| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Logistyka > Zarządzanie flotą > Sposoby na kradzież paliwa z baku

Sposoby na kradzież paliwa z baku

Kradzieże paliwa z baków samochodów firmowych to problem, z którym boryka się wiele firm w Polsce. W jaki sposób kierowcy kradną paliwo z baku i w jaki sposób walczą z systemami zabezpieczeń?

- Wciąż nie rozumiem, dlaczego kierowcy mając świadomość, że w samochodzie zainstalowano systemu pomiaru poziomu paliwa, decydują się na kontynuowanie złodziejskiego procederu – mówi nam Tomasz Waligóra. – Wiele razy okazywało się, że dzięki naszym systemom, kierowcy lądowali na bruku. Zdarzało się, że byliśmy powoływani jako eksperci w sądach pracy - dodaje.
Bywa jednak i tak, że po zamontowaniu kradzieże ustają. – Gdy w jednej z niedużych firm zamontowaliśmy system w kilku tatrach, okazało się, że ciężarówki zaczęły spalać 40 litrów na setkę, a nie blisko 100 litrów, jak było przez kilka wcześniejszych lat. To, że tatra czy kamaz muszą palić sto na sto, okazało się mitem – mówi szef spółki Data System.
Poznańska firma kontroluje, jak wynika z deklaracji prezesa, 10-12 proc. polskiego rynku monitoringu zużycia paliw. To dość wiarygodna próbka. – A jeszcze się nie zdarzyło, żeby
u któregokolwiek z naszych klientów system wykazał, że kierowcy są uczciwi – mówi Waligóra.

Oszustwa i kradzieże powszechne są nie tylko wśród kierowców TIR-ów. W dużej firmie giełdowej Data System zainstalowała kiedyś swój system monitoringu w 60 samochodach osobowych, którymi jeździli handlowcy. Po dwóch tygodniach ośmiu z nich zostało zwolnionych dyscyplinarnie. Okazało się bowiem, że choć przedstawiali w centrali faktury za paliwo, ze swoimi klientami kontaktowali się wyłącznie przez telefon nie ruszając się nawet z domu. Później dzięki monitoringowi wyszło na jaw, że kilku kolejnych handlowców z tego samego przedsiębiorstwa w godzinach pracy budowało sobie domy. Wskazywała na to marszruta ich służbowych samochodów.

- Na kontraktach realizowanych przez naszą firmę zdarzają się kradzieże paliwa – przyznaje rzecznik prasowy jednej z firm budowlanych. - Ale jest to zjawisko incydentalne - dodaje. Według niego nie ma niestety skutecznego sposobu na całkowite wyeliminowanie kradzieży paliwa, nawet jeśli używa się systemów kontroli zużycia paliwa. A firma ta monitoruje zarówno spalinowe maszyny budowlane, jak i cysterny dystrybuujące paliwo.

Inna, duża notowana na warszawskiej giełdzie spółka z branży budowlanej postanowiła zamontować system monitorowania poziomu paliwa nie tylko w koparkach, czy spychaczach, ale nawet
w urządzeniach do ubijania żwiru i piasku oraz agregatach prądotwórczych, czyli maszynach, których baki mają pojemność kilku lub kilkunastu litrów.
- To, że paliwo kradnie się nawet z takich urządzeń może się wydawać śmieszne, jednak dowodzi, jak ogromna bywa skala złodziejstwa na placach budów. A przecież rzutuje to na koszty inwestycji, wykonawcy startując w przetargach muszą bowiem uwzględniać wszystkie koszty, także straty wynikające z powszechnych kradzieży paliw. Płacą za to inwestorzy, czyli także my – dodaje Waligóra.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

DORADCA-UE.pl

portal

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »