| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Dom > Finanse > Finanse domowe > Rynek kredytów > Rachunek osobisty: banki walczą o klientów

Rachunek osobisty: banki walczą o klientów

Rachunek osobisty oznacza dla banku udaną inwestycję tylko wtedy, gdy klient stale lokuje na nim określoną kwotę. Pozyskanie klienta, który założy rachunek osobisty, kosztuje bank nawet 400 zł.

Liczba rachunków osobistych zbliża się do 25 mln i z kwartału na kwartał stale rośnie. Aby utrzymać tendencję wzrostową, banki muszą wydawać krocie na pozyskanie nowych rachunków. Instytucje finansowe szacują jednostkowy koszt przyciągnięcia nowego klienta, zależnie od przyjętego sposobu liczenia, na 200–350 zł. Oczywiście banki, które prowadzą kampanię reklamową, bez trudu przekraczają górną granicę tego przedziału. Podobnie w przypadku instytucji, które starają się dotrzeć do zamożniejszej grupy – tam cena za konto często jest wyższa.

Na co więc liczą instytucje finansowe, które ponoszą koszty rzędu 300 zł za każdy ROR, aby zdobyć kolejnego klienta? Najchętniej na kilka tysięcy złotych osadu, który dostarcza bankowi płynności, a leżąc na nieoprocentowanym rachunku jest najtańszym źródłem finansowania. Aby sprawdzić, kiedy instytucje finansowe wychodzą na swoje, można policzyć, przy jakim depozycie bankom zwracają się koszty poniesione na zdobycie nowego ROR-u. I tak na przykład bank wyjdzie „na zero”, jeśli przez rok klient utrzyma na nieoprocentowanym koncie środki w wysokości ok. 4,2 tys. zł, przyjmując ostrożnie za koszt finansowania trzymiesięczną stawkę WIBOR oraz cenę 200 zł za każdy nowy rachunek. Jeśli zaś koszt pozyskania jednego klienta dla banku wynosi 350 zł, to liczy on na osad w wysokości co najmniej ok. 7350 zł przez 12 miesięcy. Obliczenia te należy uznać raczej za teoretyczne rozważania niż za wnikliwą analizę, ponieważ banki z reguły mają wyższy koszt finansowania, a klient z rachunku korzysta dłużej niż rok, płacąc po drodze przeróżne prowizje, które zwiększają przychody banku. Niemniej, prosta kalkulacja pokazuje, jak wiele instytucje finansowe są skłonne zapłacić, aby korzystać z tańszego dostępu do środków niż na lokatach terminowych.

Zobacz także: Kredyt w złotówce najbardziej popularny

Aby jednak możliwe było finansowanie akcji kredytowej tanimi środkami pochodzącymi z ROR-ów, bank musi stale zabiegać o pozyskiwanie nowych klientów. A to, mimo wysokich nakładów, wcale nie jest łatwe. Bezpłatny rachunek, rozległa sieć bezprowizyjnych bankomatów czy dodatkowe ubezpieczenia już dawno przestały wystarczać. Konsumenci zostali na tyle rozpieszczeni, że coraz częściej zakładają ROR tylko w tym banku, który dzieli się z użytkownikami kart płatniczych swoimi przychodami z transakcji bezgotówkowych, płaci za dodatkową aktywność (np. przelewanie pensji) lub bierze udział w programie rekomendacyjnym.

reklama

Data publikacji:

Autor:

Open Finance

Źródło:

INFOR

Zdjęcia

Rachunek osobisty oznacza dla banku udaną inwestycję tylko wtedy, gdy klient stale lokuje na nim określoną kwotę. Fot. Fotolia
Rachunek osobisty oznacza dla banku udaną inwestycję tylko wtedy, gdy klient stale lokuje na nim określoną kwotę. Fot. Fotolia

E-urząd Cyfrowe usługi publiczne. Poradnik dla administracji i przedsiębiorców (książka)79.00 zł

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Mec. Monika Brzozowska

Adwokat, dziennikarz, politolog, doradca i trener. Ekspert z zakresu prawa własności przemysłowej, prawa reklamy, znawca problematyki z zakresu prawa prasowego, prawa mediów, prawa autorskiego.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »