| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Dom > Finanse > Finanse domowe > Rynek kredytów > Kredyt na mieszkanie w budowie

Kredyt na mieszkanie w budowie

Kredyt na mieszkanie w budowie wiąże się z ryzykiem, mimo to większość banków rozpatruje tego typu umowy kredytowe pozytywnie. Aby bank udzielił kredytu na mieszkanie w budowie, muszą zostać spełnione określone warunki. Przeczytaj raport Home Broker.

Łatwiejszy dostęp do kredytu

Biorąc pod uwagę, że większość kupujących mieszkanie deweloperskie posiłkuje się kredytem, ryzyko związane z taką inwestycją ponosi też bank. Home Broker sprawdził, jak banki podchodzą do kredytowania zakupu mieszkań w budowie. Większość z nich deklaruje dużą otwartość i dopuszcza finansowanie nawet w przypadku, gdy kupowana jest „dziura w ziemi”. Banki wyraźnie zliberalizowały swoje podejście do rynku pierwotnego w stosunku do tego, jakie prezentowały w czasie kryzysu, szczególnie w 2009 roku.

Podejście banków

Przede wszystkim większość z 22 banków, które uwzględniliśmy w badaniu, deklaruje, że jest gotowa udzielić kredytu na każdym etapie budowy, czyli nawet przed wbiciem pierwszej łopaty. Ale jest kilka wyjątków. Tylko gotowe mieszkanie dopuszczą Citi Handlowy oraz Pekao Bank Hipoteczny. Dość restrykcyjnie do sprawy podchodzą też mBank i MultiBank. Wymagają, aby inwestycja była zrealizowana przynajmniej w 50%. Getin Noble Bank udzieli kredytu na zakup mieszkania w budowie tylko w przypadku. gdy inwestycja jest usytuowana w mieście powyżej 100 tys. mieszkańców. Bank wymaga 20-proc. zaawansowania prac i to pod warunkiem, że nie jest to pierwszy projekt tego dewelopera. Raiffeisen wymaga z kolei, aby budynek miał przynajmniej fundamenty.

Zobacz także: Przeczytaj uważnie umowę kredytową

Doświadczony deweloper

Na tę kwestię zwracają też uwagę inne banki. Na przykład Polbank dopuszcza kredytowanie dziury w ziemi tylko w przypadku deweloperów o „ugruntowanej pozycji rynkowej”, najlepiej, aby były to spółki notowane na GPW. Z kolei Millennium jest bardziej otwarty, jeśli sam kredytuje inwestycje, czyli dewelopera. Jeśli nie, wymaga zaawansowania budowy na poziomie 20%. Większość banków formalnie nie wymaga, aby deweloper zrealizował wcześniej określoną liczbę inwestycji, ale wiadomo, że im jest to większa firma i im dłuższa jest jej historia w branży, tym o kredyt będzie łatwiej. Tylko Nordea otwarcie przyznaje, że oczekuje przynajmniej trzech zrealizowanych projektów.

Kolejną kwestią istotną dla poszukującego kredytu na zakup mieszkania w budowie, jest to, czy bank ma wewnętrzną listę deweloperów. Jej istnienie powinno przyspieszyć decyzję banku w przypadku, gdy deweloper jest na liście. Ale z drugiej strony może z automatu oznaczać decyzję odmowną, gdy go tam nie ma. Listy mają BZ WBK, DnB Nord, Bank Pocztowy czy Eurobank.

Zobacz także: Kto ma największą szansę na kredyt hipoteczny?

Lokalizacja inwestycji

W przypadku zakupu mieszkania w budowie, żaden z przebadanych banków nie wymaga większego wkładu własnego. Są jednak ograniczenia co do lokalizacji. Ten sam bank może udzielić kredytu na zakup mieszkania na bardzo wczesnym etapie budowy w dużym mieście i odprawić z kwitkiem osobę, która taki lokal chciałaby kupić w mniejszej miejscowości.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Spółki z Górnej Półki

Blog o spółce z o.o. i S.A.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »