| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Dom > Finanse > Finanse domowe > Kredyty i pożyczki > Kupić mieszkanie czy jeszcze poczekać?

Kupić mieszkanie czy jeszcze poczekać?

Kupić mieszkanie czy jeszcze poczekać? Coraz więcej klientów wstrzymuje się z decyzją o zakupie nieruchomości w nadziei, że ceny jeszcze spadną. Jednak problemem może okazać się droższy kredyt, którego bank udzieli nam na sfinansowanie zakupu mieszkania.

Z sytuacją w której spadek cen mieszkań został całkowicie zniwelowany przez drogie kredyty, mieliśmy już do czynienia. W 2009 roku nieruchomości staniały, ale marże kredytowe już na początku roku wzrosły średnio z 1 p.p. do 2,9 proc. (całkowite oprocentowanie do 7 proc.), a później nawet nieco wyżej. To sprawiło, że koszt kredytu poszedł w górę na tyle, żeby zneutralizować jedynie spadek cen nieruchomości o blisko 20 proc., ale do takich zmian nie doszło. Minęły trzy lata i scenariusz może się powtórzyć.

Dziś dla kupującego mieszkanie za 300 tys. zł na 25-letni kredyt z marżą 1,1 proc. rata wyniesie 1942 zł (całkowity koszt kredytu 582,6 tys. zł). Aby utrzymać wysokość raty na zbliżonym poziomie, gdy marża wzrośnie do 1,6 proc.(a oprocentowanie do 6,55 proc.) mieszkanie musiałoby stanieć o niemal 5 proc. czyli do 285 tys. zł. W sytuacji, gdy marża idzie w górę do 2 proc. przy obecnych stawkach WIBOR-u (w granicach 4,95 proc., bo ten element też nie pozostaje bez znaczenia), dla pozostawienia raty w granicach 1940 zł konieczny byłby spadek ceny mieszkania o 8 proc. – z 300 do 276 tys. zł. Dla kosztów  kredytu znaczenie ma całkowite oprocentowanie uwzględniające zarówno marżę, stawkę WIBOR, jak i planowany czas spłaty. Im wyższe oprocentowanie i dłuższy czas spłaty kredytu, tym więcej odsetek do zapłacenia bankowi i mniejsze korzyści z obniżki cen mieszkań.

W przypadku kredytów walutowych sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana. Kredytów we franku już praktycznie nie ma, a te w euro są powoli ograniczane. Zakładając, że średnia marża dla euro wzrośnie z 2,3 proc. do np. 3 proc. (a oprocentowanie z 3,78 do 4,48 proc.), rata takiego kredytu pójdzie w górę z 1651 zł do 1756 zł. Aby zniwelować taki efekt w wysokości raty, konieczny byłby spadek ceny nieruchomości o ponad 7 proc. Gdyby marża poszła w górę do 3,5 proc., do utrzymania wysokości raty konieczny byłby spadek ceny nieruchomości o 12 proc. Na pierwszy plan wysuwają się tu jednak ograniczenia w dostępie do finansowania w walutach. Zarówno te wspomniane już wcześniej ze strony nadzoru finansowego, które zaczną obowiązywać od 2012 roku, jak i te z samych banków. Wartościowy udział kredytów w euro wśród tych nowo udzielnych spadł już w minionym III kw. do niecałych 12 proc.  z niemal 22 proc. przed rokiem.

Zobacz także: Coraz mniejsza oferta lokat antypodatkowych

Na pocieszenie można dodać, że drogi kredyt zawsze jest szansa zrefinansować. Choć nie obędzie się bez wydatków, dzięki przeniesieniu kredytu do innego banku pojawia się perspektywa na zyskanie niższej marży. Tymczasem tego samego mieszkania drugi raz taniej kupić się nie da.

reklama

Data publikacji:

Autor:

Źródło:

INFOR

Zdjęcia

Coraz więcej klientów wstrzymuje się z decyzją o zakupie nieruchomości. Fot. Fotolia
Coraz więcej klientów wstrzymuje się z decyzją o zakupie nieruchomości. Fot. Fotolia

E-urząd Cyfrowe usługi publiczne. Poradnik dla administracji i przedsiębiorców (książka)79.00 zł

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Connected Life Magazine

Connected Life Magazine jest pierwszym w Polsce pismem skupiającym uwagę na zagadnieniach z zakresu rosnącego rynku Internetu Rzeczy i szeroko rozumianych usługach connected.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »