| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE MOBILNE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Testy aut > Używane > Używana Toyota Carina E (1992-1998) – powrót do przeszłości

Używana Toyota Carina E (1992-1998) – powrót do przeszłości

W języku włoskim słowo „carina” oznacza „ładna”, „miła” i taka właśnie jest Toyota Carina piątej generacji. Sprawdźmy jak Carina E znosi nie mały już upływ czasu i ogromne ilości kilometrów przebiegu.

W 1992 roku rozpoczęła się produkcja następcy Toyoty Cariny II, tym razem oznaczonej literą E, co miało podkreślać jej europejskie pochodzenie.  Po trwającej do roku 1998 produkcji, Carinę zastąpiono nowym modelem Avensis. Carina E  potwierdziła i utrzymała statut jednego z najbardziej niezawodnych samochodów świata do końca swojej produkcji. Nadal w raporcie TUV trzyma miejsce w ścisłej czołówce.

Używana Toyota Carina E (1992-1998) – wygląd zewnętrzny

Pod względem stylistyki auto jest stonowane i nie rzuca się w oczy. Toyota Carina E ze względu na liczne krągłości w znacznym stopniu różni się od samochodów zaprojektowanych zgodnie z obecnie panującymi trendami. Jednakże spora część użytkowników twierdzi, że monotonna stylistyka sprawia iż samochód starzeje się o wiele wolniej. Wymiary zewnętrzne kwalifikują Carinę E do segmentu aut klasy średniej. Sedan i liftback mają 4.53 m długości i nieco ponad 1,4 m wysokości. Wersja kombi przy długości 4.55 m ma 1.47 m wysokości. Szerokość auta jest taka sama we wszystkich odmianach nadwoziowych i wynosi niecałe 1.7 m. Nawet w dzisiejszych czasach przestronne wnętrze Toyoty gwarantuje komfortową podróż czterem dorosłym osobom. Kluczowy wpływ na przestronność wnętrza ma rozstaw osi wynoszący niemal 2.6 m. Pierwotnie Toyota Carina E oferowana była w dwóch wersjach nadwoziowych, jako elegancki 4-drzwiowy sedan oraz praktyczny 5-drzwiowy liftback. Na początku 1993 roku, w ofercie pojawiła się wersja kombi. Wszystkie trzy odmiany charakteryzowały się znacznymi zaokrągleniami, dzięki którym udało się osiągnąć bardzo mały współczynnik oporu powietrza. W owych czasach był to rezultat niezwykły wynik. Jednak owe zaokrąglenia spowodowały, że auto nie wyróżniało się stylistycznie na tle rywali. Sylwetka, przez wielu uznana została za bezpłciową i przyziemną.  Za to mizerny design wynagradza praktycznym i użytecznym wnętrzem.

Używana Toyota Carina E (1992-1998) – wnętrze

Słabo wyprofilowane, ale wygodne fotele przy dynamicznym pokonywaniu zakrętów nie zapewniają nazbyt dobrego trzymania bocznego, posiadają jednak spory zakres regulacji, dzięki któremu nawet długa podróż nie męczy tak bardzo. Kokpit został zaprojektowany w typowo japońskim stylu i w dzisiejszych czasach jest już mocno przestarzały. Deska rozdzielcza jest niezwykle przejrzysta, prosta i intuicyjna w obsłudze. Dźwignia hamulca ręcznego została perfekcyjnie umieszczona, jest ona idealnie w zasięgu ręki. Kokpit został wykończony przeciętnej jakości materiałami, co po latach eksploatacji owocuje donośnymi i na dłuższą metę nieznośnymi trzaskami. Skrzynia biegów działa gładko, ale ma zbyt długie skoki, co daje o sobie znać szczególnie przy dynamicznym przyspieszaniu. Drążek zmiany biegów jest krótki i bardzo dobrze leży w dłoni. Liczniki w skład których wchodzi prędkościomierz, obrotomierz, wskaźnik cieczy chłodzącej oraz wskaźnik poziomu paliwa są podświetlane na kolor jasnozielony i nie męczą nawet podczas jazdy nocą. Carina jest również wyposażona w kontrolkę ekonomizera, która na bieżąco informuje o stylu jazdy. Kolor zielony oznacza pracę silnika w trybie ekonomicznym co procentuje niższym zużyciem paliwa. Gdy kontrolka gaśnie, wówczas mamy do czynienia ze standardowym trybem pracy silnika na pełnowartościowej mieszance. Na duży plus należy policzyć też przestrzeń bagażową. Bagażnik ma, w zależności od  wersji, nawet do 545 litrów pojemności. Co więcej po złożeniu siedzeń przestrzeń ta wzrasta do ponad 1200 litrów, a równa podłoga w znacznej mierze ułatwi spakowanie nawet bardzo długich i ciężkich bagaży bądź przedmiotów. Narzekać można jedynie na dość wysoki próg załadunku, który znacznie utrudnia umieszczenie w bagażniku ciężkich obiektów. 

reklama

Polecamy artykuły

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

Jarosław Szajkowski

Konsultant podatkowy w Instytucie Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »