| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Moto porady > Eksploatacja > Tuning > Wyścigi na jedną czwartą mili: jak zacząć?

Wyścigi na jedną czwartą mili: jak zacząć?

Nie jest to sport skomplikowany. W skrócie chodzi w nim o to, kto szybciej pokona dystans 402,3 m. To nie skrót, to cały opis sensu wyścigów na ¼ mili. Jak się  do nich przygotować?

Na starcie staje dwóch zawodników. Po zgaśnięciu świateł – profesjonalnym wyścigu, lub po daniu przez startera znaku do rozpoczęcia wyścigu – w wersji bardziej amatorskiej, wciskają gaz do dechy i walcząc z przyczepnością starają się jak najszybciej przejechać linię mety. Tu praktycznie od razu widać kto wygrał.

Kluczowymi parametrami są moc, moment obrotowy, przyczepność napędzanych kół – zazwyczaj tylnych. Napęd na tylną oś zazwyczaj postrzegany jest jako kwintesencja sportu. Bierze się to zarówno ze względów tradycyjnych, jak i praktycznych. Kiedy wciskasz gaz dociążasz tylną oś. Te koła mają wtedy maksymalną przyczepność i są w stanie ją wykorzystać. Jeśli ruszasz przednionapędówką, koła przednie są odciążone i trudniej jest im wgryźć się w asfalt.

Zobacz również: Co to jest swap silnika?

Budowane za Oceanem bolidy do wyścigów na ¼ mili mają gigantyczne silniki, zasilane często wybuchowym metanolem, olbrzymie tylne koła, małe przednie kółka służą tylko do desperackich prób utrzymania kierunku. Często mają z tyłu doczepiony specjalny stelaż, którego zadaniem jest utrzymanie samochodu w poziomie – przód ma bowiem tendencję do unoszenia się w górę i auto może nawet odlecieć. Niezbyt daleko, ale na pewno widzieliście w telewizji obrazy szybujących w powietrzu aut wyścigowych.

Potrzebujesz mocnego, naprawdę mocnego auta. Najlepiej, by było ono specjalnie przeznaczone do tego sportu. Zakres przeróbek, do którego w końcu dojdziesz, uniemożliwi bądź mocno utrudni korzystanie z niego na co dzień. Ba, nie dojedziesz nim nawet na tor wyścigowy – będziesz potrzebował przynajmniej lawety, by je tam przetransportować.

Choć oczywiście nie jest to zasadą, wiele osób używa swoich aut i do wyścigów, i do dojazdów do pracy. Nie mogą być one jednak przerobione ponad przepisy polskiego prawa. Chodzi tu m.in. o poziom dopuszczalnego hałasu, o to, by opony nie wystawały poza obrys nadwozia i auto nie było zbytnio odchudzone – w celu redukcji masy bolidu wyjmuje się z niego wszystko, co zbędne, np. Światła i reflektory...

Ścigać można się w zasadzie na każdym rodzaju samochodu. Są one podzielone na klasy – według mocy, rodzaju napędu, itp. Czy kupisz przednio- czy tylnonapędówkę i tak masz szanse na wyrównaną walkę i zwycięstwa. Musisz na początek zadbać o wysilenie silnika. Osiągniesz to przez chiptuning (czyli przeprogramowanie komputera sterującego silnikiem), zmianę układu dolotowego i wylotowego – to początek. Potem będziesz zmieniał tłoki ze zwykłych na kute, do wymiany pójdzie uszczelka pod głowicą, bo będzie musiała wytrzymać zwiększoną moc i ciśnienie w silniku. Następnie odchudź samochód. Jeden fotel dla kierowcy w zupełności wystarczy, na śmietnik pójdzie tylna kanapa, głośniki, plastikowe szyby są lżejsze od zwykłych.

Zobacz także: Sportowe filtry powietrza - porady.

Zanim zaczniesz upewnij się, że Cię na to stać, wyścigi wciągają i dość dużo kosztują. Wybierz się też na kilka imprez, porozmawiaj z zawodnikami, poczuj atmosferę, zobacz na jakim sprzęcie jeżdżą. I podpatrz ich technikę jazdy! Wbrew pozorom wyścigi na wprost nie są wcale takie proste. Walka toczy się o ułamki sekund, a podczas startu liczy się każdy, najmniejszy nawet ruch nóg kierowcy.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

Krzysztof Stucke

Kancelaria Prawa Pracy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »