| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Lokaty > Rachunki i konta oszczędnościowe > Rosną opłaty w bankach

Rosną opłaty w bankach

Koszty związane z prowadzeniem rachunku bankowego wzrosły w skali roku nawet o kilkaset złotych – wynika z analizy Open Finance. Jakie opłaty, i w których bankach skoczyły najbardziej?

Zdecydowanie gorzej sytuacja wygląda w przypadku ofert analizowanych pod kątem klienta „tradycyjnego”. Z danych Open Finance wynika, że to głównie konserwatywni klienci odczuli skutki podwyżek. W tej kategorii sprawdziliśmy 21 banków – koszty wzrosły aż w 19 z nich. Wyjątek stanowiły oferty zaledwie kilku instytucji: Banku BGŻ, gdzie żadnych zmian nie było, Banku Millennium, w którym konto nieznacznie potaniało, oraz Banku Pocztowego, którego Pocztowe Konto Plus zrobiło się znacznie tańsze (wcześniej kosztowało 10 zł miesięcznie, teraz może być bezpłatne). Podrożało jednak Pocztowe Konto Standard. W innych bankach podwyżki były dużo wyższe.

Teoretycznie największy wzrost odczuli klienci Raiffeisen Banku, w którym roczny koszt związany z korzystaniem z rachunku wzrósł o 448 zł. To przede wszystkim efekt wprowadzenia prawie 10-złotowej opłaty za przelew w oddziale, która w zasadzie wyklucza korzystanie z tej usługi na szerszą skalę. W praktyce jednak Raiffeisen nie ma wielu klientów korzystających z tej usługi, więc zmiana nie powinna być aż tak bolesna. Większym problemem może się za to okazać wzrost opłat za korzystanie z Superkonta w PKO BP, które łącznie wzrosły o 100 zł. Ze względu na sporą liczbę klientów konserwatywnych w tym banku, podwyżki mogą okazać się w tym przypadku bardziej dotkliwe. Tego typu osoby za konto zapłacą więcej także w Kredyt Banku (o 120 zł), Nordea Banku (o 126-138 zł), Citibanku (o 112-124 zł), Dominet Banku (o 108-168 zł) czy Banku BPH (wzrost o 112 zł).

Należy pamiętać, że wszystkie wyliczenia oparte są na konkretnych założeniach, które opisujemy w metodologii. W rzeczywistości koszty będą się różnić z zależności od tego, w jaki sposób korzystamy z rachunków. Jedno jest pewne – podwyżki oznaczają dość duże obciążanie dla domowych budżetów tych osób, które nie korzystają z bankowości internetowej. Gołym okiem widać, że banki starają się niejako zmusić klientów do korzystania z tego kanału dostępu do usług. I wygląda na to, że poza zmianą banku, korzystanie z usług on-line jest najlepszym sposobem na złagodzenie kosztów podwyżek.

W naszych wyliczeniach uwzględniliśmy dwa skrajne profile klientów. Pierwszy z nich – „internetowy” – to aktywny internauta, który nie zagląda do oddziałów banków, używa karty debetowej do płatności bezgotówkowych i wykonuje wszystkie transakcje przez internet. Drugi to klient „tradycyjny”, który preferuje kontakt z „żywym” pracownikiem banku, dlatego przelewy wykonuje w oddziale lub za pośrednictwem telefonicznego centrum obsługi. Obydwaj przelewają na swoje konta wynagrodzenie (średnia krajowa), w tym samym banku utrzymują też depozyty.

Koszty za używanie rachunku w skali roku oszacowaliśmy przy założeniach, że nasi klienci wykonują sześć przelewów w miesiącu, raz na kwartał wybierają pieniądze w obcym bankomacie, a raz w roku nie uda im się spełnić kryteriów niezbędnych do tego, by kartę płatniczą używać za darmo. Wśród kosztów uwzględniliśmy także opłatę za dostęp do kanałów elektronicznych. Uwzględniliśmy również oprocentowanie rachunku przy założeniu, że klient przelewa tam wynagrodzenie i wydaje je w ciągu miesiąca.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

noRisk

noRisk to firma, która świadczy usługi prawne w zakresie wsparcia przy uzyskiwaniu odszkodowania.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »