| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Dom > Finanse > Finanse domowe > Budżet domowy > Kto zarobi na świętach?

Kto zarobi na świętach?

Święta są okresem wzmożonych zakupów, jest to szansa dla wielu firm na zwiększenie dochodu. Takie zarobki mają charakter chwilowy i nie poprawią sytuacji gospodarczej. Przeczytaj, kto najwięcej zarobi na świętach.

Wiele spółek z nadzieją wypatruje efektów świątecznej fali zakupów. Sezonowy wzrost obrotów z pewnością poprawia ich wyniki, ale koniunktury zmienić nie jest w stanie. To samo odnosi się do całej gospodarki.

Na sezon wzmożonych świątecznych zakupów liczy wiele spółek notowanych na warszawskiej giełdzie. Na efekty z tym związane liczą także inwestorzy, zarówno ci, posiadający ich akcje, jak i poszukujący możliwości zarobku. Zakres tych poszukiwań można określić intuicyjnie. Obserwacje historyczne te intuicyjne hipotezy jedynie potwierdzają. Na świątecznych żniwach najbardziej korzystają firmy zajmujące się handlem i dystrybucją towarów konsumpcyjnych. To w ich przypadku widać wyraźny skok przychodów ze sprzedaży w czwartym kwartale każdego roku.

Zobacz także: Polacy stali się bardziej wiarygodni w oczach banków

Oczywiście w ramach tej branży widać też niemałe zróżnicowanie sezonowego efektu. W mniejszej skali korzystają z niego spółki czerpiące przychody z reklam oraz producenci słodyczy. W przypadku producentów pozostałych dóbr, chętnie kupowanych w okresie świątecznym, korzyści ze zwiększonego popytu nie kumulują się w ostatnich miesiącach roku, lecz rozkładają się bardziej równomiernie w czasie. Trzeba bowiem pamiętać, że logistyczny łańcuch prowadzący od producenta do konsumenta ma kilka ogniw. Jednym z nich są hurtownicy. Co ciekawe, przynajmniej w odniesieniu do tych giełdowych, sezonowy efekt świąteczny w postaci wzrostu przychodów jest stosunkowo mało dostrzegalny. Wynika to prawdopodobnie po części z umiejscowienia w tym łańcuchu i wynikającego z tego przesunięcia w czasie sprzedażowego szczytu, po części zaś ze skali działania potentatów, czyli Emperii i Eurocash.

Zobacz także: Co robi bank, gdy się nie spłaca kredytu?

Obserwując sezonowość przychodów ze sprzedaży poszczególnych spółek, nietrudno wyłonić największych beneficjentów świątecznej zakupowej gorączki.

ABC Data, NFI Empik, Atlanta i Ambra to najbardziej spektakularne przykłady tego zjawiska. Szacunki handlowców wskazują, że w okresie przedświątecznym wartość sprzedaży w sklepach zwiększa się od 20 proc. do 50 proc. Dane dotyczące wyników giełdowych spółek te oceny w pełni potwierdzają. Dystrybutorzy sprzętu komputerowego i elektroniki, bakalii, alkoholi, odzieży, popularnych upominków i prezentów, sieci sklepów, w pełni korzystają ze świątecznych żniw. Czy będzie tak i w tym roku, mimo wyraźnie widocznego już spowolnienia gospodarczego i spadku dynamiki konsumpcji? Wszystko wskazuje na to, że tak. Warto jednak zwrócić uwagę, że świąteczny efekt nie jest powszechny. Nie widać go na przykład w przypadku znajdującej się od dłuższego czasu w poważnych tarapatach sieci handlowej Bomi, której obroty systematycznie spadają.

Zobacz także: Jaka jest różnica między kredytem a pożyczką?

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Michał Poła

Analityk New World Alternative Investment.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »