| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Dom > Wiadomości > Raporty i analizy > Dopłaty do domów energooszczędnych – nie dla Wrocławia?

Dopłaty do domów energooszczędnych – nie dla Wrocławia?

Od 2013 r. obowiązuje program dopłat do budownictwa energooszczędnego – za domy zużywające rocznie nie więcej niż 40 kWh/mkw. dostaniemy 30 tys., za 15 kWh/mkw. będzie to 50 tys. Jednak nie wszystkich miastach Polski są nieruchomości spełniające takie kryteria, więc dopłata leży poza zasięgiem wielu zainteresowanych. Jak jest we Wrocławiu?

Warto zatem podkreślić, że szukając mieszkania we Wrocławiu, raczej bez większych trudności znajdziemy mieszkanie o zmniejszonym zapotrzebowaniu energetycznym, a co za tym idzie, takie, które pozwoli zaoszczędzić na etapie eksploatacji.

– Coraz częściej deweloperzy stosują montowanie balkonów na wkładkach termicznych, solidne ocieplanie ścian, a także okna o wysokiej izolacyjności – podkreśla Urszula Hreniak z portalu RynekPierwotny.com. Wielu deweloperów proponuje także rozwiązania dodatkowe. Na przykład Archicom w inwestycji Olimpia Port przewidział tak zwane logotermy, czyli stacje wymiennikowe, które umożliwiają rozsądne sterowanie ciepłem w każdym mieszkaniu. Ale w związku z ciągle rosnącym zainteresowaniem zagadnieniem energooszczędności wciąż pojawiają się coraz to nowe opcje. Na przykład firma Jot-Be Nieruchomości wchodzi na rynek z nowym produktem – sprzedażą działek wraz z opcją budowy domu energooszczędnego.

Zobacz także: Gdzie kupić luksusowe apartamenty w Krakowie?

Nie dla domów pasywnych?

Kupno mieszkania energooszczędnego nie jest więc we Wrocławiu problemem. Jednak póki co deweloperzy nie podejmują się budowy mieszkań, które spełniałyby standardy nakreślone w programie dopłat NFOŚiGW. Prezes INKOM S.A., Krzysztof Ziajka, zwraca uwagę, że z szacunków dewelopera wynika, iż poniesione przez kupujących koszty na taki zakup byłyby bardzo wysokie a zwracałyby się przez okres około 20 lat, nawet uwzględniając dopłatę NFOŚiGW. Według niego w naszym klimacie sprawdzają się inne rozwiązania energooszczędności, niż domy pasywne, które choć modne, to jednak wywodzą się z krajów skandynawskich, gdzie mamy zupełnie inne warunki klimatyczne niż w Polsce. Warto także podkreślić, że i tam wcale nie przyjęły się na szeroką skalę. Dlatego najważniejsza jest praktyczność zastosowanych rozwiązań, a nie ślepa pogoń za modą.

Zobacz także: Dwupoziomowe mieszkania na rynku nieruchomości

Nakreślone w pierwszej wersji programu dopłat wymagania były określane przez wielu ekspertów jako bardzo rygorystyczne. Pod naciskiem uwag zgłaszanych przez beneficjentów, projektantów i audytorów Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podjął decyzję o złagodzeniu wymogów. Być może więc właśnie wprowadzone zmiany okażą się dobrym kierunkiem i zachęcą deweloperów do budowy mieszkań kwalifikujących się do dopłat – przynajmniej w standardzie NF40, bo zapewne na budownictwo pasywne wielorodzinne przyjdzie nam jeszcze długo poczekać – podsumowuje Urszula Hreniak z portalu RynekPierwotny.com.

Zobacz także: Ile kosztuje mieszkanie w Warszawie? – czerwiec 2013

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Dowson Holdings Limited

Optymalizacja podatkowa, konta i spółki zagraniczne

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »