| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE MOBILNE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Moto porady > Eksploatacja > Wnętrze i wyposażenie > Zakup map Here, a przyszłość motoryzacji

Zakup map Here, a przyszłość motoryzacji

Co mają niemieccy producenci samochodów do map w smartfonach, tabletach, nawigacjach samochodowych i zegarkach? Całkiem sporo. Więcej niż możecie się spodziewać.

Ameryka jako zagrożenie

Dla koncernów motoryzacyjnych przejęcie Here oznacza jeszcze jeden ogromny komfort: wyeliminowanie zagrożenia jakim jest Apple, Google czy Microsoft. Producenci samochodów traktują bowiem amerykańskie firmy technologiczne jako potencjalnych rywali w zakresie pozyskiwania informacji o klientach i użytkowanych przez nich produktach (stąd tak powolne wdrażanie rozwiązań takich jak Car Play czy Android Auto). Lepiej mieć pod pełną kontrolą stabilnego dostawcę map i rozwiązań komunikacyjnych, aniżeli być zdanym na łaskę współpracy z firmami, które nie dają gwarancji tak pożądanej długoterminowej stabilizacji. Nawet dla takich wielkich graczy jak Daimler (właściciel marki Mercedes) dużym ciosem może być konieczność porzucenia lub znaczącej modyfikacji kosztownych projektów z powodu zmian technologicznych narzucanych przez partnerów takich jak Google.

Czy sprzedaż Here obchodzi zwykłego Kowalskiego?

Na przejęcie Here przez konsorcjum niemieckich producentów aut warto także spojrzeć z perspektywy zwykłych konsumentów: osób, które na co dzień używają map Here w smartfonach, tabletach, komputerach czy też w nawigacjach (najbardziej znanym odbiorcą map jest Garmin). Póki co powinni spać spokojnie ze świadomością, że nie obsługuje ich Nokia, tylko jedne z najbardziej prestiżowych firm motoryzacyjnych (ciekawa perspektywa: mapy od Audi, BMW i Mercedesa w tanim smartfonie z Androidem przymocowanym do szyby w Dacii). W oficjalnych komunikatach nie brak jasnych deklaracji, że Here dalej będzie poszerzać gamę produktów i udostępniać je klientom ze wszystkich sektorów, a konsorcjum nie będzie ingerowało w działania operacyjne (czy dotyczy to tylko kwestii finansów czy też również listy klientów?).

„Niezwykle precyzyjne mapy cyfrowe stanowią jeden z najważniejszych elementów mobilności jutra. Poprzez wspólne nabycie HERE pragniemy zabezpieczyć niezależność oferowanych przez nią usług, które są kluczowe dla wszystkich producentów samochodów, dostawców i klientów, również z innych branż przemysłu” — mówi Dieter Zetsche, prezes zarządu Daimler AG.

Przeciętny kierowca może zyskać na sprzedaży Here. Firma przestanie być bowiem utożsamiana jedynie z mapami i niezbędną aktualizacją (docelowo ma odbywać się niemal w czasie rzeczywistym). Duże nadzieje warto pokładać w udoskonaleniu usług o natężeniu ruchu drogowego i wszelkich utrudnieniach. Dla zwykłego użytkownika oznacza to nie tylko, że otrzyma bardziej precyzyjne dane o korkach (choć te, które ma w aplikacjach w smartfonach są już bardzo dobre). Dzięki rozwiązaniom w zakresie szybkiej wymiany informacji czeka nas zupełnie nowa era ostrzeżeń drogowych. Prócz standardowych komunikatów o fotoradarach pojawią się także ostrzeżenia o śliskiej nawierzchni (uzyskane na podstawie danych z układów ABS poprzedzających nas samochodów), zielonej fali sygnalizatorów świetlnych na skrzyżowaniach, niebezpiecznych zakrętach czy innych nieoczekiwanych i nieplanowanych zdarzeniach. „Nasze otoczenie stale się zmienia. Dlatego też informacje, którymi dysponują mapy cyfrowe, muszą być stale uaktualniane. Zapewni im to maksymalną użyteczność” — twierdzi Rupert Stadler, prezes zarządu Audi AG.

reklama

Polecamy artykuły

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

Paweł Macuga

Prawnik

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »