe.
Dla poszkodowanych to spory problem. Co prawda, poszkodowany zachowuje cały czas prawo do dochodzenia swoich roszczeń przed sądem cywilnym bezpośrednio od sprawcy. Jednak uzyskanie rekompensaty z polisy OC jest szybsze i pewniejsze, bo majątek sprawcy może nie wystarczyć, a towarzystwo ubezpieczeniowe zawsze będzie musiało znaleźć pieniądze.
Sami przedsiębiorcy i kontrahenci, którzy mogą być przez nich poszkodowani (np. klienci architektów czy inżynierów budowlanych), muszą sprawdzić, czy polisa OC zawarta w nowym systemie (lub posiadana przez kontrahenta) da im pełną ochronę na wypadek jakichś szkód, które trzeba będzie z niej pokryć.
Nowe przepisy dają więcej możliwości stosowania różnych triggerów, czyli zapisania w umowach OC, że polisę uruchamia np. zdarzenie wyrządzające szkodę lub zgłoszenie roszczenia przez poszkodowanego. Co prawda, obecnie różnorodne triggery były już przemycane do umów przez definiowanie wypadku ubezpieczeniowego. Kodeks cywilny przewidywał bowiem, że ochroną ubezpieczeniową objęty jest wypadek przewidziany w umowie ubezpieczenia, ale nie była określona definicja wypadku. Zakłady ubezpieczeń wprowadzały tą definicję i określały w ten sposób trigger. Jeśli było zapisane, że wypadek ubezpieczeniowy to działanie lub zaniechanie, mieliśmy do czynienia z najbardziej popularnym triggerem act commited. Jeśli wypadek był określany jako zgłoszenie roszczenia, mieliśmy trigger claims made. Cały czas były jednak wątpliwości co do legalności takiego postępowania, więc takie praktyki nie były powszechne i dotyczyły zasadniczo tylko umów indywidualnie negocjowanych.
Teraz jest jasne, że można stosować różne triggery i można się spodziewać, że znajdzie to swoje odzwierciedlenie w ogólnych warunkach ubezpieczeń. To spore wyzwanie - szczególnie dla przedsiębiorców. Muszą oni tak konstruować swój program ubezpieczeniowy, żeby nie spowodować dziury w ochronie ubezpieczeniowej. To o tyle istotne, że poszkodowani, jeśli nie mogą uzyskać rekompensaty od ubezpieczyciela sprawcy szkody, mogą zgłaszać roszczenie bezpośrednio do niego.
 
reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Marta Kwiatkowska-Cylke

Adwokat

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »