| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Dom > Wiadomości > Raporty i analizy > „Rodzina na Swoim”: rynek pierwotny i wtórny

„Rodzina na Swoim”: rynek pierwotny i wtórny

Program „Rodzina na Swoim” zmieni się na początku września 2011 r. Jak będzie wyglądać sytuacja na rynkach pierwotnym i wtórnym po nowelizacji ustawy regulującej „Rodzinę na Swoim”?

Limit cen dla nowych mieszkań i domów w programie „Rodzina na Swoim”, według znowelizowanych przepisów, które będą obowiązywać od początku września br. nie może przekroczyć średnich kosztów budowy 1 mkw. dla danego województwa lub miasta wojewódzkiego. Dla rynku wtórnego te koszty będą pomnożone przez współczynnik 0,8. W praktyce oznacza to zmniejszenie limitu cen mieszkań (ze współczynnika 1,4), tak nowych, jak używanych, które będą kwalifikowały się do dopłat. Tym samym, drastycznie skurczy się pula mieszkań, na które można uzyskać kredyt w ramach RnS.

Jak obliczają analitycy Home Broker, limity cen kwalifikujących do dofinansowania dla nieruchomości z rynku wtórnego zmniejszą się o niemal 43 proc. i prawie 29 proc. w przypadku rynku pierwotnego. Jednym słowem, osoby poszukujące mieszkań i planujące sfinansowanie zakupu kredytem z dopłatą nie będą miały w czym wybierać. Najtrudniej będzie znaleźć lokum na rynku wtórnym.

„Rodzina na Swoim” dla najtańszych lokali

Przed zmianą przepisów aż 66 proc. mieszkań z drugiej ręki wystawionych do sprzedaży o powierzchni do 75 mkw. można było kupić z rządową dopłatą. Według nowych zasad będzie to możliwe tylko w przypadku zaledwie 10 proc. ofert (Home Broker). Nowe przepisy spowodują, że kupujący mieszkania używane będą mogli wybierać tylko spośród najtańszych lokali w złym stanie technicznym, przestarzałej technologii i najmniej atrakcyjnych lokalizacjach.

W dużych aglomeracjach znalezienie używanego mieszkania, które spełniałoby warunek cenowy, może być bardzo trudne. Analiza Home Broker wskazuje, że na 13 największych rynkach znalezienie odpowiedniej nieruchomości będzie bardzo trudne. W Białymstoku, Gdyni, Krakowie, Lublinie, Poznaniu, Szczecinie czy Wrocławiu może nawet okazać się niemożliwe.

Zobacz także: Rynek pierwotny: czy to dobry czas na zakup mieszkania?

Z symulacji przeprowadzonej przez Metrohouse i portal Dom.gratka.pl wynika, że wziąwszy pod uwagę ceny ofertowe i nowe limity cenowe w programie RnS na rynku wtórnym w Krakowie, Warszawie i Szczecinie nie da się znaleźć mieszkań, które kwalifikowałyby się do dopłat. W innych dużych miastach dostępność takich lokali waha się od 1 do 8 proc. W najlepszej sytuacji są kupujący w Bydgoszczy, gdzie do dopłat kwalifikuje się 29 proc. mieszkań i w Toruniu, gdzie oferowanych jest ich 11 proc. 

Zapowiedź nowelizacji nie spowodowała gorączki zakupów i w niewielkim stopniu wpłynęła na ceny mieszkań z drugiej ręki. Z analizy Expander, której bazą były transakcje w okresie maj-lipiec 2011 r. widać, że w Trójmieście odnotowano nawet kolejne spadki cen transakcyjnych, które przekroczyły 2 proc. W Łodzi także można było zauważyć nieznaczną korektę. W pozostałych czterech analizowanych miastach wzrosty cen nie przekroczyły 1 proc.   

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Kancelaria Radców Prawnych Zdanowicz i Wspólnicy Sp.K.

Profesjonalista w zakresie szeroko rozumianego prawa gospodarczego i cywilnego

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »