| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Dom > Finanse > Finanse domowe > Kredyty i pożyczki > Jakie są koszty ubezpieczenia kredytu hipotecznego?

Jakie są koszty ubezpieczenia kredytu hipotecznego?

Jeśli decydujemy się na zaciągnięcie kredytu hipotecznego, powinniśmy dokładnie sprawdzić, jakie są ukryte koszty kredytu. Najlepiej jest przeprowadzić symulację kosztów ubezpieczenia obejmującą cały czas kredytowania. Weryfikacji kosztów ubezpieczenia należy dokonać nawet w sytuacji, gdy bank oferuje nam niską marżę i prowizję. Wartość ubezpieczenia może obejmować również dodatkowe opłaty, które obliczane są z dokładnością do dwóch-trzech miejsc po przecinku, i są wartością zmienną, skorelowaną z wielkością zadłużenia.

W Eurobanku klient nie zapłaci 2% prowizji za udzielenie kredytu, jeśli zdecyduje się na ubezpieczenie od utraty pracy w wysokości 1,5% wartości nieruchomości, czyli 4,5 tys. zł. Jednak propozycje nie kończą się na ubezpieczeniu od utraty pracy. Konieczne jest również ubezpieczenie na życie – jego wysokość stanowi miesięcznie 0,036% pozostałego do spłaty zadłużenia. Przy oprocentowaniu kredytu, jakie proponuje bank (5,6%), pierwsza składka wyniesie 107 zł. Przez 30 lat klient zapłaci ponad 24,5 tys. zł.

Jako odsetek raty ubezpieczenie na życie zaszył w kredycie mieszkaniowym również Lukas Bank. W tym przypadku składka wynosi nieco mniej niż w Eurobanku, ale więcej niż w mBanku, bo 0,0299% wysokości salda zadłużenia. Przy naszym kredycie przez cały okres spłaty klient wyda na takie ubezpieczenie ponad 20 tys. zł.

Z obowiązkiem ubezpieczenia się na życie na cały okres trwania kredytu musi liczyć się także klient Millennium. Jeśli nie ma on odpowiedniej, własnej polisy, bank oczekuje, że ubezpieczy się za jego pośrednictwem. Miesięczna składka na takie ubezpieczenie stanowi równowartość 0,02% zadłużenia. Na początku trzeba wyłożyć 60 zł, a przez cały okres spłaty będzie to niecałe 14 tys. zł.

Natomiast w Polbanku EFG zainteresowany kredytem, składkę za ubezpieczenie na życie płaci nie co miesiąc, lecz raz do roku. Jej koszt wynosi 0,5% wartości kredytu, pozostałego do spłaty. Przez 30 lat daje to około 29 tys. zł składki.

Zobacz także: Jak dostać kredyt na budowę domu?

Na rynku istnieją jeszcze tradycjonaliści, jak PKO BP, Getin Noble Bank, Bank Pocztowy czy HSBC Bank Polska, gdzie klient płaci na początku, zamiast prowizji za ubezpieczeniową ochronę przez kilka pierwszych lat. W PKO BP i Getin Noble Banku wartość takiego ubezpieczenia wynosi 3,25% wartości kredytu, czyli przy 300 tys. zł – 9,75 tys. zł. Z kolei w Banku Pocztowym jest to 2,5% – 7,5 tys. zł za trzy lata ochrony, a w Allianzie i HSBC po 2%, czyli 6 tys. zł. Ubezpieczenia te obowiązują przez pięć lat w Allianzie i dwa lata w HSBC. W HSBC klient może po dwóch latach przedłużyć ubezpieczenie na pięć rodzajów ryzyka: śmierć, inwalidztwo, czasową niezdolność do pracy, poważne zachorowanie i utratę pracy, z comiesięczną składką w wysokości 0,05% kredytu pozostałego do spłaty. Przez 28 lat wyda na ten cel ponad 34 tys. zł.

Gąszcz ubezpieczeń: na życie, od utraty pracy, spłaty raty, brakującego wkładu czy obowiązkowe ubezpieczenie nieruchomości sprawia, że nie wszystko jest takim, jakim się wydaje. Choć zdarza się, że oferowany brak prowizji i niska marża odsetkowa rzucają na kolana, to jednak, po uwzględnieniu kosztów dodatkowych atrakcyjność niejednej oferty znika. Dlatego należy ostrożnie podchodzić do wszelkich kosztów dodatkowych kredytu, w tym również ubezpieczeń, i precyzyjnie je wcześniej wyliczyć.

Wystarczy porównać, jak zmienia się rata po wzroście marży odsetkowej, a jak po wzroście kwoty, koniecznej do oddania. Zwiększenie marży z 1,2 do 1,4 pkt. proc. podwyższa wysokość raty z 1681 zł do 1718 zł.

Nawet przy skoku marży o połowę, z 1,2 do 1,8 pkt. proc., rata zwiększy się o ok. 100 zł, do 1796 zł. Tymczasem, gdy kwota kredytu wzrasta o 10%, z 300 do 330 tys. zł, rata takiego kredytu, nawet przy marży 1,2 pkt. proc., dochodzi już do 1850 zł. Dla porównania, aby taką samą ratę miał klient z kredytem na 300 tys. zł, jego marża musiałaby wzrosnąć do 2,1 pkt. proc. (W obliczeniach wzięto pod uwagę WIBOR 3M 4,18%).

Czy to oznacza, że ubezpieczeniom należy powiedzieć „nie”? Niekoniecznie. Rozsądek nakazuje, aby w przypadku wysokiego kredytu spłacanego przez dziesiątki lat zainteresować się polisą na życie. Pamiętajmy przy tym, że polisa polisie nierówna, nie tylko pod względem ceny.

W przypadku śmierci jednego z małżonków, biorących wspólnie kredyt, jeden ubezpieczyciel spłaci połowę kredytu, pozostałego do oddania, ale inny odda tylko część proporcjonalną do zarobków na podstawie deklaracji PIT z ostatniego roku.

Różnica jest więc istotna i można zastanawiać się, jak poradzi sobie osoba, która została sama, a jej zarobki były trzy razy niższe niż wynagrodzenie zmarłego współmałżonka. Co zrobi w przypadku, gdy zostanie bez ubezpieczeń i będzie musiała spłacić cały dług samodzielnie?

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Edyta Grymel

Prawnik, specjalista prawa rodzinnego i gospodarczego.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »