| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Dom > Wiadomości > Raporty i analizy > Dziura w ziemi: spada zainteresowanie takimi inwestycjami?

Dziura w ziemi: spada zainteresowanie takimi inwestycjami?

Kupowanie mieszkania na etapie dziury w ziemi było popularne w czasach boomu mieszkaniowego, pomimo tego, że taka inwestycja jest obarczona sporym ryzykiem, ale dyskomfort był niwelowany przez relatywnie niską cenę. Analiza ofert lokali na etapie dziury w ziemi pokazuje, że zainteresowanie takimi inwestycjami spada. Dlaczego tak się dzieje?

Tzw. dziura w ziemi zagościła w ofercie deweloperów w okresie boomu mieszkaniowego lat 2006-2007. Od tamtej pory jest ona stałym produktem na rynku pierwotnym podobnie jak mieszkania w budowie oraz gotowe do odbioru. Wprowadzenie inwestycji deweloperskiej do oferty jest równoznaczne z rozpoczęciem sprzedaży mieszkań. Nie jest ono tożsame z rozpoczęciem prac budowlanych. W latach boomu mieszkaniowego typową sytuacją była sprzedaż mieszkań (niejednokrotnie z dużym sukcesem) na długo przed rozpoczęciem budowy. Zahamowanie popytu w latach 2009–2011 sprawiło, że realizowana podaż nie znajdowała nabywcy i wiele mieszkań osiągało etap zakończenia budowy zanim zostało sprzedane. W ten sposób rozwinął się rynek mieszkań gotowych do odbioru. Jednocześnie kurczy się oferta mieszkań sprzedawanych jeszcze przed rozpoczęciem prac budowlanych.

Z danych Działu Badań i Analiz Emmerson zagregowanych dla pięciu miast: Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Poznania oraz Gdańska wynika, że około 12% oferowanych mieszkań deweloperskich znajduje się na etapie dziury w ziemi. Dla porównania rok temu rynkowy udział dziury w ziemi wynosił 18%.

Zobacz także: Warszawa: jakie są najczęściej kupowane mieszkania?

Taki stan rzeczy wynika po części z faktu, że klienci z dużą dozą ostrożności zaczęli podchodzić do inwestycji będących na etapie „dziury w ziemi”. Dzieje się tak ponieważ w latach 2011-2012 doszło do istotnego wzrostu ryzyka prowadzenia działalności deweloperskiej, które z punktu widzenia klienta oznacza ryzyko, że budowa nie zostanie zakończona. Zważywszy na duży wybór mieszkań gotowych do odbioru lub na etapie zaawansowanej budowy, nie znajdują oni racjonalnych argumentów, by wybierać mieszkania, których budowa jeszcze się nie rozpoczęła. Takim argumentem mogłaby być niższa cena, ale na to nie zawsze chcą się godzić deweloperzy takich inwestycji. Zdarza się nawet tak, że deweloperzy zwlekają z rozpoczęciem sprzedaży mieszkań do momentu zaawansowanej budowy wychodząc z założenia, że szanse na skomercjalizowanie mało zaawansowanej inwestycji są niewielkie.

Zobacz także: Jakie mieszkania sprzedają się najlepiej?

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Rafał Kaźmierczak

Radca prawny, ekspert w dziedzinie cywilnego postępowania sądowego i egzekucyjnego.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »