| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Moto > Moto porady > Auta zabytkowe > Historia motoryzacji > Historia motoryzacji: Opel, od maszyn do szycia do eleganckich samochodów

Historia motoryzacji: Opel, od maszyn do szycia do eleganckich samochodów

Adam Opel AG to jedna z najstarszych niemieckich firm motoryzacyjnych i jedna z legend światowej motoryzacji. Jej początki sięgają początków drugiej połowy XIX wieku, kiedy jeszcze nikomu nie śniły się pojazdy, które poruszałyby się samodzielnie, bez koni i bez kłębów pary, unoszących się wokół sunącego z głośnym sapaniem wehikułu.

W 1942 roku stało się jasne, że marzenia Hitlera o błyskawicznej wojnie okazały się palcem na wodzie pisane i że działania wojenne będą jeszcze trwały kilka co najmniej lat. Fabryki samochodów zamieniono wówczas w wytwórnie części zapasowych do samolotów i czołgów. Jedynie brandenburska fabryka Opla pracowała na maksymalnych obrotach, produkując standardowe silniki o pojemności 3,6 litra do ciężarówek Opel „Blitz”. Mniejsze ciężarówki, o ładowności do 2,7 tony były produkowane w oparciu o licencję przez firmę Daimler-Benz w dawnej fabryce Benz’a w Mannheim.

Jednym z najbardziej wszechstronnych niewielkich niemieckich pojazdów wojskowych była dziwaczna konstrukcja, łącząca w sobie cechy traktora i motocykla, nazwana Kettenkrad. Pojazdy te, wytwarzane w zakładach NSU, wyposażano w czterocylindrowe silniki o pojemności 1,4 litra, przeznaczone pierwotnie dla Opla Olympii. Miały one pojedyncze przednie koło, służące do kierowania podczas jazdy na wprost i pokonywania łagodniejszych zakrętów, oraz dwie gąsienice, zastępujące tylne koła.   

Ponieważ władze wojskowe Niemiec hitlerowskich nie miały zbyt wielkiego zaufania do silników chłodzonych powietrzem, a te znacznie lepiej spisywały się w warunkach ostrych zim rosyjskich, niż chłodzone cieczą, w zakładach Opla opracowano interesujące rozwiązanie, polegające na odprowadzaniu ciepła z silnika za pomocą smarującego go oleju. Nazwano to „chłodzeniem olejowo-powietrznym”. Polegało to na otoczeniu płaszczem olejowym cylindrów, na wzór płaszcza wodnego. Olej odbierał ciepło ze ścianek cylindra i następnie był schładzany bezpośrednio powietrzem w aluminiowych głowicach, po jednej na każde dwa cylindry. Silnik o takiej konstrukcji miał pojemność 3,6 litra, moc 72 KM przy 3000 obrotów na minutę i mógł pracować na benzynie niskooktanowej. Stworzono jednak tylko 3 takie silniki i dalsze prace przerwano.

W fabryce Opla w Rüsselsheim prowadzono w tym czasie prace nad udoskonaleniem układu doładowania w i tak już rewelacyjnych silnikach lotniczych Junkersa. W sierpniu 1944 roku ciężkie naloty bombowe zniszczyły niemal doszczętnie obie fabryki Opla.  

Po zakończeniu działań wojennych zakłady w Brandenburgu zostały zajęte przez okupantów sowieckich. Ci szybko wywieźli z nich wszystko, co dało się wywieźć, łącznie z armaturą z zakładowych toalet. Na dodatek decyzją alianckich władz w ręce wojsk sowieckich trafiło kompletne oprzyrządowanie przygotowane do produkcji modelu Opel Kadett, który miał być wytwarzany w fabryce w Lipsku. Szybko ślad po nim zaginął. Ja się niedługo potem okazało, już wkrótce w sowieckich fabrykach zaczęły powstawać auta bliźniaczo podobne do Kadetta i innych, starszych modeli Opla. Jednym z nich był wytwarzany masowo, także na eksport, Moskwicz 400. Wszystkie techniczne rozwiązania silnika 1,7 l zostały wykorzystane do stworzenia jednostki, napędzającej sowieckie Pobiedy i produkowane w warszawskiej FSO Warszawy M20.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

reklama

POLECANE

Nasze recenzje

Ostatnio na forum

Prawne ciekawostki

Eksperci portalu infor.pl

KasperskyLab

Ochrona przed zagrożeniami IT

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »