| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Poradniki > Jak ratować spółkę

Jak ratować spółkę

Żeby ratować spółkę, która nie podwyższyła przed końcem zeszłego roku kapitału zakładowego do 50 tys. zł, warto rozważyć kilka wariantów – np. przekształcenie w spółkę jawną albo sprzedaż firmy innemu przedsiębiorcy.

Wymóg podniesienia kapitału zakładowego
 
Zgodnie z art. 154 par. 1 kodeksu spółek handlowych kapitał zakładowy spółki z o.o. powinien wynosić 50 000 zł. Wymaganie to obowiązuje wszystkie nowo powstałe spółki. W stosunku do istniejących w momencie wejścia w życie k.s.h., czyli 1 stycznia 2001 r., ustawodawca przewidział stopniową procedurę dostosowawczą. Najpierw wspólnicy mieli podnieść kapitał zakładowy w ciągu 3 lat do 25 000 zł. W ciągu 5 lat natomiast, czyli do końca 2005 roku, dokapitalizowanie musiało być całkowite.
Tymczasem kilkanaście tysięcy spółek, zwłaszcza małych, nie dostosowało kapitału do wymagań kodeksowych.
 
Środki dyscyplinujące
 
Sądy rejestrowe zostały wyposażone przez ustawę w środki dyscyplinujące spółki niewykonujące swych obowiązków. Najbardziej drastyczną sankcją jest możliwość rozwiązania spółki. Najpierw jednak sąd z urzędu lub na wniosek osoby mającej w tym interes prawny musi wezwać zarząd do usunięcia naruszenia w terminie nieprzekraczającym 6 miesięcy. Dopiero kiedy nie odniesie to skutku, sąd może – także z urzędu – wydać postanowienie o rozwiązaniu. Następuje ono po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego. Po jego zakończeniu spółka zostaje wykreślona z rejestru.
Drugą sankcją, która może okazać się bardziej skuteczna, jest zakaz pobierania przez wspólników dywidendy i innych świadczeń od spółki do czasu podwyższenia kapitału. Ustawodawca nie precyzuje, co rozumie przez pojęcie „inne świadczenia”. Można uznać, że należy do nich np. wynagrodzenie należne wspólnikom z tytułu pracy na rzecz spółki.
Zakaz ten nie dotyczy jednak udziału wspólnika w majątku spółki w razie jej rozwiązania lub likwidacji. Niezależnie od tego sąd za niezastosowanie się do wezwania może nakładać grzywny w trybie art. 24 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym. Grzywny te mogą być ponawiane.
Na pierwszy rzut oka konsekwencje wydają są bardzo poważne. Ale czy są skuteczne?
Aby przepisy kodeksu spółek handlowych faktycznie były przestrzegane, sądy rejestrowe musiałyby dokładnie przejrzeć rejestry i sprawdzić, czy wszystkie wpisane w nich spółki, które istniały przed 1 stycznia 2001 r., dokonały formalności związanych z podwyższeniem kapitału. Następnie powinny z urzędu wzywać do uzupełnienia kapitału zakładowego. W przypadku niezastosowania się do wezwania – eliminować pozbawione koniecznego kapitału spółki.
W praktyce sądy nie podejmują żadnych działań w stosunku do niedostosowanych spółek, jeśli nie domagają się tego osoby zainteresowane, które wystąpiły z wnioskiem o wszczęcie procedury. Tym bardziej że nawet postępowanie przymuszające nie gwarantuje wykonania nałożonych na spółkę obowiązków. Powody przeważnie są prozaiczne – najczęściej chodzi o brak środków. A skoro tak, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że spółka nie będzie miała na likwidację, która jest konieczna, by można ją było wykreślić z rejestru. Postępowanie likwidacyjne też przecież wiąże się z kosztami (wynagrodzenie likwidatora, ogłoszeń, opłat). I jeśli spółka nie jest w stanie ich ponieść, to przeprowadzenie postępowania likwidacyjnego nie będzie możliwe. Także zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nie wywoła zamierzonego rezultatu, ponieważ zostanie on na podstawie art. 13 ust. 1 prawa upadłościowego i naprawczego oddalony (kiedy majątek dłużnika nie wystarczy na koszty postępowania).
Trafiamy więc w ślepy zaułek, ponieważ z uwagi na to, że żaden przepis nie przewiduje możliwości zmuszenia wspólników do podwyższenia kapitału zakładowego, powstaje sytuacja, w której mimo wydania orzeczenia o rozwiązaniu spółki będzie ona istniała nadal (wykreślenie z rejestru jest niemożliwe m.in. bez likwidacji).
Jedynymi osobami, które powinny obawiać się upływu ustawowych terminów, są członkowie zarządów. To na nich bowiem sąd może nakładać grzywny w celu przymuszenia. W stosunku do wspólników nie istnieją żadne środki nacisku, poza oczywiście groźbą rozwiązania spółki czy zakazem wypłacania dywidendy.
Inną sprawą jest to, że duża część takich spółek – nazwijmy je martwymi – od dawna nie ma zarządu, ponieważ mandaty ich członków wygasły, a nowych nie powołano.
 
reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Aneta Słodzińska - Wawrzonek

Prawnik specjalizujący się w prawie zamówień publicznych, prawie cywilnym i rodzinnym.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »