| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Prawo > Odszkodowania > Szkody majątkowe > Szkody spowodowane silnym wiatrem lub huraganem - zalecenia Rzecznika Ubezpieczonych

Szkody spowodowane silnym wiatrem lub huraganem - zalecenia Rzecznika Ubezpieczonych

Jak postępować w przypadku powstania szkody spowodowanej silnym wiatrem albo huraganem. Praktyczne wskazówki dotyczące postępowania i rozwiązywania problemów powstałych na etapie likwidacji szkód z umów ubezpieczeń mienia spowodowanych tymi kataklizmami przygotował ekspert Biura Rzecznika Ubezpieczonych.

Wichury, silny wiatr, opady gradu, które występują zwłaszcza sezonowo w okresie letnim na terytorium Polski powodują często dotkliwe straty wielu gospodarstwach domowych.

Bez wątpienia podstawowym instrumentem chroniącym interes majątkowy Polaków w zaistniałej sytuacji powinno być ubezpieczenie mienia zabezpieczające gospodarstwa domowe przed finansowymi konsekwencjami usunięcia szkód.

Skutki nawałnic i powodzi negatywnie oddziaływują nie tylko na budynki mieszkalne, ale także na mienie ruchome, tj. pojazdy mechaniczne, oraz rzeczy znajdujące się wewnątrz domów, mieszkań i budynków gospodarczych, zaś przerwa w dostawie energii elektrycznej częstokroć prowadzi do szkód polegających na utracie dochodu.

Tym samym ujemne skutki oddziaływania przyrody mogą być znaczne i w skrajnych przypadkach powodować utratę dorobku całego życia osób poszkodowanych. Dlatego też nie tylko ubezpieczenie domu oraz ruchomości lecz także wszelkich składników naszego majątku nabiera szczególnego znaczenia, zwłaszcza w kontekście gwałtownych burz mających miejsce w pierwszych dniach lipca bieżącego roku.

Dlatego też Rzecznik Ubezpieczonych, wobec coraz częstszych w naszym obszarze geograficznym tego rodzaju zdarzeń losowych, realizując powinności ustawowe związane z edukacją i popularyzacją ubezpieczeń, w podjętych działaniach zwraca szczególną uwagę na znaczenie instytucji ubezpieczenia, czemu m. in. służy niniejsze opracowanie.

Krok pierwszy. Należy przeciwdziałać zwiększaniu się rozmiarów szkody.

Niezachowanie określonych w umowie ubezpieczenia środków mających na celu ratowanie przedmiotu ubezpieczenia oraz zapobieżeniu szkodzie, jeśli jest następstwem umyślnego działania bądź rażącego niedbalstwa, zwalnia ubezpieczyciela z odpowiedzialności za szkodę - art. 826 § 3 k.c.

Działania ubezpieczonego powinny być przede wszystkim skierowane na ratowanie życia i zdrowia współlokatorów, a następnie na podjęcie działań zmierzających do ratowania dobytku poprzez stawienie czoła sile sprawczej szkody bądź jej skutkom (np. wdzieraniu się wody do domu), tj. podjęcie działań zmierzających do odwrócenia, zminimalizowania szkody. Koszt działań zapobiegawczych obciąża ubezpieczyciela, gdyż na podstawie art. 826 § 4 k.c. zakład ubezpieczeń zobowiązany jest do refundacji kosztów wynikłych z działań zmierzających do minimalizowania szkody bądź jej odwrócenia niezależnie od wyniku tychże działań. Górną granicę odpowiedzialności w tym zakresie wyznacza suma ubezpieczenia. Stąd też koszt, który poniósł ubezpieczony np. na zakup plandeki służącej zadaszeniu budynku w celu ochrony wnętrz przed wdzieraniem się wody pochodzącej z deszczu, najem pomp wypompowujących wodę z zalanych budynków, powinien być zwrócony przez ubezpieczyciela w granicach sumy ubezpieczenia.

Należy pamiętać, że zachowanie osoby ubezpieczonej w obliczu zajścia wypadku ubezpieczeniowego może mieć wpływ na odpowiedzialność ubezpieczyciela. Zgodnie bowiem z art. 826 § 3 k.c. w przypadku niezastosowania dostępnych ubezpieczającemu środków w celu ratowania przedmiotu ubezpieczenia oraz zapobieżenia szkodzie lub zmniejszenia jej rozmiarów, ubezpieczyciel może zwolnić się z odpowiedzialności za szkody powstałe z winy umyślnej bądź rażącego niedbalstwa.

Dlatego też zaraz po ustąpieniu czynnika sprawczego szkody (nawałnicy, huraganu, silnego wiatru) należy niezwłocznie przystąpić do działań związanych z pracami porządkowymi. Bowiem zwlekanie z podjęciem tych działań aż do momentu przybycia przedstawiciela zakładu ubezpieczeń może spowodować zwiększenie rozmiaru szkody, a co za tym idzie ubezpieczyciel będzie mógł wówczas podnieść zarzut braku związku części strat ze szkodą albo też odmówić wypłaty odszkodowania. Stąd też w przypadku zerwania dachu budynku należy przenieść wszystkie ruchomości bezpośrednio narażone na oddziaływanie deszczu do innych budynków bądź pomieszczeń, w których takie ryzyko nie występuje. Konieczne jest również zapewnienie prowizorycznego zadaszenia poprzez przykrycie górnej części budynku plandeką (folią). W takcie podejmowanych czynności, dla celów dowodowych, warto sporządzić dokumentację zdjęciową, do tej czynności wystarczy zwykły telefon komórkowy zaopatrzony w aparat cyfrowy.

Analogicznie należy postępować w przypadku zabudowań rolnych (gospodarczych), wówczas należy przenieść ich zawartość do innych budynków. Natomiast, jeżeli do skutecznej akcji ratunkowej niezbędne jest częściowe rozebranie budynku, wówczas należy to uczynić po uprzednim sporządzeniu dokumentacji zdjęciowej. Często bowiem bywa tak, że wartość mienia znajdującego się w środku zabudowań gospodarstw rolnych jest znacznie większa od wartości budynków. Stąd też do ratowania np. parku maszynowego czy też zgromadzonych zapasów ziarna, paszy warto jest poświęcić budynek wyrażający się mniejszą stratą niż ewentualna szkoda w mieniu znajdującym się wewnątrz stodoły.

Odnośnie zaś szkód w uprawach rolnych, należy pamiętać o pozostawieniu bez zmian całej powierzchni uprawy do czasu przybycia rzeczoznawcy, który będzie miał możliwość precyzyjnego określenia zakresu i rozmiaru szkód.

W przypadku pojazdów mechanicznych postarajmy się, na ile jest to możliwe, przemieścić pojazd w bezpieczniejsze miejsce, np. w przypadku gradobicia do miejsca zadaszonego - tunel, garaż albo w przypadku silnego wiatru odjechać spod drzew aby konary lub gałęzie spadające z drzew nie uszkodziły karoserii samochodowej.

Krok drugi. Szacowanie własne rozmiaru szkody.

W przypadku szkody w mieniu, polegającej na uszkodzeniu konstrukcji domu, zalaniu jego pomieszczeń albo wnętrz zabudowań gospodarstw rolnych, w pierwszej kolejności, ubezpieczony powinien przystąpić do spisu powstałych strat, tj. dokonać spisu inwentarza, zgromadzić dokumentację zdjęciową, do której sporządzenia wystarczy aparat zainstalowany w telefonie komórkowym. Jeżeli jest to szkoda częściowa, tzn. o stosunkowo niewielkim rozmiarze, warte z punktu widzenia procesu dochodzenia odszkodowania od ubezpieczyciela jest przeprowadzenie samodzielnego pomiaru obszaru mieszkania lub domu objętego zalaniem.

Z uwagi na fakt, iż pomoc w usuwaniu skutków oddziaływania żywiołów angażuje samorząd terytorialny oraz związane z nim służby, warto jest w miarę możliwości uzyskać od tych służb stosowne zaświadczenie o przeprowadzonych akcjach ratunkowych, zabezpieczających mienie lub informacji o stwierdzonych stratach. Zaświadczenie takie ma walor dokumentu urzędowego, którego moc dowodowa jest większa niż dokumentu prywatnego, gdyż kwestionowanie informacji poświadczonych w tym dokumencie wymaga przeprowadzenia przeciwdowodu przez osobę, która zaprzecza treści tego dokumentu.

Wynik porównania spisu uszkodzeń dokonanego przez osobę ubezpieczoną powinien być zgodny z danymi naniesionymi przez rzeczoznawcę ubezpieczeniowego do protokołu szkody. Brak takiej zgodności może oznaczać, że pominięto element szkody lub niewłaściwie oszacowano rozmiar wypadku ubezpieczeniowego.  

Polecamy: Limity ulg i odliczeń w PIT

Polecamy: Najczęstsze błędy w PIT-ach

Polecamy: Kiedy można rozliczyć się wspólnie z małżonkiem

Krok trzeci. Zgłoszenie szkody.

Z reguły postanowienia o.w.u. udzielają odpowiedzi na pytanie czy zgłoszenie szkody powinno być dokonane w formie pisemnej, czy też telefonicznej - w drodze kontaktu z infolinią ubezpieczyciela. Szkodę z ubezpieczenia mieszkania lub domu można również zgłosić w najbliższym miejscu zamieszkania ubezpieczonego przedstawicielstwie ubezpieczyciela. W takim przypadku ubezpieczyciel nie ma prawa odsyłać osoby zgłaszającej szkodę do innego oddziału firmy. Kwestia właściwej organizacyjnie jednostki do rozpatrywania roszczeń jest sprawą wewnętrzną ubezpieczyciela, a zatem problemy logistyczne nie powinny obarczać osoby ubezpieczonej. Zakład Ubezpieczeń niezależnie od tego, do której jednostki wpłynęło zgłoszenie powinien podjąć postępowanie likwidacyjne i w ramach struktury wewnętrznej przekazać zgłoszenie szkody do właściwej komórki likwidacyjnej.

W sytuacji klęsk żywiołowych i związanych z tym „masową" liczbą szkód problem „właściwości" jednostki ubezpieczyciela, która powinna zająć się szkodą nie powinien mieć znaczenia zwłaszcza, że ubezpieczyciele często sami stosują rozwiązanie polegające na przekazywaniu zgłoszonych szkód do oddziałów, w których obszarze działania nie doszło do powstania szkód, a przez to ich możliwości szybkiego rozpatrzenia roszczeń są większe. Tym samym następuje odciążenie oddziałów - przedstawicielstw ubezpieczyciela, które zajmują się likwidacją szkód na miejscu i przekierowanie nadwyżki szkód w celu sprawniejszej obsługi roszczeń do innych placówek mających jeszcze „wolne moce przerobowe".

W praktyce, większość zgłoszeń szkód najczęściej jest dokonywana drogą telefoniczną. Zaś zgłoszenie szkody w innej formie nie tamuje procesu rozpatrywania roszczenia i jest skuteczne, gdyż istotna jest sama treść, nie zaś forma w jakiej złożono oświadczenie woli.

W treści o.w.u. dość często można się spotkać z wymogiem powiadomienia zakładu ubezpieczeń o zajściu wypadku ubezpieczeniowego w określonym terminie. Zwykle jest to termin 3 - 7 dniowy, w zależności od ubezpieczyciela i rodzaju o.w.u.

Brak powiadomienia ubezpieczyciela w określonym terminie może skutkować odpowiednim zmniejszeniem odszkodowania, ale tylko wówczas gdy naruszenie to przyczyniło się do zwiększenia szkody lub uniemożliwiło ubezpieczycielowi ustalenie okoliczności i skutków wypadku - art. 818 § 3 k.c. Powyższa sankcja, w przypadku szkód związanych z klęską żywiołową, w zasadzie nie powinna być stosowana. Za powyższym stwierdzeniem przemawia przede wszystkim fakt, iż niezwłoczne zgłoszenie szkody w danych okolicznościach nie przyśpieszy oszacowania rozmiaru powstałych strat, gdyż dana procedura może się rozpocząć dopiero po przeprowadzeniu wstępnych prac porządkowych. Dlatego też z punktu widzenia szybkości postępowania mniejsze znaczenie ma data zgłoszenia szkody. Natomiast ważne jest przeprowadzenie wstępnego szacowania strat we własnym zakresie do czasu przybycia na miejsce rzeczoznawcy ubezpieczeniowego. Poza tym najczęściej w o.w.u. można spotkać jedynie sam wymóg powiadomienia zakładu ubezpieczeń w określonym terminie, bez wskazania sankcji za uchybienie powyższemu wymogowi. Wówczas termin ten należy pojmować jako porządkowy, techniczny, którego naruszenie nie powinno powodować zmniejszenia wysokości odszkodowania.

Podsumowując, w sytuacji szkody spowodowanej działaniem silnego wiatru, termin zgłoszenia szkody nie powinien odgrywać roli decydującej. Należy bowiem mieć na uwadze, że wstępne czynności związane z szacowaniem rozmiaru szkód są możliwe dopiero po zakończeniu akcji ratunkowej i porządkowej. Zatem ubezpieczyciel, w obliczu wystąpienia katastrofy, nie powinien powoływać się na niedochowanie terminu ani tym bardziej miarkować z tego powodu wysokości odszkodowania. Wypłata odszkodowania powinna więc nastąpić w pełnej wysokości.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

R. Olszewski, J. Tokarski i Wspólnicy

Kancelaria Prawnicza

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »