| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | WIDEOAKADEMIA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Logistyka > Zarządzanie flotą > Toyota Yaris Hybrid - test

Toyota Yaris Hybrid - test

Hybrydy kojarzą się z bardzo drogimi samochodami, które kupowane są głównie dla zaspokojenia ekologicznych ambicji lub po prostu przez osoby lubiące jeździć takimi pojazdami. Toyota ostatnio poszła nieco innym torem i niewielki Yaris z dwoma silnikami może mieć TCO zbliżone do wersji z jednostką Diesla.W teście Toyota Yaris Hybrid.

Toyota Yaris z jednym silnikiem – benzynowym – kosztuje w wersji podstawowej o około 26 000 zł mniej niż hybryda. Jednak jeśliby zrównać wyposażenie, te dysproporcje byłyby znacznie mniejsze, choć prawdopodobnie TCO i tak przemawiałoby za bardziej tradycyjną wersją japońskiego kompaktu. Jednak analizując Total Cost of Ownership jednostki Diesla i hybrydy, prawdopodobnie rezultaty byłyby dość zbliżone. Wniosek nasuwa się sam: nawet odrzucając „ekologiczną teologię”, testowany model jest co najmniej wart rozważenia przez floty, szczególnie te podróżujące głównie w warunkach miejskich.

Z zewnątrz odmiana hybrydowa wygląda o wiele inaczej niż podstawowa wersja. Przedni zderzak z dużym wlotem powietrza dodaje agresywności. Do tego światła wyposażone w soczewkę oraz pasek świateł dziennych i tylnych lamp wykonanych w technologii LED - to podstawowe różnice w stosunku do benzynowej wersji. Efektem tych zabiegów jest naprawdę nowoczesny i bardzo ładny wygląd stylistyczny auta. Ogromne wrażenie zrobił na nas kolor auta - biała perła oraz panoramiczny szklany dach. Podczas tygodniowego testu wiele osób myliło nasza „Yariskę” z mocno ostatnio reklamowanym Aurisem także w odmianie hybrydowej.

Podczas pierwszej jazdy w Yaris Hybrid zastanawiałem się jakim cudem w takim małym aucie w środku jest tyle miejsca. Zarówno ja, jak i druga testująca osoba do „małych” nie należymy, jednak na brak komfortu nie mogliśmy narzekać. Stosunkowo długa deska rozdzielcza i spora przednia szyba daję efekt ogromnej przestrzeni wewnątrz auta. Pomimo mojego surowego postrzegania wnętrz japońskich aut, które uważam po prostu za mało atrakcyjne, "Yariska” stanowi pozytywny wyjątek. 

Powodem tego może być dwukolorowa deska rozdzielcza i ciekawie umiejscowiony system multimedialny Toyota Touch, którego obsługa jest banalnie prosta. Wszystkie przyciski znajdują się w odpowiednim miejscu - bez zbędnych komplikacji i utrudnień. Warto zwrócić uwagę, że w wersji podstawowej hybrydowej w standardzie otrzymujemy dwustrefową automatyczną klimatyzację i automatyczną skrzynię biegów. Hybrydowa wersja nie posiada za to obrotomierza, w jego miejscu znajdziemy „Eko-licznik”, który informuje na bieżąco o wykorzystywaniu mocy auta. Minus za umiejscowienie podłokietnika dla kierowcy. Przez cały tydzień zastanawiałem się dla kogo jest on zrobiony? Chyba tylko dla bardzo niskich osób.

O fakcie, że auto jest uruchomione informuje „niewinnie” świecąca kontrolka „Ready”. Na próżno szukać dźwięku pracy silnika oraz charakterystycznej symfonii rozrusznika. Dodając gazu w aucie można poczuć się jak w nowoczesnym tramwaju - sprawdziliśmy dźwięk jest niemal identyczny. Niestety, jazda z wykorzystaniem silnika elektrycznego ma też swoje minusy - należy zachować szczególną ostrożność podczas wykonywania manewrów, ponieważ piesi myślą, że auto stoi i po prostu „pchają się pod koła”.
Akumulatory pozwalają na pokonanie odcinka dwukilometrowego z wykorzystaniem silnika elektrycznego. Pod maską Toyoty Yaris Hybrid znajdziemy silnik spalinowy o pojemności 1,5 l i mocy 75 KM oraz silnik elektryczny o mocy 61 KM. Całość tworzy układ hybrydowy o łącznej mocy 100 KM. Według danych producenta zapotrzebowanie na paliwo w cyklu miejskim wynosi 3,1 litra na 100 km natomiast w cyklu poza miejskim 3,5 litra na 100 km. Podczas naszego testu Yaris Hybrid w trybie miejskim zadowoliła się 4,0 litra na 100 km, natomiast w trybie poza miejskim 4,4 litra na 100km. Z czystym sumieniem mogę uznać ten wynik za bardzo dobry.

Niestety wersja hybrydowa straciła trochę na pojemności baku paliwa, który wynosi 36 litrów, natomiast w wersji bez napędu hybrydowego 42 litry. Samochód prowadzi się pewnie, a układ kierowniczy jest bardzo precyzyjny. Baterie zostały umiejscowione pod tylną kanapą, dzięki temu nie zmieniła się przestrzeń wewnątrz auta, a bagażnik nadal oferuje 286 litrów.
Toyota Yaris Hybrid zyska prawdopodobnie dużą ilość odbiorców, przynajmniej jak na hybrydę. Auto w mieście czuję się jak przysłowiowa ryba w wodzie. Spalanie pozytywnie zaskakuje, komfort jazdy stoi na wysokim poziomie, a parkowanie nawet w najmniejszej szczelinie nie stanowi problemu. Brawo dla Toyoty.

Tekst: Jakub Nieszporek, artykuł pochodzi z miesięcznika Flota Auto Biznes

Źródło:

Własne

Zdjęcia

Toyota Yaris Hybrid, fot. Moto.wieszjak.pl
Toyota Yaris Hybrid, fot. Moto.wieszjak.pl

Toyota Yaris Hybrid, fot. Moto.wieszjak.pl
Toyota Yaris Hybrid, fot. Moto.wieszjak.pl

Toyota Yaris Hybrid, fot. Moto.wieszjak.pl
Toyota Yaris Hybrid, fot. Moto.wieszjak.pl

Toyota Yaris Hybrid, fot. Moto.wieszjak.pl
Toyota Yaris Hybrid, fot. Moto.wieszjak.pl

Wersja PREMIUM Kodeks Pracy 2016169.00 zł

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

Iga Kalinowska

Aplikant adwokacki

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »