| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Moja firma > Biznes > Finanse > Lokaty > Rachunki i konta oszczędnościowe > Gdzie założyć nastolatkowi konto?

Gdzie założyć nastolatkowi konto?

Banki są coraz bardziej skłonne do przygotowywania specjalnych ofert dla najmłodszych klientów, zauważyli eksperci. W ten sposób można przyciągnąć rodziców, jak również skłonić młodego klienta do skorzystania ze swoich usług w przyszłości. Gdzie warto założyć konto dziecku?

Popularny w kontach dla dorosłych dostęp do wszystkich bankomatów bez prowizji w przypadku ofert dla młodzieży nie jest już tak powszechny. Nieograniczone darmowe wypłaty ze wszystkich maszyn w kraju oferują wyłącznie PKO BP i Euro Bank (pierwszy z nich udostępnia również maszyny na całym świecie). Z kolei BOŚ, ze względu na słabo rozbudowaną sieć własnych bankomatów, pozwala juniorom na cztery wypłaty w miesiącu ze wszystkich bankomatów, a każda kolejna kosztuje 4 zł. Podobny mechanizm działa w Toyota Banku, gdzie klient otrzymuje trzy darmowe wypłaty, a następne są już obarczone prowizją w wysokości 4,5 zł. Należy również zwrócić szczególną uwagę na Meritum Bank, który pobiera opłatę w wysokości 1 zł od każdej wypłaty.

Rachunki, przeznaczone dla młodzieży do 18 roku życia, poza brakiem możliwości zaciągania kredytów i niekiedy ograniczonymi możliwościami lokowania oszczędności, najczęściej nie różnią się niczym od kont dla dorosłych klientów. Oznacza to, że nastolatkowie zyskują również dostęp do bankowości internetowej. W większości instytucji elektroniczne przelewy są darmowe lub ich koszt nie przekracza 0,5 zł. Niechlubny wyjątek stanowi tylko Getin Bank, który każdorazowo pobiera 1,49 zł.

Polecamy serwis: Kredyty

Wybierając wspólnie z pociechą rachunek bankowy, należy zwrócić uwagę na bezpieczeństwo karty płatniczej. Banki co prawda są zobowiązane przejmować na siebie odpowiedzialność od transakcji nieuprawnionych, ale dopiero przy kwocie powyżej 150 EUR (ok. 590 zł). A tych akurat złodziej i tak często nie będzie mógł wykonać, ze względu na ograniczone limity transakcji w przypadku juniorskich kart. Dlatego warto zadbać o to, aby bank odpowiadał za wszystkie transakcje, niezależnie od kwoty. Może wiązać się to z dodatkową opłatą rzędu 2-3 zł miesięcznie, ale zdecydowanie jest to koszt, który warto ponieść.

Ostateczny wybór najczęściej pada na bank, w którym rodzice mają już konto lub na instytucje, reklamującą ofertę jako skierowaną specjalnie dla młodzieży. Wprawdzie niejednokrotnie jest to rozwiązanie najwygodniejsze, ale warto zwrócić uwagę, że w wielu bankach nastolatkowi można założyć również zwykłe konto. Pozwalają na to m.in.: Alior Bank, Citi Handlowy, Inteligo czy Raiffeisen. Ostatni z nich wprowadził niedawno możliwość założenia rachunku dla klientów poniżej 13 roku życia, który ma formę konta wspólnego z przedstawicielem ustawowym. Jednak w takim przypadku dziecko nie może liczyć na kartę debetową i dostęp do bankowości elektronicznej.

Młodzież nie należy jeszcze do grupy docelowej większości banków. Ale kilku instytucjom nie przeszkadza to w promowaniu rachunków poprzez specjalne oferty. Na przykład Polbank próbuje wyróżnić się ponadprzeciętnie wysokim oprocentowaniem, ponieważ do końca września br. dla salda do 1 tys. zł płaci 7 proc. w skali roku. Z kolei Toyota Bank oferuje oprocentowanie 5 proc. i to z kapitalizacją dzienną, więc do końca 2011 r. od odsetek nie będzie pobierany podatek. Co więcej, bank premiuje dodatkowymi odsetkami uczniów, którzy w roku szkolnym 2010/2011 otrzymają świadectwo z czerwonym paskiem. Trudno więc zaprzeczyć, że bankowym ofertom dla nastolatków brakuje waloru edukacyjnego.

reklama

Narzędzia przedsiębiorcy

POLECANE

Dotacje dla firm

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Pomysł na biznes

Eksperci portalu infor.pl

Renata Świgońska

Prawnik, Tłumacz Przysięgły J. Angielskiego i J. Niemieckiego

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »