| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Testy aut > Nowe > Test Abarth 595 Turismo 1.4 T-Jet 160 KM

Test Abarth 595 Turismo 1.4 T-Jet 160 KM

Abarth 595 Turismo to samochód, który przywodzi na myśl najlepszy okres w dziejach włoskiej motoryzacji i jest dowodem na to, że duch wielkich motoryzacyjnych marek nie zginął!

Siła rażenia Abartha tkwi w dużej dawce emocji, która jest skumulowana w tym miejskim samochodzie. Zbudowany na bazie Fiata 500 odwołuje się do najlepszego okresu w historii włoskiej motoryzacji.

Abarth 500, zwłaszcza w wersji 595 Turismo łączy w sobie doskonałe proporcje i dopełniające całości detale. Obniżony prześwit, siedemnastocalowe obręcze kół ze stopów lekkich, poszerzone błotniki, dwie końcówki układu wydechowego wyprowadzone po bokach tylnego zderzaka sprawiają, że włoska konstrukcja prezentuje się świetnie. Uwagę przyciągają detale. Biksenonowe reflektory (dostępne w opcji za 3500 zł), perłowy lakier (koszt 3000 zł), czy metalowe emblematy z logiem producenta dodają nadwoziu zniewalającego uroku. W efekcie mało kto potrafi przejść obok recenzowanego egzemplarza obojętnie.

Zobacz też: Test Abarth 500C: w dobrym stylu

Test Abarth 595 Turismo 1.4 T-Jet 160 KM – zaglądają przez szybę

Pamiętacie, jak kiedyś dzieci (i sporo dorosłych) zaglądały przez szybę każdego ciekawego samochodu zaparkowanego przy ulicy, żeby m.in. sprawdzić „ile ma na liczniku”? Właśnie. Kto dziś zagląda do samochodów przez szybę? Praktycznie nikt. Oprócz osób przechadzających się obok zaparkowanego Abartha 500.

Widok „przyklejonych do szyb” zarówno dzieci, jak i seniorów przywoływał na myśl obrazki z lat 60., 70. i 80., kiedy to zaparkowane na ulicy włoskie Fiaty i Abarthy wywoływały podobne zainteresowanie przechodniów. Pod tym względem usportowiona „Pięćsetka” wzbudza dokładnie takie same emocje, jak jej pierwowzór powstały w latach 50. XX w.

Zobacz też: Test Abarth 500 Esseesse: po prostu „wariat”

A we wnętrzu jest na co popatrzeć, bo przedział pasażerski Abartha co prawda nie jest zbyt funkcjonalny, ale wygląda doskonale.

Przeniesiona z Fiata 500 tablica przyrządów jest pełna gustownych detali. Od niedawna w miejscu analogowego prędkościomierza umieszczono kolorowy siedmiocalowy wyświetlacz TFT (w Abarth jest wyposażeniem standardowym), na którym prezentowane są informacje m.in. z komputera pokładowego. Całość jest czytelniejsza od wersji ze wskazówką.

Jednak przy okazji niedawnego liftingu nie pozbyto się największej wady wnętrza „Pięćsetki”. Dziwnej pozycji za kierownicą. Do wysoko umieszczonego nad podłogą siedziska sportowego fotela i wymuszonej przez to pozycji da się przywyknąć dopiero po kilku dniach obcowania z pojazdem. Co więcej, kierownica Abartha jest umieszczona dość wysoko, co również nie jest zbyt wygodne.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

Karolina Służewska – Woźnicka

adwokat

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »