| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Dom > Finanse > Finanse domowe > Rynek kredytów > Kredyt we franku a kredyt w złotym – który jest bardziej opłacalny?

Kredyt we franku a kredyt w złotym – który jest bardziej opłacalny?

Kredyt we franku, nawet przy kursie franka na poziomie 4 zł, pozwala na zaoszczędzenie pieniędzy na niższych ratach od tych, które trzeba spłacać przy kredycie w złotych. Oznacza to, że kredytobiorcy, którzy zadłużyli się we franku, nadal są w lepszej sytuacji.

Wysokość raty po kwartale od zaciągnięcia kredytu

Założyliśmy, że bank zaktualizuje klientowi stawkę LIBOR-u do obecnego poziomu 0,01 p.p właśnie przy płatności za październik. Wówczas od czwartego kwartału przy obecnej cenie franka (3,6 zł) miesięczne obciążenie spadnie z 1821 zł do 1766 zł, ale nadal będzie wyższe o 28 zł (1,6 proc.) od raty złotowej.

Jeśli taka sytuacja utrzymałaby się, to rocznie obsługa opisywanego kredytu na 300 tys. zł byłaby we franku droższa od złotowego o 336 zł. O szczególnym dokładaniu do kredytu nie ma jednak mowy, bo skonsumowanie wypracowanej przez ostatnie lata nadwyżki w wysokości ponad 6 tys. zł zajęłoby klientowi 19 lat.

Kurs franka na poziomie 4 zł

Jednak scenariusz nie będzie wyglądał już tak kolorowo, jeśli kurs franka nawet przy zerowych stopach procentowych utrzymałby się na poziomie 3,80 zł. Wtedy dotychczasowe oszczędności zrobione na obsłudze kredytu frankowego wyparowałyby w cztery lata. Przy kursie 4 zł zajęłoby to niewiele ponad dwa lata.

Rata kredytu frankowego znów wróci na swoje dawne miejsce i będzie niższa od złotowej tylko wtedy, gdy kurs franka spadnie do poziomu 3,50 zł. Chyba że zadłużeniu w złotych też przyjdzie w sukurs spadek stóp procentowych, na co się zanosi. Wtedy dla spełnienia założenia optymistycznego dla frankowych kredytów szwajcarska waluta musiałaby spaść poniżej 3,50 zł.

Zobacz także: Indeks Dostępności Kredytowej: jak wygląda dostępność do kredytów?

Zadłużenie pozostałe do spłaty

Oszczędność na obsłudze kredytu okupiona jest ostatnio coraz większymi nerwami. Ale nie to jest największym problemem klientów. Prawdziwie ciemną stroną frankowego kredytu jest wielkość zadłużenia pozostałego do spłaty. Choć pożyczony kapitał wyrażony we frankach stopniał o 8 proc. do 134,8 tys. CHF, to jednak gdy przeliczyć go po aktualnym kursie na złote wynosi 490 tys. zł w porównaniu z 300 tys. zł pożyczonymi przed trzema laty. W tym samym czasie klient złotowy zmniejszył dług jedynie o 4,5 proc., ale do oddania ma 286,6 tys. zł i w każdej chwili może sprzedać mieszkanie i spłacić bank. O takim posunięciu zadłużony we franku nie ma nawet co marzyć. Chyba że pogodzi się z dużymi stratami.

Koszty obsługi kredytu we franku wg ZBP

Związek Banków Polskich również pokusił się o obliczenie skumulowanych rat zapłaconych od 300 tys. zł kredytu w PLN i CHF. Jak wynika z wyliczeń, kredyt zaciągnięty przez klienta w czerwcu 2003 roku w złotych kosztował w obsłudze niemal 178,9 tys. zł, podczas gdy frankowy niecałe 133,1 tys. zł. Różnica w ciągu ponad siedmiu lat wyniosła prawie 50 tys. zł.

ZBP po raz pierwszy podał konkretną liczbę kredytów frankowych – na koniec czerwca było ich 731 576.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Emil Kowalski

www.asib.pl

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »