| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Dom > Finanse > Finanse domowe > Rynek kredytów > Ustawa antyspreadowa – formalności i ograniczenia

Ustawa antyspreadowa – formalności i ograniczenia

Ustawa antyspreadowa niesie ze sobą szereg formalności i ograniczeń. Niektóre banki utrudniają kredytobiorcom skorzystanie z ustawy, z kolei inne ułatwiają spłatę kredytu i w walucie, i w złotych.

Podpisanie aneksu

Samo podpisanie aneksu i rozciąganie w czasie jego wejścia w życie nie jest jednak tak bolesne jak to, co dzieje się potem. Sytuacja klientów już z aneksem w ręku różni się mocno w zależności od banku, co sprawia, że choć przepisy dla wszystkich są identyczne, to o równych korzyściach z nich nie ma mowy.

Wszystko dlatego, że gdy jedna grupa banków po umożliwieniu spłaty kredytu walutą nadal pozwala go spłacać również złotymi, druga przy każdej zmianie oczekuje nowego aneksu lub przynajmniej informacji uprzedzającej. Tym samym nie dając szans na spontaniczne działania w sposobie spłaty raty. Tymczasem perspektywa 20–30 lat obsługi kredytu i niezliczonych życiowych sytuacji po drodze może odebrać zapał do składania jednoznacznych deklaracji. Trudno nie uznać, że jest to niezły sposób na odstraszenie klientów do angażowania się w walutową spłatę.

Kupno waluty lub nowy aneks

Na taką rafę trafią spłacający walutowe kredyty w: DNB Nord, Euro Banku, Millennium, Nordei, Polbanku EFG, Raiffesenie i Pekao. Biorąc pod uwagę, że wejście w życie aneksu w DNB Nord zajmuje siedem dni, w Millennium i Polbanku EFG minimum 14 dni, w Nordei od pięciu do siedmiu dni, a w Raiffeisenie pięć dni, próba jakiejkolwiek zmiany na dzień przed terminem spłaty kredytu nie wchodzi w grę (wyjątek stanowi Euro Bank, gdzie można zmienić walutę natychmiast po podpisaniu aneksu).

Zobacz także: Kredyt w obcej walucie – propozycje partii politycznych

W BGŻ, DB PBC, mBanku i MultiBanku nie trzeba podpisywać nowych aneksów, ale konieczne jest złożenie dyspozycji zmieniającej walutę spłaty.

Pewnym rozwiązaniem na uniknięcie podpisywania aneksu przy każdej zmianie waluty, w sytuacji gdy klient waluty nie ma, może być zakup waluty w kasie banku-kredytodawcy i wpłacenia jej na rachunek spłaty kredytu. Ma to oczywiście swoje minusy: konieczność wybrania się do banku i zakup waluty w gotówce, czyli często po kursie wyższym niż w przypadku transakcji bezgotówkowych. Aby zrealizować taki scenariusz, bank musi przyjmować gotówkowe wpłaty franka czy euro, a to wcale nie jest oczywiste. Dobrze się jednak składa, że wśród banków rzucających kłody pod nogi klientów, oczekujących przy każdej zmianie waluty aneksowania umowy kredytowej, jest to akurat możliwe. Obsługę wpłat we franku i euro prowadzą wszystkie placówki z obsługą kasową: DNB Nord, Millennium, Nordei, Polbanku, Raiffeisena i Pekao. Zawsze więc w tych bankach można skorzystać z takiego właśnie wyjścia awaryjnego.

Wyjątkiem jest Euro Bank, gdzie spłata raty walutą w gotówce jest niemożliwa, ale tam z kolei wchodzi w grę podpisanie natychmiast działającego aneksu. Można więc po jego podpisaniu wpłacić w kasie złote.

Dowolność w wyborze waluty

Nie ma jednak wątpliwości, że dla klientów wcześniej wymienionych banków ustawa antyspreadowa ma zupełnie inne wymiar niż dla spłacających kredyty w: BPH, BNP Paribas, Getin Noble Banku, ING Banku Śląskim, Kredyt Banku czy PKO BP, gdzie obowiązuje pełna dowolność w wyborze waluty. I to bez wcześniejszego uprzedzania banku, nie wspominając o aneksowaniu umowy.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Agencja Rozwodowa DIVORCED

Portal

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »