| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Dom > Finanse > Finanse domowe > Rynek kredytów > Awantura o „Rodzinę na Swoim”

Awantura o „Rodzinę na Swoim”

Wiele wniosków o dofinansowanie zakupu mieszkania w „Rodzinie na Swoim” złożonych do banków w ostatniej chwili będzie odrzuconych. Przyczyną tego jest nowa interpretacja przyznawania dopłat w „Rodzinie na Swoim” wydana przez ministerstwo. Okazuje się, że umowa rezerwacyjna jest niewystarczająca.

– Działania Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej są mocno spóźnione, ponieważ nabór wniosków do programu RnS zakończył się wraz z dniem 31 grudnia 2012 roku. Wspomnianą interpretację można było wydać znacznie wcześniej. Wtedy kredytobiorcy przed końcem ubiegłego roku na pewno dostarczyliby wymagane umowy deweloperskie – mówi Andrzej Brudzyński z Conse Doradcy Finansowi.

Jak reagują banki?

Spóźniona interpretacja prawna, którą wydało Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej wzbudziła spore zamieszanie w sektorze bankowym. Andrzej Brudzyński z Conse Doradcy Finansowi uważa, że konsternacja bankowców jest zupełnie zrozumiała. Trzeba bowiem pamiętać, że umowy rezerwacyjne jako podstawa do udzielania preferencyjnego kredytu były akceptowane w latach 2007–2012.

Zobacz także: Ranking hipotek w I kwartale 2013 roku

Kredytodawcy, którzy brali udział w programie RnS na razie nie opublikowali oficjalnych stanowisk w sprawie umów rezerwacyjnych. Można przypuszczać, że ich dalsze posunięcia będą zależały od wyniku interwencji, którą zamierza podjąć Związek Banków Polskich. Warto wiedzieć, że kredytodawcy w omawianej sprawie nie są związani żadnym przymusem prawnym. Interpretacja resortu budownictwa nie obliguje ich do odrzucania wniosków opierających się na umowach rezerwacyjnych. Banki uczestniczące w programie RnS są jednak objęte rygorem właściwego wykorzystania środków publicznych.

Zobacz także: Jaki kredyt wybrać?

– Prawna odpowiedzialność banków wobec Skarbu Państwa została zaakcentowana w czwartkowym komunikacie resortu budownictwa. Perspektywa ewentualnych sankcji to najważniejszy argument, który może skłonić kredytodawców do zaakceptowania urzędowej interpretacji w sprawie umów rezerwacyjnych – zaznacza Andrzej Brudzyński z Conse Doradcy Finansowi.

Co zrobić, jak nasz wniosek zostanie odrzucony?

Trudno ukryć, że patowa sytuacja w kwestii umów rezerwacyjnych najbardziej dotyka niedoszłych uczestników programu RnS. Żaden z nich nie mógł wiedzieć, że załączenie prowizorycznej umowy do wniosku kredytowego wywoła tak poważne konsekwencje. Najbardziej pesymistyczny scenariusz to utrata dopłat odsetkowych. Osoby, które do tej pory zawarły umowę przedwstępną mogą też utracić przekazany zadatek.

Eksperci z firmy Conse uważają, że obecnie trudno wskazać uniwersalną receptę na kłopoty, które są wywołane przez resort budownictwa. Mimo tego pechowy wnioskodawca powinien podjąć pewne działania. Utrzymywanie stałego kontaktu z przyszłym kredytodawcą to bardzo istotna kwestia. Aktualna sytuacja jest bardzo niejasna. Dlatego stanowisko banku może się diametralnie zmienić w ciągu kilku dni. O zaistniałych problemach trzeba też powiadomić dewelopera. Jest to szczególnie istotne jeśli istnieje spore prawdopodobieństwo, że kredyt nie zostanie wypłacony w planowanym terminie – podsumowuje Andrzej Prajsnar z portalu RynekPierwotny.com.

Zobacz także: Co z kredytem po rozwodzie?

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Fundusz Narodów Zjednoczonych na Rzecz Dzieci UNICEF

United Nations Children’s Fund

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »