| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Lokaty > Warto wiedzieć > Ranking lokat bankowych - styczeń 2010

Ranking lokat bankowych - styczeń 2010

Początek roku nie przyniósł znaczących zmian na pierwszych miejscach rankingu lokat bankowych. Bankowcy przewidują, że spadająca inflacja podniesie atrakcyjność lokat w tym roku.

W ciągu ostatnich czterech tygodni na rynku lokat bankowych niewiele się zmieniło. Ale brak zmian w samych ofertach nie oznacza, że nic się nie dzieje. Brak zmian to tak naprawdę całkiem niezła informacja, bo dotychczas najczęściej słyszeliśmy o obniżaniu oprocentowania. Spore przetasowania widać za to w „otoczeniu” lokat, i to w dość bliskiej perspektywie. Jedne z nich zwiastują możliwość zwiększania oprocentowania przez banki, inne powodują, że nawet przy niezmienionej wysokości oprocentowania, atrakcyjność lokat nieco się poprawi.

Czytaj też: Straty na lokatach bankowych

Jeśli chodzi o same banki, to coraz bardziej widocznie wracają im chęci do udzielania kredytów, przede wszystkim hipotecznych. Są takie, które sygnalizują to wyraźnie i oficjalnie. Niektóre już szykują oferty, promocje i zachęty. Niektóre przygotowują się zabiegając o zwiększenie kapitałów i środków na poszerzenie akcji kredytowej. Jeśli rzeczywiście w kredytach zapanuje ożywienie, będzie ono prawdopodobnie miało przełożenie także na rynek lokat. Można więc liczyć na to, że ich nominalne oprocentowanie jeśli się nie zwiększy, to z pewnością nie będzie spadało.

Czytaj też: Jaki kredyt będzie szlagierem 2010 r.

Pewne znaczenie dla sytuacji klientów może też mieć fakt, że wygasają im wysokooprocentowane lokaty zakładane rok temu, gdy trwała jeszcze odsetkowa wojna między bankami. Wówczas oprocentowanie sięgało 8-10 proc., a dziś o takim można pomarzyć (lub szukać go tylko w reklamach). Tam wciąż kusi oprocentowanie na 8-10 proc. i „dodawane” przez banki cenne prezenty w postaci telefonów komórkowych, sprzętu elektronicznego lub innych gadżetów. To jednak produkty, które trudno zaliczyć do klasycznych lokat. Oszczędzanie sprowadza się do ulokowania pieniędzy klienta w kilku produktach, czyli np. części na lokacie a części w funduszu inwestycyjnym. Być może banki chcąc „zatrzymać” ten wypływający z ich „sejfów” pieniądz, będą skłonne nieco podwyższyć oprocentowanie obecnie oferowanych lokat. Przypomnijmy, że w naszym rankingu uwzględniamy tylko najlepsze oferty banków dotyczące „czystych” lokat, bez żadnych promocji, losowań cennych nagród i sprzedaży wiązanej.

Jeśli chodzi o pozostałe warunki otoczenia, trzeba zwrócić uwagę na trzy kwestie: prognozy inflacji, perspektywę podwyżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej i zmianę postrzegania ryzyka i szans na zyski z inwestycji innych niż lokaty bankowe. Inflacja, powodująca zmniejszanie się siły nabywczej naszych pieniędzy, stopniowo maleje. W grudniu ubiegłego roku wyniosła 3,5 proc. Prognozy na ten rok wskazują, że spadnie ona w jego trakcie nawet do 1 proc., a na koniec roku może wynieść 2,5 proc. To spowoduje wzrost atrakcyjności lokat, bo choć nominalna wartość odsetek będzie taka sama, to ich realna wartość się zwiększy. Dla przykładu, nominalna wartość odsetek od 12-miesięcznej lokaty oprocentowanej na 5 proc., założonej na początku ubiegłego roku, wyniosła po odliczeniu podatku Belki 4,05 proc. Realna wartość odsetek, czyli po uwzględnieniu 3,5 proc. inflacji, wyniosła zaledwie 0,55 proc. Przy tych samych warunkach i inflacji sięgającej 2,5 proc., realna wartość ulokowanych przez nas pieniędzy zwiększy się o 1,55 proc.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Europejskie Centrum Konsumenckie

Pomoc prawna dla konsumentów w UE

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »