| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Dom > Wiadomości > Raporty i analizy > Rynek mieszkaniowy w Polsce i w Niemczech – różnice

Rynek mieszkaniowy w Polsce i w Niemczech – różnice

W Polsce deweloperzy budują mieszkania przede wszystkim na sprzedaż, w Niemczech – na wynajem. Polacy bardziej marzą o własnym mieszkaniu, niż Niemcy dla których własne mieszkanie nie jest aż tak istotne, częściej zmieniają pracę i się przeprowadzają. Co jeszcze nas różni?

Starsi liczą na pomoc młodszych w codziennych sprawach, w zamian oferują „babciowanie i dziadkowanie”. Wychodzą z założenia, że młodym rodzicom łatwiej będzie zostawić dzieci z dysponującymi wolnym czasem emerytami, z którymi mieszka się przez ścianę, których się dobrze zna i do których ma się zaufanie niż szukać odpowiedzialnej opiekunki z odpowiednimi referencjami, która w dodatku będzie kosztować. Zacieśnianiu się takich rodzinno - sąsiedzkich więzi ma służyć i  projektowanie w budynku pomieszczeń świetlicowo - klubowych, i wspólne przedsięwzięcia – wycieczki, pikniki, wspólne świętowanie urodzin, imienin i innych okazji.

Oczywiście nowa idea nie przyjmuje się gładko i prosto. Sukces zależy często od nastawienia lokalnych władz. Jeśli znajdą one miejsce w ratuszu, gdzie taka wspólnota mogłaby się zbierać i planować kolejne kroki, jeśli miasto pomoże wyszukać odpowiednią działkę, nie będzie zwlekać z pozwoleniem na budowę, zapewni pomoc przy szukaniu korzystnego kredytowania i solidnego dewelopera do realizacji – pomysł jak najbardziej może się udać.

Druga kwestia – jak utrzymać dobrą wolę i ducha współpracy przez cały okres trwania inwestycji. Na początku zawsze jest entuzjazm. Ale potem mogą zacząć się różnice zdań – gdzie konkretnie budować, jak ma wyglądać architektura budynku i zagospodarowanie terenu, z czego budować, za ile budować, z kim budować, gdzie wziąć kredyt – pisze Jacek Biernacki z portalu RynekPierwotny.com

Sprawa trzecia – jak zachęcić młodych ludzi do kupna lub częściej - wynajmu mieszkań w takiej inwestycji. Na razie zainteresowanych jest wciąż mniej niż oczekiwano, ale i tu zaczyna coś drgać. Naturalnie inicjatorami takiej wizji mieszkalnictwa są wciąż ludzie starsi, którzy na co dzień żyją albo z dala od swoich dzieci albo z różnych powodów nie mogą liczyć na ich wsparcie.

Z drugiej strony pojawia się coraz więcej młodych rodziców, którzy nie mogą, też z różnych powodów, liczyć na wsparcie i radę swoich rodziców, a małe dzieci nie za często mają okazję widywać dziadków. Posiadanie życzliwych, dyspozycyjnych „dziadków z wyboru” tuż za ścianą czy na sąsiednim piętrze, ma zatem swoją wartość. I może zachęcić nawet do posiadania większej liczby dzieci. A przecież na niską stopę wzrostu naturalnego narzeka całą zjednoczona Europa. Zatem niemiecki pomysł ma jakieś widoki na przyszłość.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Maciej Góral

Adwokat kościelny

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »