| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Motonews > Prawo > Będzie można karać właściciela pojazdu za niewskazanie kierującego?

Będzie można karać właściciela pojazdu za niewskazanie kierującego?

30 września 2015 r. Trybunał Konstytucyjny wypowie się w sprawie karania właściciela samochodu za niewskazanie sprawcy wykroczenia drogowego. Według przeciwników przepisu, nikt nie może być zmuszany przez państwo do dostarczenia dowodów własnej winy.

Na 30 września Trybunał Konstytucyjny wyznaczył nowy termin w sprawie przepisu przewidującego grzywnę dla właściciela pojazdu, którym popełniono wykroczenie drogowe - za niewskazanie, kto kierował autem. Wcześniej sprawa dwukrotnie spadała z wokandy.

Ostatnio rozprawa - w pełnym składzie TK - dotycząca tej regulacji miała się odbyć 22 lipca, została jednak odwołana z powodu choroby jednego z sędziów. Jak poinformowano na stronie TK, nowy termin został wyznaczony na 30 września.

Zobacz też: Komisja sejmowa za wprowadzeniem możliwości sprawdzania punktów karnych przez internet

Regulację o karaniu za niewskazanie, kto kierował autem, w przypadku zarejestrowania przekroczenia prędkości przez fotoradar, zaskarżył prokurator generalny. "Żadna służba nie ma prawa domagać się od kogokolwiek udowodnienia własnej niewinności odnośnie jakiegokolwiek wykroczenia. Tym bardziej żadna służba nie ma prawa domagać się od kogokolwiek dostarczania dowodów własnej winy" - podkreślono we wniosku do TK.

Według Kodeksu wykroczeń karze grzywny podlega właściciel pojazdu, który "wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie".

Ma to być kolejna odsłona rozpatrywania tej regulacji przez pełny skład TK. W marcu 2014 r. - po rozpatrzeniu pytania lubelskiego sądu - Trybunał uznał (przy trzech zdaniach odrębnych), że przepis ten jest zgodny z konstytucją. Tamto orzeczenie nie zamknęło jednak sprawy. Do TK bowiem - oprócz rozpatrzonego pytania sądu - wpłynął także wniosek prokuratora generalnego, który wskazał możliwość naruszenia innych zapisów konstytucji, na które lubelski sąd nie powołał się w swoim pytaniu.

W 2014 r. TK rozpatrywał, czy przepis może naruszać wymóg zachowania przez ustawodawcę proporcjonalności i adekwatności sankcji za czyn. Sąd wskazywał m.in., że w polskich przepisach karnych obowiązek denuncjacji dotyczy tylko najpoważniejszych przestępstw i nie powinien odnosić się do wykroczeń. TK uznał wtedy, że "przepis przyczynił się do poprawy bezpieczeństwa na drogach i nie jest on nadmiernie restrykcyjny, przewiduje zagrożenie wyłącznie karą grzywny".

Zobacz też: Pieszy oczekujący przed przejściem będzie mieć pierwszeństwo?

Z kolei PG powołał się na możliwość naruszenia konstytucyjnej zasady głoszącej, iż "każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu". Podkreślono, że dowód w postaci fotografii wykonanej przez fotoradar może okazać się wystarczający jedynie w sytuacji, gdy fotografia ta umożliwia identyfikację sprawcy wykroczenia.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

Daniel Kotyras

Dyrektor ds. Marketingu i PR w NetArt

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »