| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Moto porady > Auto w podróży > Relacje z podróży > Canaima i Góra Diabła - informacje praktyczne i nie tylko

Canaima i Góra Diabła - informacje praktyczne i nie tylko

Rzeki płynące w korytach z półszlachetnego jaspisu, tukany przelatujące nad głowami i najwyższy na świecie wodospad Salto Angel przyciągają turystów jak magnes do parku Canaima, bo wydaje się on być rajem. Tylko Auyan Tepui zwana Górą Diabła sugeruje, że w okolicy mieszkają złe duchy, zwane przez Indian Marawiton.

Kiedy siedzę pod Salto Angel zapominam o wszelkich niedogodnościach jakie związane były z przylotem do parku Canaima. Jedyna droga jaka tu prowadzi to droga powietrzna. Lubię latać choć moja dzika pasja do kolekcjonowania doświadczeń czasami ociera się o wątpliwości, które jak sądzę są wytworem rozsądku. Z pewnym niedowierzaniem, ale i nie ukrywam niepokojem spoglądam na mała, mocno nadszarpnięta czasem awionetkę którą mamy dostać się do parku Canaima. Moje wątpliwości dodatkowo potęgują się kiedy poznaje pilota a ten z dzikim rechotem żartuje, że to jego pierwszy lot. Niestety już nie da się wysiąść. Uśmiecham się w odpowiedzi na ten rechot udając, że razem z nim dobrze się bawię. Kołowanie trwa wieczność tak ja zresztą cały lot (a to zaledwie 1h10min).

Nie zamknięte okna trzepoczą na wietrze jak oszalałe zanim udaje się przekonać pilota aby je zamknął. Huk w samolocie jest tak wielki, że spodziewam się kilkudniowej głuchoty po wylądowaniu, jeśli uda się wylądować oczywiście. Przez chwilę nawet żałuje, że dałam się namówić na Canaimę. Wole jednak czuć grunt pod nogami. Walenie pilota pięścią we wskaźniki paliwa sugerują , że nasza awionetka nie tylko wygląda na niesprawna ale po prostu jest niesprawna. Dokładam wszelkich starań aby sprawiać wrażenie zrelaksowanej. Odwracam się za siebie i widzę Magdę... bladą jak gejsza i tylko usta zamiast soczystej czerwieni przybierają barwę sinego fioletu... Udało się wylądować ale jakoś ciężko mi zapomnieć o tym że za kilka dni trzeba wrócić ta sama dróg.

Mieszkamy nad brzegiem laguna Canaima. Stojąc nad brzegiem o zachodzie słońca widać piękna tęczę powstającą w rozpryskujących się kroplach wody wodospadu Salto Sapo i Salto Sapito. Dni wyglądają podobnie, czas płynie wolno. Każdego ranka o wschodzie słońca budzi nas obrzydliwie hałaśliwa, wielkich rozmiarów ara, kąpie się z jaszczurką Zośką która zamieszkała u nas pod prysznicem. Polubiłam ją bo zjada wszystkie muchy, komary i pająki i pewnie będzie mi jej brakowało jak wyjadę. Zdecydowanie mniej będzie mi brakowało masywnej kapibary, która w nocy przechodząc przez nasz obóz potrąciła mnie swoim mięsistym zadem odbijając mi prawie nerki.

Bądź na bieżąco: Ostrzeżenia dla podróżujących

Dziś siedząc w Ciudad Boliwar z tęsknotą myślę o jaszczurce Zośce, o lagunie, o spokoju i o tym, że są miejsca gdzie nie ma czasu. Gdzie są tylko wschody i zachody słońca i jedynie one nadają rytm.

reklama

Autor:

Źródło:

INFOR

Zdjęcia

Rzeki płynące w korytach z półszlachetnego jaspisu, tukany przelatujące nad głowami i najwyższy na świecie wodospad Salto Angel przyciągają turystów jak magnes do parku Canaima, bo wydaje się on być rajem.
Rzeki płynące w korytach z półszlachetnego jaspisu, tukany przelatujące nad głowami i najwyższy na świecie wodospad Salto Angel przyciągają turystów jak magnes do parku Canaima, bo wydaje się on być rajem.

E-urząd Cyfrowe usługi publiczne. Poradnik dla administracji i przedsiębiorców (książka)79.00 zł

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

Motiveo

Motiveo.pl to nowy sposób na tworzenie współczesnych systemów motywacyjnych dla handlowców. Platforma ta przeznaczona jest dla całego sektora MŚP.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »