| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Firma > Mała firma > Finanse i rozwój > Wziąć kredyt obrotowy w banku, zrezygnować z kredytu kupieckiego i jeszcze na tym zarobić

Wziąć kredyt obrotowy w banku, zrezygnować z kredytu kupieckiego i jeszcze na tym zarobić

Kredyt kupiecki jest formą zachęty, jakiej udziela kupującemu sprzedający, podnosząc w ten sposób atrakcyjność jego decyzji o zakupie danego towaru. Najczęściej udzielany jest w obrocie hurtowym tak zwanym „stałym klientom”, kiedy partie towaru są relatywnie duże, a transakcje powtarzalne.

W tym systemie, klient zamówiony towar otrzymuje o kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt dni wcześniej, niż zobowiązany jest uregulować należność. Dzięki temu, w prowadzenie interesu, kupujący, może zaangażować mniej środków własnych na zakup towaru, a w niektórych przypadkach może ich w ogóle nie angażować. Będzie tak, kiedy termin jego spłaty zobowiązań jest na tyle długi, że do tego czasu spłyną już należności od klientów, którym ten towar sprzedał. Łatwo o taki przypadek, zwłaszcza, jeśli samemu prowadzi się sprzedaż „tylko za gotówkę”. Opisany wyżej mechanizm działania kredytu kupieckiego, jest najbardziej powszechny, szeroko stosowany i rozumiany. Stosują je hurtownie różnych branż, gdzie zaopatrują się sieci sklepów detalicznych czy producenci. Albo producenci wobec hurtowych odbiorców tego co wytwarzają, czy np. w budownictwie, hurtownie zaopatrujące firmy wykonawcze.

Możliwe jest jednak zdecydowanie bardziej twórcze wykorzystywanie faktu, że dostawcy są skłonni udzielać kredytu kupieckiego. Dobrze prosperująca firma, w której właściwie zarządza się finansami i osiągane są dobre wskaźniki płynności finansowej może, w drodze negocjacji, postarać się o osiąganie dodatkowego zysku negocjując z dostawcą lepsze warunki zakupu w zamian za rezygnację z odroczonego terminu płatności (sic!). Negocjacje z dostawcą musi poprzedzić prawidłowo przeprowadzony rachunek ekonomiczny. I tym zamierzamy się teraz zająć.

Główny dostawca firmy Aston  (firma Bolton) stosuje zasadę, że stałym, solidnym odbiorcom, udziela kredytu kupieckiego na 60 dni. Firma Aston również korzysta z tego kredytu, dzięki temu z powodzeniem wykorzystuje jedynie niewielką transzę bankowego kredytu obrotowego. Bank, widząc dobrą sytuację firmy Aston, przedstawia, co raz to korzystniejsze oferty na kolejne transze kredytu obrotowego. Dotychczas były one ignorowane. Przeglądając te oferty, nowy dyrektor finansowy (pan Cameron) postanowił zainteresować szefa firmy (szef osobiście negocjuje warunki z dostawcami) swoim pomysłem wzięcia kolejnej transzy obrotowego kredytu bankowego i jeszcze zarobienia na tym. Jednak najpierw trzeba było wszystko dobrze policzyć.

Polecamy: Analiza kosztów uznaniowych - porada

Zadanie dyrektora finansowego jest następujące: Jeśli cenę płaconą za partię towaru po 60 dniach od daty wystawienia faktury przez dostawcę przyjąć za 100%, to jaki minimalny upust cenowy można negocjować z tym dostawcą, gdy nasza firma (Aston) przyjmie zobowiązanie zapłacenia w ciągu 20 albo 10 dni, oraz przy zapłacie w dniu odbioru towaru?

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Piotr Łukasik

Prawnik, doktorant

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »