| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Poradniki > Jak sobie radzić z silniejszym kontrahentem

Jak sobie radzić z silniejszym kontrahentem

Dostawcy sieci handlowych powinni pamiętać, że przy zawieraniu i wykonywaniu umów duży wcale nie może więcej. Świadczenia stron mają być ekwiwalentne. Poza tym nawet w obrocie profesjonalnym niedopuszczalny jest wyzysk, podobnie jak nieuczciwa konkurencja czy wykraczanie przeciw dobrym obyczajom handlowym.

Na co narażeni są dostawcy sieci handlowych
 
Przedsiębiorcy, którzy są producentami lub handlowcami występującymi w obrocie jako dostawcy małych i dużych sklepów od lat narażeni są zarówno na opóźnienia w płatnościach, jak i na praktyki nieuczciwej konkurencji. Najtrudniej jest im się ułożyć z sieciami hipermarketów, supermarketów czy sklepów dyskontowych. Skarżą się przy tym, że jeśli chcą handlować z większymi i nieporównywalnie silniejszymi podmiotami, nie mają wyboru. Muszą zawierać umowy zredagowane przez przedstawicieli sieci przez przystąpienie. A jeśli nie akceptują proponowanych warunków (niedozwolone klauzule stale się zmieniają w oferowanych do akceptacji wzorach), to ich rzeczą jest szukanie zbytu gdzie indziej. No i przy takim postawieniu sprawy wielu, godząc się na propozycje, sądziło, że rozwiązali sobie problem zbytu na wiele miesięcy. Tymczasem nic bardziej złudnego. Nie wystarczy bowiem wyprodukować czy sprowadzić do kraju rzeczy i dostarczyć je firmie handlowej. Sztuka polega na uzyskaniu w porę godziwej zapłaty.
Trzeba więc uważać na wszystkich etapach obrotu, by nie obudzić się któregoś dnia zamożnym na papierze nędzarzem. Warto przy tym pamiętać, że niesolidnemu dłużnikowi zawsze zależy na przetrzymywaniu pieniędzy (nawet odsetki za zwłokę to przeważnie połowa tego, co musiałby zapłacić za kredyt w banku), a z drugiej – na przedawnieniu roszczeń. Dlatego trzeba pilnować się i patrzeć kontrahentowi na ręce na wszystkich etapach stosunków handlowych. Warto też brać pod uwagę wszystkie ustawy, które mogą pomóc w dochodzeniu praw.
 
Terminy zapłaty
 
Mimo zmiany ustawy dotyczącej terminów zapłaty w obrocie gospodarczym (nowa obowiązuje od początku 2004 roku), m.in. w ten sposób, że dotyczy już wszystkich przedsiębiorców, bez względu na wielkość, mali nadal obawiają się korzystać z jej dobrodziejstw.
Zgodnie z postanowieniami tego aktu każde przekroczenie 30 dni przy zapłacie za doręczoną fakturę lub rachunek – nawet jeśli strony zapisały to w umowie – pozwala wierzycielowi (dostawcy) żądać odsetek ustawowych. Należą się one od 31 dnia po spełnieniu świadczenia niepieniężnego, czyli np. dostawy, i po doręczeniu dłużnikowi faktury do chwili zapłaty. Liczy się je nie dłużej niż do daty wymagalności świadczenia pieniężnego. A za dzień wymagalności uważa się ten, który został określony w pisemnym wezwaniu dłużnika do zapłaty, w szczególności w doręczonej mu fakturze lub rachunku.
Gdyby dłużnik wierzycielowi nie zapłacił w terminie określonym w umowie lub wezwaniu, temu ostatniemu – bez odrębnego monitowania – należą się odsetki za zwłokę jak od należności podatkowych (od 1 marca 2006 r. wynoszą one 11 proc. rocznie), chyba że strony uzgodniły wyższe.
Trzeba wiedzieć, że każda czynność prawna wyłączająca lub ograniczająca uprawnienia wierzyciela lub obowiązki dłużnika jest nieważna, jak mówi ustawa. W dodatku sąd wyda nakaz zapłaty, jeśli wierzyciel pozwie dłużnika, dołączywszy dowód, że dokonał, powiedzmy, dostawy oraz doręczył fakturę lub rachunek.
 
reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

HR Tools

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »