| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Motonews > Prawo > Działania Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju w sprawie płacy minimalnej w Niemczech

Działania Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju w sprawie płacy minimalnej w Niemczech

Minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak spotka się w czwartek w Berlinie z niemieckim ministrem transportu i infrastruktury cyfrowej Alexandrem Dobrindtem. Minister Wasiak poprosiła przedstawicieli przewoźników, aby przesłali jej do środy analizy prawne i ekonomiczne skutków obowiązywania nowych stawek płacy minimalnej dla polskich przewoźników.

Zobacz też: Dlaczego warto używać klimatyzacji zimą?

KE zwróciła się do rządu niemieckiego o wyjaśnienia w sprawie zgodności nowych regulacji z prawem UE. KPRM podała, że KE rozważy skrócenie terminu odpowiedzi rządu niemieckiego do końca lutego.

Ze źródeł zbliżonych do gabinetu polskiej komisarz PAP dowiedziała się, że zasadnicze wątpliwości KE dotyczą nie samego wprowadzenia w Niemczech płacy minimalnej, która w UE obowiązuje już w 22 państwach, ale zasadności stosowania tych przepisów do transportu, tranzytu i kabotażu na terenie Unii.

Pytania w tej sprawie skierowała do Komisji nie tylko Polska, ale też dwanaście innych państw Unii: Słowacja, Czechy, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Słowenia, Chorwacja, Litwa, Estonia, Portugalia, Hiszpania i Irlandia. Ich przedstawiciele spotkali się w piątek w Brukseli z urzędnikami dyrekcji generalnych Komisji Europejskiej ds. transportu i ds. zdrowia.

Jak poinformowano po spotkaniu, padł m.in. postulat, by stosowanie budzących kontrowersje przepisów zostało zawieszone do czasu wyjaśnienia, czy są one zgodne z prawem UE. "Zmontowaliśmy (...) wielki blok krajów i gospodarek, przewoźników i przedsiębiorców, którzy podobnie jak my widzą w tym rozwiązaniu potężne zagrożenie, ale też mechanizm przekreślający dotychczasowy dorobek wspólnotowego, jednolitego rynku europejskiego" - powiedział dziennikarzom w Warszawie wicepremier Piechociński.

Zobacz też: Co grozi za ścinanie zakrętów na drodze?

Przedstawiciele organizacji zrzeszających przewoźników oceniają, że koszty działalności firm przewozowych realizujących przewozy na terenie Niemiec po wprowadzeniu w tym kraju nowych przepisów o płacy minimalnej mogą wzrosnąć o 20 proc., a część firm może zbankrutować.

Jak mówił wcześniej PAP przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego Bolesław Milewski, konsekwencją niemieckich przepisów może być wzrost kosztów działalności firm przewozowych, o co najmniej o 20 proc. Jego zdaniem dodatkowo kierowcy będzie trzeba zapłacić ok. 350 zł za każdy dzień pracy. "Przecież firmy nie są przygotowane i nie mają takich zasobów finansowych. Ze względu na kłopoty związane z embargiem rosyjskim firmy musiały wydać część pieniędzy na utrzymanie taboru, który nie jeździ i nie zarabia, bo przecież trzeba spłacać leasing czy kredyty" - podkreślił Milewski. Dodał, że część firm może zbankrutować z tego powodu.

Niemieckie przepisy pozytywnie oceniają za to polskie organizacje związkowe. Szefowie struktur sektora transportu Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, NSZZ "Solidarność" i Forum Związków Zawodowych przesłali list do niemieckiej minister pracy i spraw socjalnych Andrei Nahles, wyrażający poparcie dla działań rządu w Berlinie. (PAP)

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

Instytut Strategii

Ekspert w zakresie warsztatów dla firm

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »