| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Auto i prawo > Auto formalności > Auto firmowe > Analiza szkodowości floty

Analiza szkodowości floty

Analiza szkodowości floty służy do redukcji kosztów floty poprzez uświadomienie kierowcom, szefom firmy, jak i czasem samemu sobie mechanizmów, które mają wpływ na wzrost kosztów. Jest ona dość prosta do wykonania i można to zrobić we własnym zakresie nie korzystając z zewnętrznych partnerów. Zazwyczaj wystarczy przeprowadzić taką czynność raz w roku.

Analiza szkodowości floty - bat na kierowców

Na podstawie wykazu szkód i sprawców można dojść do wniosku, jaki program naprawczy byłby skuteczny, a w szczególności czy można zastosować wysokie franszyzy w AC (co obniży składkę) w połączeniu z udziałem własnym pracownika w szkodzie. Im wyższa franszyza tym niższa składka, ale niekoniecznie ma to odzwierciedlenie wprost proporcjonalne. Warto rozważyć franszyzę wykupując autocasco. Przy OC nie ma możliwości zastosowania franszyzy, gdyż jest to program tylko dla ubezpieczeń obowiązkowych.

Udział własny pracownika w szkodzie powinien być skutecznym „batem”, wpływający na mobilizacje do ostrożniejszej i rozważnej jazdy. Wypadek spowodowany przez kierującego stanowi pogorszenie wskaźnika szkodowego, a w konsekwencji wyższą składkę w kolejnym roku. Niestety, praktyka jest taka, że pracownicy nie szanują samochodów służbowych o ile nie ponoszą konsekwencji swojego działania. Zatem bez jednoznacznej decyzji i konsekwentnego stosowania zasad prowadzenie analizy szkodowości niewiele wniesie.

Zobacz też: Jak skutecznie ubezpieczyć towar podczas transportu?

Analiza szkodowości floty - kij i marchewka

Z moich obserwacji wynika, że udział własny pracownika w szkodzie stanowi bardzo dobry pomysł, który z reguły wpływa na obniżenie szkodowości zarówno w AC jak i OC. Warunkiem jest odwaga w jego stosowaniu w stosunku do każdego kierowcy bez żadnej taryfy ulgowej. Istotną rolę odgrywa odpowiednia komunikacja wśród załogi nie tylko przy wprowadzeniu tej zasady, ale również informowanie, że wyegzekwowano udział w szkodzie od tego czy innego kierowcy. No i oczywiście wytłumaczenie, dlaczego w firmie stosujemy taką a nie inną regulację.

Aby wyegzekwować udział własny od pracownika, należy stworzyć odpowiedni zapis w regulaminie użytkowania auta służbowego, który w formie pisemnej zaakceptują wszyscy użytkownicy pojazdów. Zapis powinien być jasno sformułowany i zawierać dokładne okoliczności, w jakich pracodawca otrzymuje prawo egzekwować od pracownika udział własny. Można uwzględnić wysokość franszyzy zastosowaną przez ubezpieczyciela, ale również określić wysokość kary za spowodowanie kolizji z winy pracownika. Zastosowanie metody ”kija i marchewki” ma najlepszy wpływ na zredukowanie szkodowości floty (ilości kolizji), co w przyszłości przełoży się na wymierne oszczędności w wysokości składek.

Zobacz też: Faktoring – w jaki sposób poprawia płynność finansową?

reklama

Polecamy artykuły

Ekspert:

Flota Auto Biznes

FlotaAutoBiznes to motoryzacyjno-biznesowe czasopismo poświęcone zagadnieniom związanym z zarządzaniem samochodami w przedsiębiorstwach. Magazyn ukazuje się co dwa miesiące.

Źródło:

INFOR

Zdjęcia

wypadek, stłuczka, kolizja Fot. Fotolia
wypadek, stłuczka, kolizja Fot. Fotolia

CIT 2018. Komentarz (książka)299.00 zł

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

TaxCorner

TaxCorner - Kancelaria Doradcy Podatkowego Artur Ratajczak jest młodą, prężnie rozwijającą się firmą doradztwa podatkowego. Świadczymy usługi doradcze, wykorzystując swoją wiedzę i doświadczenie oferujemy usługi najwyższej jakości.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »
Notyfikacje
Czy chcesz otrzymywać informacje o najnowszych zmianach? Zaakceptuj powiadomienia od mojafirma.Infor.pl
Powiadomienia można wyłączyć w preferencjach systemowych
NIE
TAK