| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Testy aut > Hyde Park > Hyundai i20 – drogi średniak

Hyundai i20 – drogi średniak

Każdy z nas miał okazję usłyszeć hasło, że rozmiar nie jest najważniejszy. W przypadku samochodów klasy B to nie do końca prawda – tu każdy centymetr może zdecydować o tym jak komfortowo podróżujemy.

Zużycie paliwa nie zachwyca ale i nie denerwuje. W mieście, przy spokojnej jeździe spalisz około 7,5 l / 100 km. Na trasie jest wyraźnie lepiej można liczyć na to, że auto zadowoli się niespełna 6 litrami benzyny na każde 100 kilometrów (pod warunkiem, że zrezygnujesz z wyprzedzania).

Auto nie jest ciche. Podczas przyspieszania silnik pracuje zdecydowanie za głośno. Momentami miałem wrażenie jakby w mojej głowie pracowała wiertarka. Przy jeździe na niskich obrotach problem znika ale jeśli chcesz Hyundaiem jeździć w miarę dynamicznie zaopatrz się w baterię środków na ból głowy lub zainwestuj w stopery.

Stopery przydadzą się też ze względu na głośną pracę zawieszenia. Dźwięki, które do mnie dochodziły na nierównościach brzmiały tak jakby od auta właśnie coś się oderwało (nie żartuję). Dodatkowo przy takich podskokach nieprzyjemnie trzeszczały plastiki wewnątrz auta przypominając, że nie należą one do materiałów najwyższej jakości.

Podstawowa wersja 5-drzwiowa Hyundaia I-20 kosztuje 43 400 zł i wystarczy jeśli nie potrzebujesz takich wynalazków jak ESP, komputer pokładowy, zamek centralny, klimatyzacja, elektrycznie sterowane szyby przednie oraz lusterka, regulacja wysokości fotela kierowcy... stop - to już chyba przesada. Chcesz mieć przyzwoicie wyposażone auto - dopłać 6 tysięcy i kup testowaną wersję Comfort. Wprawdzie wciąż nie doświadczysz w niej ryglowania drzwi z kluczyka, elektrycznej regulacji tylnych szyb czy felg aluminiowych ale poza tym wyposażenie jest satysfakcjonujące.

I wszystko byłoby dobrze gdyby nie fakt, że za tą samą cenę można kupić ładniejszą, mocniejszą i lepiej wyposażoną 124-konną wersję Kii Soul. To tak jakby sprzedawać za tą samą cenę perfumy „Channel” z paryskiej perfumerii i pachnącą wodę „Cianel” od Białorusinów przed dworcem w Sokółce. I to jest chyba największy zarzut w stosunku do Hyundaia i20 – za taką cenę można po prostu oczekiwać dużo więcej.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

Michał Sroczyński

Doradca podatkowy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »