| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Dom > Wiadomości > Raporty i analizy > Złota 44 – największa wpadka na rynku nieruchomości

Złota 44 – największa wpadka na rynku nieruchomości

Złota 44 - jedna z bardziej znanych inwestycji warszawskich projektu Daniela Libeskinda ma spore problemy finansowe. Końca budowy nie tylko nie widać z powodu rozwiązania umowy z generalnym wykonawcą - Inso, ale i z powodu wstrzymania kredytowania bankowego. Nie było też wielu chętnych do zamieszkania w „Żaglu Libeskinda”.

Z czasem jednak liczba sprzedanych apartamentów już tylko się kurczyła, osiągając w ostatnim marcowym komunikacie dewelopera liczbę zaledwie 63 z 266 oferowanych, a więc niespełna jedną czwartą całości. To niestety sporo za mało, aby inwestycję zakwalifikować do udanych.

Wiosną 2012 roku, kiedy to do oferty wprowadzono kilka pakietów ich wykończenia, cena m kw. luksusowego lokum w „Żaglu” zawierała się w przedziale 18 - 40 tys. złotych. Zainteresowanie jednak nie było duże, co tłumaczono wówczas brakiem gotowych apartamentów pokazowych, które miałyby ułatwić wybór potencjalnym nabywcom. Po kilku miesiącach sprzedaż zawieszono, by ją ponownie uruchomić rok później, już po urządzeniu na 50 - tym piętrze trzech reprezentatywnych powierzchniowo (65, 140 i 236 m kw.) apartamentów pokazowych.

Prawdziwą osobistością, której powierzono misję sprawnej sprzedaży apartamentów, był zatrudniony w zeszłym roku na stanowisku konsultanta i dyrektora kreatywnego Złotej - Roger Black, wybitny brytyjski specjalista ds. marketingu nieruchomości mieszkalnych segmentu premium. Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy to Black stał się przysłowiowym nomen omen „czarnym Piotrusiem” Złotej 44, ale to właśnie on zarekomendował zarządowi Orco drastyczną podwyżkę cen z przedziału 18 - 40 do 25 - 65 tys. zł/m kw., którym jednocześnie nadano status ostatecznych bez możliwości negocjacji. Zarząd na własną zgubę (prezes wraz ze swym zastępcą stracili ostatnio posady) przystał na dość ryzykowna propozycję swego dyrektora, która najprawdopodobniej stała się główną przyczyną klęski sprzedażowej Złotej. W polskich realiach nieruchomościowych nie tylko bezprecedensowa podwyżka cen o z górą 50 procent praktycznie z dnia na dzień, ale przede wszystkim zakaz ich negocjacji, są rzeczami absolutnie nie do przyjęcia.

Black w przypadku Złotej próbował zastosować, prawdopodobnie wielokrotnie sprawdzony w warunkach londyńskich, paradoks Veblena. Polega on na celowym windowaniu cen dóbr luksusowych grubo ponad ich realną wartość sprzedażową w celu zwrócenia na nie uwagi najbogatszych klientów i zwiększenia w ten sposób popytu z ich strony. Chodzi tu o eskalację efektu demonstracji  i prestiżu: im droższą kupujemy rzecz (np. nieruchomość), tym wydaje się ona atrakcyjniejsza, tym większy efekt wywołujemy w otoczeniu, tym bardziej dowartościowujemy samych siebie, tym bardziej jesteśmy poważani w społeczeństwie jako ludzie sukcesu. Paradoks Veblena bazuje więc przede wszystkim na próżności i snobizmie najlepiej sytuowanych warstw społecznych – pisze Jarosław Jędrzyński z portalu RynekPierwotny.com

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Olimpia Bronowicka

Rzecznik prasowy Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »