| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Dom > Finanse > Finanse domowe > Kredyty i pożyczki > Kredyty konsumpcyjne nie stanieją

Kredyty konsumpcyjne nie stanieją

Kredyty konsumpcyjne nie stanieją do grudnia. Dopiero przed świętami klienci mogą spodziewać się obniżek cen kredytów konsumpcyjnych.

Banki wciąż nie uporały się z ciężarem kredytów konsumpcyjnych udzielonych w przeszłości, a w obawie o nadejście drugiej fali kryzysu wstrzymują się z obniżaniem cen kredytów gotówkowych. Na skutek tego, że tylko nieliczne instytucje decydują się na promocje, klienci za pożyczenie środków z banku muszą płacić tyle, co przed dwoma miesiącami. Średni całkowity koszt przykładowego rocznego kredytu na 5 tys. zł dla klienta wewnętrznego wynosi 570 zł. To cena zbliżona do tej z sierpnia czy nawet sprzed roku. Z kolei klient zewnętrzny – bardziej ryzykowny dla banku – za tą samą pożyczkę musi średnio zapłacić 641 zł (+4 proc. r/r). Blisko 12,5 proc. różnicy w przeciętnym koszcie całkowitym pokazuje, że instytucje finansowe udzielając kredytów, bardziej cenią już choć trochę poznanych klientów. Dlatego niemal dwie trzecie banków w zamian za posiadanie lub założenie konta osobistego jest skłonne obniżyć cenę pożyczki.

Zobacz także: Utrzymanie czteroosobowej rodziny kosztuje miesięcznie ok. 2300 zł

Więcej niż dwa miesiące temu za zaciągnięcie rocznego kredytu na 5 tys. zł trzeba zapłacić w BNP Paribas Fortis i Kredyt Banku. Pierwszy z nich do promocyjnej pożyczki postanowił dołożyć ubezpieczenie. Kredyt Bank podniósł natomiast wysokość oprocentowania i ubezpieczenia jednocześnie. Tańsze kredyty w stosunku do sierpnia oferują z kolei mBank, MultiBank oraz Eurobank, który reklamuje obniżkę oprocentowania o 30 proc.

W czołówce rynkowych ofert skierowanych dla dotychczasowych klientów banku można znaleźć pięć banków, które za roczną pożyczkę na 5 tys. zł każą sobie zapłacić nie więcej niż 400 zł. Jednak są to propozycje zarezerwowane wyłącznie dla najbardziej wiarygodnych klientów. Coraz częściej celem tak atrakcyjnych ofert jest wyłącznie przyciągnięcie klientów do placówki w celu złożenia wniosku o pożyczkę. Dopiero po wydaniu decyzji kredytowej może się okazać, że proponowane przez bank warunki znacznie odbiegają od tego, co pokazują reklamy.

Fakt, że banki na zachętę najczęściej podają wyłącznie minimalną stawkę prowizji i oprocentowania może być dla wielu klientów zniechęcający. Lecz nie ma większych szans, aby reklamy kredytów stały się bardziej precyzyjne. Instytucje finansowe musiałyby zrezygnować z szacowania ceny pożyczek w oparciu o ponoszone ryzyko. A na to pozwolić sobie nie mogą.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Monika Smulewicz

Dyrektor Działu Usług Kadrowo-Płacowych w FPA Group

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »