| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Dom > Wiadomości > Nieruchomości komercyjne > Rośnie popularność nieruchomości wakacyjnych

Rośnie popularność nieruchomości wakacyjnych

Rośnie popularność nieruchomości wakacyjnych. Zdaniem specjalistów w 2012 roku zainteresowanie inwestycjami w tego typu nieruchomości jeszcze wzrośnie. Co powoduje, że rynek nieruchomości wakacyjnych skupia uwagę inwestorów?

Ile za nieruchomość w Bułgarii?

W związku z tym, że w Bułgarii, Chorwacji, Grecji czy w Hiszpanii sezon wakacyjny trwa nawet kilkukrotnie dłużej niż w Polsce, rentowność inwestycji mogłaby być wyższa. Zakup nieruchomości wakacyjnej za granicą rzadziej jest jednak traktowany czysto inwestycyjnie, a motywacją częściej są własne potrzeby. Nie wyklucza to oczywiście osiągania przychodów z najmu w okresach, gdy właściciele nie mieszkają w domu lub apartamencie. Dziś od zagranicznych nieruchomości inwestorów mogą także odstraszać prognozy analityków, którzy w wymienionych krajach często spodziewają się dalszej korekty cen. Na przykład w Hiszpanii, zgodnie z rządowymi szacunkami, przynajmniej do 2014 roku ma potrwać „wchłanianie” przez rynek podaży nieruchomości (ich liczba w połowie 2011 roku była szacowana na 0,7 miliona). W Bułgarii i w Chorwacji pośrednicy wciąż mówią o niewielkiej liczbie zawieranych transakcji. Zgodnie z badaniem przeprowadzonym przez Croatian Times, przeciętna nieruchomość w Chorwacji będzie w 2012 o 8% tańsza niż w 2011. Większość obserwatorów rynku nie spodziewa się też wzrostu cen nieruchomości związanego z przystąpieniem Chorwacji do Unii. Ale oczywiście spadki cen można też potraktować jako dobrą okazję do zakupu, przyjmując jednak, że na wzrost wartości trzeba będzie dłużej poczekać.

Zobacz także: W 2012 r. powstaną kolejne biura

Minimalny budżet, którym trzeba dysponować, aby kupić nieruchomość wakacyjną, jest w wymienionych krajach mocno zróżnicowany. Najtaniej jest w Bułgarii, gdzie niewielkie mieszkanie w nowym budynku leżącym w Słonecznym Brzegu można już kupić za niecałe 100 tys. zł. Nawet ponad dwukrotnie większym budżetem trzeba dysponować, aby podobnej wielkości lokal kupić w popularnym dalmackim kurorcie lub na hiszpańskim Costa Blanca. Najdrożej jest w Grecji. Ćwierć miliona złotych to minimalny budżet, z jakim można szukać niewielkiego lokalu mieszkalnego w najpopularniejszych miastach Krety.

Ryzyko zmiany kursu walut

Inwestując w nieruchomości wakacyjne, należy też zwrócić uwagę na konsekwencje wahań kursowych. Obecna tendencja spadku wartości złotego sprzyja takim inwestycjom, ponieważ zarówno przeliczony na złote czynsz najmu, jak i wyrażona w złotych wartość nieruchomości za granicą rosną wraz z kolejną przeceną naszej waluty. Odwrotna sytuacja miałaby natomiast miejsce w przypadku umocnienia złotego.

Jak zmiany kursowe z ostatnich lat wpływały na rentowności inwestycji w zagraniczne nieruchomości? Prześledźmy to na przykładzie. Dla uproszczenia przyjmiemy, że wartość nieruchomości wyrażona w euro jest stała, a zmienia się jedynie kurs walutowy. Gdyby polski inwestor wydał na mieszkanie za granicą 100 tys. euro w czerwcu 2001 roku, to faktycznie ulokowałby w niej 335 tys. zł. Zmiany na rynku walutowym w kolejnych miesiącach powinny takiego inwestora cieszyć. W lutym 2004 roku euro kosztowało już 4,9 złotego. W efekcie 100 tys. euro ulokowane w mieszkaniu warte byłoby aż 490 tys. złotych.

Ale już gdyby dokonał inwestycji na przykład na początku 2004 roku przy kursie 4,9 zł za euro i chciał ją zamknąć pięć lat później, gdy kurs oscylował w okolicach 3,2 zł za euro, poniósłby sporą stratę.

Zobacz także: Lokal użytkowy przynosi większe zyski z wynajmu

Źródło: Artur Wach, Lion's House

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Kancelaria Radców Prawnych "Bochnacki, Bojanowski, Hipsz"

Radcowie prawni

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »