| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Dom > Finanse > Finanse domowe > Rynek kredytów > Kredyt mieszkaniowy niekoniecznie z małżonkiem

Kredyt mieszkaniowy niekoniecznie z małżonkiem

Wśród Polaków pokutuje przekonanie, że banki patrzą przychylnym okiem na małżeństwa i im przyznają kredyt na korzystnych warunkach. Okazuje się jednak, że bankom jest wszystko jedno czy zaciągamy kredyt z małżonkiem, bratem, siostrą lub z przyjacielem. Jak podchodzą do tego poszczególne banki?

Nie wychodź za niego tylko dlatego, że ma zdolność kredytową. Kredyt hipoteczny równie dobrze możesz wziąć z mamą, tatą a nawet z panem organistą! – próbuje powstrzymać pannę młodą przed pochopnym ślubem Piotr Adamczyk w reklamie eurobanku. I ma rację. Mógłby również dodać, że panna młoda równie dobrze mogłaby zadłużyć wspólnie z panią organistką. To także zwiększyłoby jej zdolność kredytową.

Tymczasem wiele osób nie jest świadomych, że istnieje możliwość wzięcia kredytu z kimś z rodziny poza żoną czy mężem, a co dopiero z osobą zupełnie niespokrewnioną – uzasadnia pomysł na reklamowy spot Delfina Kaczałko, zastępca dyrektora departamentu marketingu eurobanku.

Zobacz także: Kto dostanie milion złotych kredytu?

Konkubinat i związki partnerskie

Banki bez problemu skredytują osoby bez aktu małżeństwa. Nie wszystkie podejdą jednak w taki sam sposób do zdolności kredytowej pary po ślubie i bez. Gdy większość instytucji uwzględni deklarację o wspólnym życiu i policzy koszty utrzymania związku partnerskiego jako jednego gospodarstwa domowego, to znajdą się też takie, które kredytu udzielą, ale uwzględnią koszty utrzymania dwóch gospodarstw domowych. Dla osób na pograniczu zdolności kredytowej może to już być problem. Przykładowo, gdy dla jednego dwuosobowego gospodarstwa koszty utrzymania wyniosą ok. 1300 zł, to kiedy bank potraktuje każdą osobę oddzielnie koszty te wzrosną do ok. 2000 zł.  Zazwyczaj jednak bankom wystarczy oświadczenie o wspólnym prowadzeniu gospodarstwa domowego, żeby potraktować nieformalną parę jak małżonków. Lista banków podchodzących w ten sposób jest całkiem spora, znajdują się na niej m.in.: Alior, BGŻ, BNP Paribas, BPS, BZ WBK, Citi Handlowy, Credit Agricole, DB PBC, Getin Noble Bank, ING BSK, Kredyt Bank (marka należąca do BZ WBK), mBank, Millennium, MultiBank, Pocztowy i Raiffeisen-Polbank. Ale już idąc po kredyt do banków najszerszym gestem finansujących zakup nieruchomości, Pekao i PKO BP, lepiej być po ślubie. W eurobanku bardziej przychylne podejście zamiast aktu ślubu, zagwarantuje zameldowanie lub zamieszkiwanie pod jednym adresem w momencie składania wniosku. Wystarczające jest również oświadczenie, że para dopiero zamieszka razem w nowo kupowanej nieruchomości, by eurobank potraktował klientów jako jedno gospodarstwo domowe.

Zobacz także: Pozabankowe pożyczki będą rejestrowane w BIK-u

Podejście banków ma coraz większe znaczenie, bo par, które zmieniają kolejność i najpierw kupują mieszkanie na kredyt, a ślub przekładają na później przybywa z roku na rok. Zdarza się, że zaplanowanie ślubu uzależniane jest właśnie od tego czy uda się wcześniej kupić mieszkaniezwraca uwagę Tomasz Wiszowaty, doradca Open Finance.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Agnieszka Sakowska

Ekspert podatkowy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »