| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Poradniki > Dlaczego warto korzystać z sądów polubownych

Dlaczego warto korzystać z sądów polubownych

Sądy konsumenckie są tylko dla przedsiębiorcy z klientem nieprowadzącym działalności gospodarczej. Polubowne załatwianie sporów bywa szybsze i tańsze niż przed sądem powszechnym. Wyroki i ugody z sądów konsumenckich mają moc orzeczeń sądów powszechnych.

O ile ubezpieczyciel wyraźnie nie zgodzi się na polubowne załatwienie sprawy, nie będzie miał pan wyboru i żeby udowodnić swoje racje, będzie pan musiał pozwać.
A niestety, polubowne rozwiązywanie sporów nie jest w Polsce popularne. Odnoszę wrażenie, że ubezpieczycielom nie zależy na tym, żeby te metody rozwijały się, ponieważ w ich interesie jest raczej odsyłanie niezadowolonych klientów do sądu. Liczą, że w ten sposób zniechęcą sporą ich część do dochodzenia swoich praw. I nie mylą się, bo w wielu przypadkach, kiedy kwota sporu nie przekracza tysiąca lub dwóch tysięcy złotych, to po prostu nie może to być dla klienta opłacalne. Dzieje się tak chociażby ze względu na koszty sądowe, koszty zastępstwa prawnego (honorarium adwokata lub radcy prawnego) czy zapłatę za usługę biegłych sądowych. Pieniądze te musi wyłożyć niezadowolony z działania firmy ubezpieczeniowej. Co więcej, może się zdarzyć, że będzie on zmuszony pokryć w całości te koszty, jeżeli przegra sprawę. Tymczasem z założenia metody polubownego rozwiązywania sporów miały być tańsze i szybsze. Właśnie to miało zachęcać klientów do korzystania z tej drogi. Ale ubezpieczyciele chcą uniknąć ułatwień. Dlatego nie godzą się na postępowania chociażby przed sądem polubownym ulokowanym przy Rzeczniku Ubezpieczonych.
Niestety, nie rozwija się też dobrze mediacja sądowa, uregulowana przepisami art. 1831 i nast. kodeksu postępowania cywilnego. Choć przepisy obowiązują od 10 grudnia 2005 r., faktycznie pozostają martwe, ponieważ w większości sądów okręgowych nie ma jeszcze nawet list mediatorów. Po części jest to efekt braku dobrych specjalistów, którzy łączyliby dwa rodzaje umiejętności: wiedzę merytoryczną i zdolności komunikacyjne, konieczne do przeprowadzenia mediacji. I to wydaje się podstawowym powodem blokady rozwoju mediacji. Dopiero powstają ośrodki mediacyjne, które, poza tworzeniem list organizują szkolenia mediatorów. Kolejnym problemem jest mała świadomość rzeczy u klientów. Przystępując do sporu sądowego, mogą wystąpić o przeprowadzenie mediacji. Z taką inicjatywą może też wystąpić sąd, jednak z powodu niedorozwoju organizacyjnego tej formy sądy tego nie czynią. Mam jednak nadzieję, że i ta forma rozwiązywania sporów się rozwinie. Oczywiście nie rozwiąże ona w pełni problemów polskiego sądownictwa, czego potwierdzeniem są doświadczenia innych państw, niemniej jednak powinna wydatnie przyczynić się do odciążenia sądów. Proszę przy tym pamiętać, że mediacja może być prowadzona nie tylko na podstawie postanowienia sądu kierującego strony do mediacji, ale również wskutek umowy o mediację (i właśnie dlatego blokadą może być niechęć ubezpieczycieli, nawet wówczas, kiedy będzie wystarczająco sprawny aparat mediacyjny). Warto przy tym wiedzieć – choćby teoretycznie, czy na przyszłość – że umowa o mediację może być zawarta także przez wyrażenie zgody na tę procedurę, gdy druga strona złożyła już wniosek o wszczęcie mediacji.
reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Ireneusz Szczęsny

Ireneusz Szczęsny, Kierownik Zespołu Wsparcia Operacyjnego w Link4

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »