| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Dom > Wiadomości > Raporty i analizy > Ile musimy dopłacić kupując nowe mieszkanie?

Ile musimy dopłacić kupując nowe mieszkanie?

Ile kosztuje nowe, a ile używane mieszkanie? Jaka jest różnica w cenie? Czy warto dopłacać, za sam fakt, że kupujemy nowe mieszkanie? Czy można coś zaoszczędzić kupijąc mieszkanie z rynku wtórnego? Przeczytaj artykuł.

Zróżnicowanie średnich cen transakcyjnych mieszkań nowych i używanych

Dzięki informacjom zebranym przez NBP można łatwo obliczyć, jakie było zróżnicowanie średnich cen transakcyjnych nowych i używanych lokali (od I kw. 2013 r. do III kw. 2014 r.). Wyniki zaprezentowane na poniższym wykresie dotyczą dziesięciu największych miast kraju. W tej grupie uwagę zwracają głównie dwa ośrodki miejskie – Kraków i Katowice. W stolicy Małopolski analizowana różnica od początku 2013 r. nie przekracza 5%. Jej poziom trzykrotnie był nawet niższy od zera. To oznacza, że w I kw., III kw. i IV kw. 2013 r. wyższe ceny transakcyjne miały używane lokale.

Niewielkie zróżnicowanie przeciętnych kosztów zakupu 1 mkw. można zaobserwować także na warszawskim rynku pierwotnym i wtórnym. Podobnie jak w przypadku Krakowa różnice związane z lokalizacją nowych oraz używanych mieszkań obniżają ogólny wynik. Konkurencyjność cenowa budowanych „M” często jest rezultatem dużej odległości od centrum miasta – tłumaczy Andrzej Prajsnar z portalu RynekPierwotny.pl. Intensywna zabudowa peryferyjnych części Warszawy i Krakowa (np. Białołęki oraz Dębników) przyczynia się do obniżania średniej ceny transakcyjnej na rynku pierwotnym. Wspomniane zjawisko jest mniej widoczne w miastach, które cechują się niższym kosztem zakupu dobrze zlokalizowanych gruntów inwestycyjnych (przykłady: Poznań, Wrocław i Gdańsk).

Informacje zamieszczone w poniższej tabeli potwierdzają, że bardzo duża rozbieżność cenowa występuje na terenie Katowic, Bydgoszczy i Łodzi (odpowiednio: 40,75%, 36,51% i 38,68% w III kw. 2014 r.). Wspomniane miasta już od kilkunastu lat borykają się z poważnymi problemami o charakterze demograficznym (m.in. szybkim spadkiem liczby mieszkańców i ujemnym saldem migracji). W przypadku Łodzi dodatkowym problemem jest relatywnie wysoki poziom bezrobocia.

Wymienione czynniki sprawiają, że istniejący zasób lokali jest coraz większy w stosunku do zapotrzebowania mieszkańców Katowic, Łodzi i Bydgoszczy. Taka sytuacja stabilizuje ceny używanych mieszkań na niskim poziomie. Presja cenowa ze strony rynku wtórnego ogranicza liczbę inwestycji deweloperskich. Trzy analizowane miasta nie bez przyczyny wyróżniają się niewielką liczbą ukończonych i rozpoczętych lokali w przeliczeniu na 1000 mieszkańców. Pod koniec 2013 r. ten wskaźnik wyniósł 2,94 (Łódź), 4,69 (Katowice) i 5,08 (Bydgoszcz). Analogiczne wyniki dla Warszawy, Krakowa, Wrocławia i Gdańska to 12,25, 18,07, 17,83 oraz 16,00 (patrz poniżej). 

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Paulina Kozak

Redaktor

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »