| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | WIDEOAKADEMIA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Dom > Finanse > Finanse domowe > Kredyty i pożyczki > Związek partnerski a kredyt – jak widzą to banki?

Związek partnerski a kredyt – jak widzą to banki?

Związek partnerski dla większości banków nie ma wpływu na udzielenie kredytu, najważniejszy jest wspólny dochód. Jednak są też nieliczne banki, które stawiają specjalne wymagania osobom pozostającym w związku partnerskim. Kredytobiorcy nie będący małżeństwem odpowiadają przed bankiem solidarnie.

Kwestia związków partnerskich już od dłuższego czasu jest przyczyną kontrowersji i ożywionych debat. Ostateczne rozstrzygnięcie tego światopoglądowego sporu nie będzie miało większego wpływu na sytuację nabywców mieszkań – pisze Andrzej Prajsnar z portalu RynekPierwotny.com.

Okazuje się bowiem, że prywatne relacje klientów nie mają szczególnego znaczenia dla kredytodawców. Tylko nieliczne banki stosują nieco inne zasady obliczania zdolności kredytowej dla osób, które żyją w niesformalizowanych związkach.

Zobacz także: Najlepsza pożyczka hipoteczna – w którym banku?

Odpowiedzialność solidarna

Każdy wnioskodawca po złożeniu swojego podpisu na umowie kredytowej staje się współodpowiedzialny za spłatę zaciągniętego zobowiązania. Eksperci firmy Conse Doradcy Finansowi zwracają uwagę, że krajowe banki nie są zainteresowane charakterem relacji, które łączą przyszłych posiadaczy kredytu. Brak formalnego pokrewieństwa pomiędzy wnioskodawcami nie stanowi żadnej przeszkody dla banku.

Marta Pawlikowska z Conse Doradcy Finansowi zaznacza, że współkredytobiorcy odpowiadają solidarnie za spłatę pełnej wartości zaciągniętego zobowiązania. Głównym zabezpieczeniem kredytu jest hipoteka ustanowiona na wspólnym lokum. W przypadku małżonków nabywana nieruchomość zostaje objęta wspólnością majątkową, która wynika z odpowiednich zapisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Pozostali kredytobiorcy dysponują natomiast współwłasnością w części ułamkowej. Taka forma ustroju majątkowego powstaje z chwilą nabycia domu lub mieszkania.

Zobacz także: Kredyt hipoteczny na mieszkanie w budowie

O znaczeniu solidarnej odpowiedzialności muszą pamiętać przede wszystkim kredytobiorcy, którzy nie są związani węzłem małżeńskim. Takie osoby za spłatę długu odpowiadają również swoim prywatnym majątkiem. Co więcej bank może od nich wyegzekwować całość należnego świadczenia, a nie tylko połowę. W takiej sytuacji dalsze rozliczenia są pozostawiane współkredytobiorcom. Osoba, która pokryła zobowiązanie pozostałych dłużników na mocy roszczenia regresowego może się domagać częściowej rekompensaty poniesionych wydatków – tłumaczy Michał Traut z Conse Doradcy Finansowi.

Zobacz także: Co z kredytem po rozwodzie?

Obędzie się bez formalności

Po dokładnym przeanalizowaniu polityki rodzimych banków można stwierdzić, że pewne różnice w traktowaniu małżonków i osób żyjących w związkach partnerskich dotyczą tylko zasad szacowania zdolności kredytowej. Marta Pawlikowska z Conse Doradcy Finansowi informuje, że dwaj kredytodawcy postrzegają partnerów jako osoby prowadzące odrębne gospodarstwa domowe. W konsekwencji kwota szacunkowych kosztów utrzymania, które są uwzględniane przez analityków tych banków znacząco wzrasta. Wyższe koszty utrzymania oznaczają z kolei mniejszą zdolność kredytową wnioskodawców.

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Mateusz Kobyliński

Doradca podatkowy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »