| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Moto porady > Eksploatacja > Tuning > Czy warto montować podświetlenie spryskiwaczy i anten?

Czy warto montować podświetlenie spryskiwaczy i anten?

Podświetlone spryskiwacze to element stylizacyjny. Jego jedyną zaletą jest to, że widać, gdzie na masce znajdują się dysze spryskiwaczy. Podobnie rzecz ma się z antenkami. Nie służą niczemu innemu.

W sklepach pseudotuningowych można nabyć zestawy montażowe do podświetlania antenek, dysz spryskiwaczy czy wentyli. Kosztują niewiele, ich montaż jest prosty. Nie polecam jednak ich montażu czy używania. To wyrzucanie pieniędzy w błoto i podkreślanie swojego kiepskiego gustu. I - przy okazji - narażanie się na niepotrzebny kontakt ze stróżami prawa. Według wielu osób montowanie sobie na aucie świecących gadżecików to podręcznikowy przykład wiejskiego tuningu. Ergo – kupujesz coś takiego, szpecisz sobie auto i narażasz na mandaty i odebranie dowodu rejestracyjnego.

Podświetlanie spryskiwaczy jest w Polsce nielegalne. Możesz pochwalić się nim na parkingu, zlocie tuningowym czy wystawie, ale jazda dodatkowym oświetleniem (dotyczy to także świecących wentyli czy antenek) skończy się odebraniem dowodu rejestracyjnego!

Nie jest dla mnie jasny powód, dla którego niektórzy kierowcy decydują się na wmontowanie świecących diód w dysze spryskiwaczy czy anteny. Nie poprawia to ich działania. No i na ogół są to niebieskie świecidełka, które mogą na pierwszy rzut oka kojarzyć się np. z policyjnym motocyklem. Zaś właściciele podświetlonych spryskiwaczy czy antenek kontaktów z policją powinni raczej unikać.

I znowu większość tak ozdobionych aut ma zamontowane diodki o niebieskiej barwie. Jedyne świecące koła, jakie naprawdę budzą respekt, to rozgrzane na nocnym rajdzie do czerwoności tarcze, sypiące gradem iskier. Ale na co dzień trudno to osiągnąć :)

Zobacz również: Jak zamontować oświetlenie LED?

W tym przypadku jestem sobie w stanie wyobrazić, choć z trudem, konstrukcję psychiczną osoby, która wstawia w klosze lamp niebieskie diodki. Oczywiście nie zamiast lamp, ale przed właściwymi żarówkami. Otóż mają one imitować dużo droższe lampy ksenonowe – te faktycznie mają bardzo jasną barwę światła, które ludzkie oko postrzega jako delikatnie niebieską. Oczywiście montowanie diód w kloszach lamp jest nielegalne. A po drugie ma sens jak wkładanie sobie wypchanej skarpety w spodnie. Może i na pierwszy rzut oka jeszcze jakoś wygląda, ale jedno uważniejsze spojrzenie odkrywa, że usiłujesz coś zrekompensować.

Policja potraktuje Cię szczególnie surowo, gdy zdecydujesz się podświetlić samochód na niebiesko lub czerwono. Te barwy są zarezerwowane dla służb ratunkowych i stróżów prawa.

Zobacz również: Plusy i minusy ksenonów - porady

Wielu kierowców przyłapanych na używaniu niedozwolonych elementów oświetlenia tłumaczy, że przecież dzięki temu są lepiej widoczni na drodze. Nic bardziej mylnego – widząc w nocy pojazd rozjarzony jak choinka większość użytkowników drogi zaczyna się zastanawiać co to takiego. Normalnie po rozmiarze i rozstawieniu świateł wiemy, jaki pojazd widzimy. Dwa światła – samochód, jedno – motocykl, dwa i górne obrysowe – ciężarówka. Wszelkie dodatkowe elementy działają destrukcyjnie na percepcję kierowcy i zamiast powodować lepszą widoczność, rozpraszają.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

Stawski Syty Adwokacka Spółka Partnerska

Specjalista w dziedzinie prawa inwestycji budowlanych, zamówień publicznych, nieruchomości, procesu zarządzania i transakcji nieruchomościami oraz prawa autorskiego

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »