| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Moto porady > Eksploatacja > Porady użytkowe > Czy policjanci nasłuchują rozmów na CB?

Czy policjanci nasłuchują rozmów na CB?

Wśród korzystających z CB radia panuje opinia, że policjanci z tzw. Drogówki podsłuchują rozmów i celowo wprowadzają w błąd kierowców, żeby Ci łamiąc przepisy wpadli w ich sidła.

Zobacz też: Jak złodzieje włamują się do samochodów?

Aplikacje pewniejsze niż informacje z CB radia?

Kierowcy mają jednak swoje sposoby, by uchronić się przed tego typu działaniami. O ile na tradycyjnym CB można być wprowadzonym w błąd przez pojedynczego użytkownika, o tyle w przypadku popularnych aplikacji antyradarowych jest to znacznie trudniejsze. Tym bardziej, że zasada działania systemów jest odwrotna. Na CB radiu dostaje się informację fałszywą o charakterze negatywnym: że kontroli nie ma. Korzystając z aplikacji można co najwyżej się dowiedzieć (niejako na zapas), że w danym miejscu kontrola jest, mimo że fizycznie jej nie ma. Czy istnieje jednak szansa, że policja skorzysta z danej aplikacji i będzie odwoływała ostrzeżenia wprowadzane przez innych kierowców? Teoretycznie tak, ale to mało prawdopodobne, bo w Polsce dostępnych jest kilka aplikacji pełniących funkcję „antyradarów” i mundurowi musieliby używać wszystkich. Poza tym rozwiązania mobilne zazwyczaj posiadają mechanizmy zabezpieczające przed masowym tworzeniem nieprawdziwych ostrzeżeń. „Wystarczy jedno zgłoszenie, by ostrzeżenie pojawiło się w aplikacji typu NaviExpert lub Rysiek. Jego żywotność zależy natomiast od tego, ilu kierowców je potwierdzi lub odwoła” – wyjaśnia Katarzyna Przybylska z NaviExpert. „Wiarygodność użytkowników jest monitorowana przez zaawansowane algorytmy analizy danych. Jeśli wykryją użytkownika, który wprowadza fałszywe dane, obniżą mu wiarygodność tak, aby zapobiegać tworzeniu nieprawdziwych ostrzeżeń” – dodaje Przybylska.

Zobacz też: Jakich używanych części nie wolno montować w samochodzie?

Cały mechanizm opiera się na wzajemnej wymianie świadczeń. Kierowcy działają w oparciu o regułę wzajemności – ostrzegę i będę ostrzeżony. Robert Cialdini, słynny amerykański psycholog, opisał tę regułę jako jedną z najbardziej rozpowszechnionych norm ludzkiej kultury, która wymaga, by rewanżować się za to, co od kogoś otrzymujemy. Poczucie zobowiązania czyni możliwym powstanie stałych relacji wymiany, które są korzystne dla społeczności – w analizowanym przypadku dla społeczności kierowców. Reguła wzajemności z powodzeniem sprawdza się w różnych formach na drodze. Kierowcy od zawsze dzielili się kluczowymi na drodze informacjami. Najpopularniejszym niegdyś sposobem było „miganie długimi” i CB radio, w ostatnich latach obie te formy są coraz częściej wypierane przez aplikacje antyradarowe.

Autorem tekstu jest Maciej Pobocha, ekspert lokalizacja.info

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

decyzje-IT.pl

decyzje-IT.pl to specjalistyczny, internetowy serwis branży IT, stanowiący centrum wiedzy na temat rozwiązań informatycznych dla przedsiębiorstw i organizacji.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »