| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Dom > Wiadomości > Raporty i analizy > Mieszkanie jeszcze w planie, czyli czy warto kupić "dziurę w ziemi"?

Mieszkanie jeszcze w planie, czyli czy warto kupić "dziurę w ziemi"?

Na rynku pierwotnym najtaniej możemy kupić mieszkanie na I etapie budowy inwestycji. Dlaczego? Deweloper uzyskuje finansowanie inwestycji przez bank w momencie uzyskania co najmniej 20% nabywców na mieszkania w nowym projekcie. Stąd niższa cena metra kwadratowego niewybudowanego lokalu. Z analizy Home Broker wynika, że średni wzrost cen po zakończeniu inwestycji wynosi od 6 do 19%.

Niższe ceny w rozpoczynanych projektach warunkuje także konkurencja rynkowa. Aby wprowadzana na rynek oferta była atrakcyjny dla klientów, mieszkania muszą mieć niższą cenę, szczególnie tam, gdzie prowadzone są już podobne inwestycje.

Mieszkania pozostające w sferze planów kupuje co czwarta osoba

Analitycy Home Broker obliczyli, że w I kwartale tego roku 23% kupujących zdecydowało się na mieszkanie w inwestycji, która nie wyrosła jeszcze z ziemi. Najwięcej takich klientów firmy deweloperskie mają w Warszawie, Krakowie i we Wrocławiu. Najmniej w Poznaniu, gdzie lokale w rozpoczynanych dopiero inwestycjach zdecydowało się w ciągu pierwszych trzech miesięcy bieżącego roku tylko 7% nabywców. 

Zobacz także: Czy warto zaciągnąć kredyt na 100 proc. wartości mieszkania?

Inwestorzy po rozpoczęciu tzw. przedsprzedaży mieszkań często oferują obok atrakcyjnych cen także korzystne dla nabywcy formy płatności.

– W trwającej właśnie przedsprzedaży mieszkań budowanych w kolejnej fazie naszej inwestycji proponujemy klientom system finansowania 10/90. Osoby kupujące lokale w dwóch kolejnych budynkach, które powstaną na osiedlu Alpha dokonują wpłaty 10% wartości lokalu w ciągu 40 dni po podpisaniu umowy. Pozostałe 90% sumy wpłacają dopiero przed odbiorem kluczy – mówi Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w RED Real Estate Development. 

Osoby planujące zakup mieszkania zmuszone są do poszukiwania atrakcyjniejszych cenowo mieszkań ze względu na nowe uregulowania w bankach, które przyniosły rygorystyczne zasady obliczania zdolności kredytowej wnioskodawców. Dlatego poszukujący mieszkań kierują się do biur sprzedaży deweloperów, którzy rozpoczęli dopiero budowy swoich projektów, bo wiedzą, że znajdą tam niższe ceny. 

Plus/minus "Rodzina na Swoim"

Finansowanie zakupu mieszkania kredytem w ramach programu "Rodzina na Swoim" oznacza dla nabywców co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych państwowej dopłaty. Nic dziwnego więc, że z tego sposobu na obniżenie obciążenia związanego z zakupem lokalu korzysta coraz większa liczba osób.

Jak wylicza Open Finance, jeśli kupilibyśmy w całości, w kredycie, w Warszawie mieszkanie 50-metrowe (bo do tylu metrów dopłaca rząd) za 490,8 tys. zł, w górnej kwocie limitu: 9816 zł za m2 to przy równych ratach spłaty, państwo dołożyłoby nam ponad 113 tys. zł. Tyle dostalibyśmy dopłaty do odsetek od kredytu w ciągu 8 lat. Rata spłaty, zamiast blisko 3 tys. zł, wyniosłaby nieco ponad 1,7 tys. zł.

reklama

Data publikacji:

Autor:

Źródło:

Własne

Zdjęcia

Na rynku pierwotnym najtaniej możemy kupić mieszkanie na I etapie budowy inwestycji. Fot. RED Real Estate Development.
Na rynku pierwotnym najtaniej możemy kupić mieszkanie na I etapie budowy inwestycji. Fot. RED Real Estate Development.

E-urząd Cyfrowe usługi publiczne. Poradnik dla administracji i przedsiębiorców (książka)79.00 zł

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Donata Hermann-Marciniak

Specjalistka z zakresu Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Absolwentka Studiów Podyplomowych Kadry i Płace na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »