| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Poradniki > Jak sobie radzić z silniejszym kontrahentem

Jak sobie radzić z silniejszym kontrahentem

Dostawcy sieci handlowych powinni pamiętać, że przy zawieraniu i wykonywaniu umów duży wcale nie może więcej. Świadczenia stron mają być ekwiwalentne. Poza tym nawet w obrocie profesjonalnym niedopuszczalny jest wyzysk, podobnie jak nieuczciwa konkurencja czy wykraczanie przeciw dobrym obyczajom handlowym.

Jesteśmy właścicielami firmy X. Produkujemy mydło IXI. Chcemy je sprzedawać z niską marżą. Sieci handlowe nie życzą sobie jednak takich faktur. Wprowadziły tzw. warunki handlowe, na które składa się wiele opłat: marketingowa i bonusy – marketingowy, promocyjny, warunkowy, bezwarunkowy. Wszystkie te dodatkowe opłaty są liczone w procentach od obrotu sieci z danym dostawcą. Warunki należy doliczyć do cen sprzedaży. I można by było założyć, że wszystko jest w porządku, gdyby każdy dostawca miał takie same warunki handlowe. Ale kupcy w sieciach dają różnym rozmaite warunki. I co z tego, że nasza firma X oferuje mydło IXI w cenie 5 zł netto, skoro mając 20 proc. warunków handlowych (cena na fakturze wynosi 6 zł) sprzedajemy swój wyrób drożej niż firma Z. Ta oferuje mydło IZI za 5,30 zł netto, ale dzięki 10-proc. warunkom handlowym na fakturze wpisuje 5,83 zł za sztukę. Poza tym co roku odbywają się nowe negocjacje. Sieci podnoszą wysokość dodatkowych opłat. Efekt jest taki, że dostawcy mają coraz niższe marże. W pewnym momencie sięgają granicy opłacalności i przestają dostarczać. No i nikt nie zna warunków handlowych konkurencji. Czy wprowadzanie warunków handlowych, podobnie jak opłaty za wejście do sklepu, można uznać za nielegalne?
 

Należy rozważyć, czy to, co nazywa się warunkami handlowymi jest opłatą za przyjęcie towaru do sprzedaży inną niż marża handlowa. Jeżeli sieć niezależnie od warunków pobiera marżę handlową, tzn. sprzedaje produkty po cenie detalicznej, na którą składają się: cena oferowana przez dostawcę plus warunki handlowe plus marża sieci, to można uznać, że jest to dodatkowa opłata za dopuszczenie towaru do sprzedaży, a jeśli tak, to inna sieć dopuszcza się czynu nieuczciwej konkurencji zgodnie z art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k. Jej przedstawiciele będą się zapewne bronić argumentem, że w ten sposób naliczają marżę handlową.
Co się zaś tyczy warunków handlowych różnej wysokości w stosunku do różnych dostawców takich samych lub podobnych rodzajowo towarów, to jest to klasyczny przykład czynu nieuczciwej konkurencji (art. 15 ust. 1 pkt. 3 u.z.n.k.). Przepis ten mówi o rzeczowo nieuzasadnionym, zróżnicowanym traktowaniu niektórych klientów, a więc dyskryminacji. Polega ona na stawianiu barier jednym i forowaniu innych bez przyczyny. A w przedstawionym przypadku nie ma uzasadnienia różne traktowanie producentów. Sieć w sposób nieuprawniony kreuje tu popyt na produkty jednego producenta mniej obciążonego opłatami, kosztem innego, obciążonego wyższym haraczem. I choć zdaniem niektórych teoretyków prawa dozwolone jest różne traktowanie odmiennych transakcji, chociażby dotyczyły one tego samego przedmiotu (np. dopuszczalne jest stosowanie stałych, zróżnicowanych rabatów zależnych od ilości nabywanych towarów), to jednak w naszym przykładzie takiego uzasadnienia nie można stosować wobec producentów. Nie powinno się uzasadniać różnicowania ekonomicznych warunków umów np. różnym ich potencjałem produkcyjnym (a więc i możliwością dostarczenia określonej ilości produktów). Teoretycznie bowiem każdy zawsze może zwiększyć swoje moce korzystając chociażby z usług podwykonawców i dzieląc się z nimi marżą.
reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Karol Walczak

Prawnik

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »