| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Motonews > Prawo > Jednolite europejskie niebo - zminy w transporcie lotniczym?

Jednolite europejskie niebo - zminy w transporcie lotniczym?

Europejscy przewoźnicy lotniczy mają większe koszty prowadzenia działalności niż amerykańscy, m.in. przez zdecentralizowany podział nieba nad obszarem UE. Trwają prace, by to zmienić.

Komisja Europejska, proponując w czerwcu zeszłego roku zmianę przepisów dotyczących jednolitej europejskiej przestrzeni powietrznej (ang. Single European Sky), wskazywała, że koszty kontroli przestrzeni powietrznej w Europie są prawie dwukrotnie wyższe niż w USA, gdzie kontrolowany obszar jest taki sam, ale natężenie ruchu lotniczego znacznie większe. KE chciała uwolnić potencjał, który jej zdaniem jest blokowany przez rozdrobnienie europejskiej przestrzeni powietrznej. Powoduje to wydłużenie przeciętnej trasy lotu średnio o około 40 km, co generuje dla przewoźników i pasażerów dodatkowe koszty w wysokości 5 mld euro rocznie.

Ale reforma systemu kontroli europejskiego ruchu lotniczego w kierunku pełnej konkurencji została znacznie zmieniona w trakcie prac państw członkowskich nad przepisami. Proponowane rozwiązania mają charakter dobrowolny, a nie obowiązkowy.

Zobacz też: Test Hyundai ix35 CRDi 136 KM aut. AWD

Rozwiązania do przyjęcia dobrowolnie, nie obowiązkowo

Na środowym spotkaniu ministrowie transportu UE przyjęli wspólne stanowisko, co pozwoli rozpocząć negocjacje z Parlamentem Europejskim.

KE proponowała więcej konkurencji w usługach nawigacji, ale kraje członkowskie się temu sprzeciwiły. Nie chodziło o kontrolę lotów, bo tu jest monopol, o którym decydują względy bezpieczeństwa, ale o usługi pomocnicze. Do usług pomocniczych należą np. usługi meteorologiczne, usługi w dziedzinie informacji lotniczej, łączności, nawigacji czy nadzoru.

Państwa członkowskie nie zgodziły się na obowiązkowe rozdzielenie usług pomocniczych i usług kontroli powietrznej. Ma to się odbywać na zasadzie dobrowolności. To dobra wiadomość dla przytłaczającej większości państw członkowskich (w tym Polski), które były właśnie za takim rozwiązaniem w tej dziedzinie.

Zdarzają się sytuacje, w których państwa członkowskie dublują swoje działania, jak np. w przypadku przestrzeni powietrznej na pograniczu kilku państw członkowskich. Ale chociaż można tu kwestionować efektywność takich rozwiązań, decydujące są w tym przypadku kwestie bezpieczeństwa. A z prerogatyw w tym zakresie łatwo państwa członkowskie nie rezygnują.

Zmienione przepisy pozwolą na rozwój współpracy tzw. funkcjonalnych bloków przestrzeni powietrznej (FAB), co powinno pomóc w zarządzaniu ruchem powietrznym, obniżyć koszty. Zanim wprowadzono FAB-y, każdy kraj był odpowiedzialny za ruch w swojej przestrzeni. Teraz państwa pogrupowane są w FAB-y (np. FAB środkowoeuropejski, FAB śródziemnomorski czy bałtycki). Polska uczestniczy w takim bloku regionalnym (FAB bałtycki) z Litwą. To taki stopień pośredni na drodze właśnie do większej integracji w przestrzeni powietrznej UE. Jednak żaden z dziewięciu bloków, które do tej pory powstały, nie jest jeszcze w pełni operacyjny.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

Jarosław Danielewicz

Prawnik

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »